Znane są szczegóły nagłej śmierci syna Leszka Millera. Najprawdopodobniej popełnił samobójstwo

Leszek Miller Junior zmarł w wieku 48 lat. Wstępne śledztwo wykazało, że to mogło być samobójstwo.

O śmierci Leszka Millera Juniora jako pierwsza poinformowała jako pierwsza jego córka, Monika Miller.

Leszek Miller Junior nie żyje

Leszek Miller Junior zmarł w niedzielę 26 sierpnia. Jego śmierć potwierdził dla WP w wieczorem rzecznik prokuratury, Łukasz Łapczyński. Ciało zmarłego znaleziono w jego domu. Oficjalne pismo mówi:

Ciało Leszka M. zostało znalezione wczoraj w godzinach przedpołudniowych w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował. Na miejscu wykonano oględziny z udziałem techników policyjnych oraz prokuratora. Wstępne ustalenia poczynione w toku czynności oględzin wskazują na śmierć samobójczą.

Ciało zmarłego zostanie poddane sekcji zwłok w zakładzie Medycyny Sądowej, zrobione zostaną też badania toksykologiczne.

Na światło wychodzi coraz więcej szczegółów związanych z tym smutnym wydarzeniem. "Fakt" podaje, że Leszek Miller Junior cierpiał na depresję.

Portal wSensie.pl dotarł do informatora, który twierdzi, że w sprawie zostanie też dogłębnie zbadany wątek potencjalnego użycia narkotyków.

Leszek Miller Junior - kim był

Syn byłego premiera był absolwentem SGH w Warszawie. Pracował jako biznesmen, współpracował m.in. z Sobiesławem Zasadą. Pracował też w licznych spółkach Skarbu Państwa.

JAB


Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>

Więcej o:
Komentarze (16)
Syn Leszka Millera nie żyje. Najprawdopodobniej popełnił samobójstwo
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gość

    Oceniono 25 razy 7

    Po wyglądzie jego córki widać, że to nie była normalna rodzina. A dziadek Leszek nie ma z tym wiele wspólnego. Irytują mnie artykuły, gdzie próbuje się obarczać dziadka Leszka winą za tą rodzinną tragedię. Ludzie, a zwłaszcza przeciwnicy polityczni jakby mogli, to by wszystko wykorzystali do celów walki politycznej.

  • Gość: gość1

    Oceniono 11 razy 5

    Gdyby nie znajomości dziadka, to junior nie byłby znanym "biznesmenem". Ręka rękę myła za czasów lewicy i obecnie za czasów pisu jest dokładnie tak samo. Wtedy mając dobre studia, aby pracować w państwowym urzędzie czy spółce s.p. musiałeś posiadać "znajomości lewicowe". Obecnie mając studia także nie znajdziesz pracy w żadnym państwowym urzędzie, ani w spółce skarbu państwa, jeśli nie masz znajomości w pis, bo każde jedno ogłoszenie jest ustawione. Życzę Wam, abyśmy poszli wszyscy na wybory i przerwali ten obłęd raz na zawsze, bo człowiek nie po to kończy studia, by zasuwać na zmywaku w zachodniej firmie, czy nosić kartony i kasować w Biedronce.

  • anka.pano

    Oceniono 3 razy 3

    Synuś chciał być biznesmenem tj. wkręcał się do społeczek skarbu państwa. Syn byłego premiera - to w końcu należało się. Ups, coś ten "biznes" mu nie wyszedł i może nie mógł tego zaakceptować że w tym wieku nie jest już miliarderem, w końcu inne znajomki wielkie lody robią dzięki koneksjom i osiągnęli sukces.

  • Henryk Walezy

    Oceniono 7 razy 3

    Millera nie trawię, ale po ludzku mu współczuję.
    Biznesmen pracujący w licznych spółkach Skarbu Państwa. Nic dodać nic ująć.

  • waznezdanie

    Oceniono 5 razy 3

    No, to znacie szczegóły czy wiecie,że prawdopodobnie???

  • Gość: nick

    Oceniono 1 raz 1

    no i młodego HAARP-em seryjny samobójca zamordował

  • lieft

    Oceniono 7 razy -3

    Też chciałbym już skończyć tą przygodę z życiem. Jemu i innym się udało, mnie kiedyś w końcu też. Obecny świat nie jest normalny dla życia. Coraz więcej ludzi wybiera tą drogę i dobrze, kończą się ich problemy, wszystkie zmartwienia, smutki. Zwykłe zera tego nie zrozumieją, jedynie ludzie wrażliwi, którzy nie dają rady, nie widzą sensu w życiu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX