Dzieci Tomasza Kota nie chodzą do szkoły. Aktor zdecydował się na nietypowe rozwiązanie. "Pociechy uczą się doskonale"

Dzieci Tomasza Kota nie chodzą do szkoły. Leon i Blanka uczą się w domu, a za ich edukację jest odpowiedzialna mama.

Tomasz Kot i jego żona, Agnieszka, zdecydowali się na nietypowy krok. Nie posłali swoich dzieci do szkoły. 11-letnia Blanka i 8-letni Leon edukują się w zaciszu swojego domu. Nauczycielką została ich mama.

Tomasz nie sprzeciwiał się temu, bo żona ukończyła Psychologię Stosowaną na Uniwersytecie Jagiellońskim i zajmowała się terapią dziecięcą - podaje "Na żywo".

Okazuje się, że nauka w domu nie działa na ich niekorzyść. Wręcz przeciwnie! Dzieci odnoszą duże sukcesy.

Po kilku latach okazało się, że pociechy uczą się doskonale, a obowiązkowe, zewnętrzne egzaminy zdają na szóstki - czytamy.

 Tomasz Kot, Agnieszka Kot Tomasz Kot, Agnieszka Kot Kapif

Agnieszka Kot

Agnieszka Kot jest fotografką, a swoja pasją zaraża męża. W swoim dorobku ma zdjęcia do takich filmów, jak 'Franciszek', 'Wyścig', 'Kaszel umarlaka', 'Jadę do ciebie Agnieszko', czy 'Próba mikrofonu'. Zdarza jej się też dokumentować dokonania męża - fotografowała m.in premierę spektaklu "Mój Nestroy" w teatrze w Kaliszu. Jest współautorką książki dla dzieci 'Senek' - książka zilustrowana jest jej kolażami.

Związek Tomasza i Agnieszki Kot

Tomasz i Agnieszka poznali się jeszcze na studiach. Para pobrała się w 2006 roku. Rok po ślubie na świat przyszła ich córka Blanka, która dziś ma 11 lat. Trzy lata później pojawił się Leon.

MT

Oni kiedyś byli razem. Zapomniane związki show-biznesu

Więcej o:
Komentarze (43)
Tomasz Kot nie posłał dzieci do szkoły. Jego córka i syn uczą się w domu. Za edukację jest odpowiedzialna żona aktora, Agnieszka
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • felicjan.dulski

    Oceniono 53 razy 29

    Szkoła nie tylko uczy "przedmiotów".
    Jest jeszcze niebagatelny czynnik socjalizacji, czasami najważniejszy dla przyszłego życia danej osoby.

  • zirke

    Oceniono 26 razy 22

    Program szkolny w obecnej postaci daje niewiele czasu na socjalizację. Dzieci spędzają 6-7 godzin na lekcjach i następne 2-3 przy zadaniach domowych. Dzięki nauce domowej można zyskać 2-4 godziny na rozwijanie zainteresowań dziecka w grupach rówieśniczych. Dopóki model polskiej szkoły będzie opierać się na XIX wiecznym modelu pruskim, każda godzina w szkole to czas stracony.

  • Gość: Gisc

    Oceniono 50 razy 16

    Bo są świadomi i wiedzą, że posłanie dziecka do zwykłej szkoły wyprało by dzieciom mózgi i uformowało kolejne jednostki posłusznie systemowi. Edukacja domowa jest na pewno lepszym rozwiązaniem.

  • mywork

    Oceniono 5 razy 5

    Znam sporo dzieci uczących się w ramach edukacji domowej. I ani jedno z nich nie jest wycofane społecznie, niesamodzielne czy przesadnie dorosłe. To są dzieci otwarte, bardzo kontaktowe, ciekawe świata i zaradne. I mają całkiem sporo znajomych i przyjaciół, bo rodziny uczące domowo często się spotykają. Dzieci chodzą też na zajęcia do domów kultury czy szkół językowych. Dodam, że ich kontakty z innymi dziećmi są oparte na zdrowych relacjach i szacunku, a nie tak jak w szkole na prawie "kto silny ten wygrywa". Szkoły to fajne miejsca, ale przeładowane - klasy zbyt liczne, chodzenie w systemie zmianowym, sporo sfrustrowanych nauczycieli, brak realnej pomocy psychologiczno-pedagogicznej powodują, że dla słabszych dzieci to nie jest miejsce spokojnego rozwoju umiejętności, a raczej źródło frustracji. Dlatego nie dziwię się, że są rodziny, które wybierają drogę homeschoolingu.

  • Gość: WOŹNY Z PODSTAWÓWKI

    Oceniono 4 razy 4

    Najlepsze dzieci w szkole to te, których nie ma.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 6 razy 2

    Ze znanych ludzi, którzy uczyli się poza szkołą, w domu przytoczył bym przykład posłanki ZChN Bogumiły Boby.
    Ktoś pamięta?

  • shtalman

    Oceniono 3 razy 1

    Ja też jestem po Psychologii Stosowanej, leję w mordę każdego napotkanego PiSowca ile wlezie, niestety nie pomaga, deficyt inteligencji tych wyznawców jest zbyt wysoki, rokowania na poprawę zero

  • zirke

    Oceniono 7 razy 1

    No nie wiem, jak tam u p. Kota, ale dla uzyskania średniej 4 u mnie wystarcza 2 miesiące na półrocze przy nauce średnio 2-3 godzin dziennie. Jest sporo czasu na zajęcia dodatkowe (jak najbardziej w grupach), życie rodzinne, 1 miesiąc ferii zimowych i 3-4 miesiące wakacji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX