Karol Strasburger opowiedział o swoim nowym związku. "Człowiek ma powód, żeby się uśmiechać". Zdradził, czy planują dziecko

Karol Strasburger jest w szczęśliwym związku z Małgorzatą Weremczuk. W wywiadzie opowiedział o początkach ich miłości oraz o tym, czy planuje dziecko.

Na początku była przyjaźń. Karol Strasburger po śmierci ukochanej żony Ireny, poprosił o pomoc w sprawach zawodowych młodszą o 38 lat Małgorzatę Weremczuk, która jest doświadczoną menedżerką gwiazd. Od razu złapali dobry kontakt, ale kobieta była wtedy mężatką, więc nic nie wskazywało, że może między nimi pojawić się miłość. Jednak nie układało się jej z mężem i się rozwiodła. Wtedy wybuchło uczucie pomiędzy nią, a prowadzącym "Familiadę".

Karol StrasburgerKarol Strasburger East News

Narodziny miłości

Karol Strasburger nie ukrywa, że znowu jest szczęśliwy i zakochany. Przyznaje, że na początku kobieta była dla niego tylko znajomą, ale gdy rozstała się z mężem, zaczął na nią patrzeć inaczej.

Małgosia długo była dla mnie wyłącznie znajomą. A później nagle staliśmy się ludźmi bez zobowiązań partnerskich i zaczęliśmy się przyglądać sobie zupełnie inaczej. Zaiskrzyło między nami może z rok temu - powiedział w rozmowie z tygodnikiem "Twoje Imperium".

Nie ma dla nich znaczenia to, że Małgorzata jest aż o tyle lat młodsza. Najważniejsze jest dla nich, że mają wspólny język, pasje i zainteresowania. Oboje uwielbiają sport oraz teatr. Dzięki nowemu związkowi Strasburger odzyskał radość życia.

Pomagamy sobie, jesteśmy szczęśliwi. Ludzie są sobie potrzebni, żeby wzajemnie się motywować. Ja pomagam Małgosi doświadczeniem, ona pomaga mi swoim zapałem młodości. Człowiek ma powód, żeby wyjść z domu i do niego wracać, żeby się uśmiechać i żyć, a nie siedzieć, martwić się i rozpatrywać jakieś złe historie - dodał.

Plany na przyszłość

Karol Strasburger z nową partnerkąKarol Strasburger z nową partnerką PAWEL DABROWSKI/ EAST NEWS

Karol Strasburger ostrożnie podchodzi do planowania przyszłości. Jest świadomy, że nigdy nie wiadomo, co nas czeka. Cieszy się tym, co jest teraz.

Nigdy nie wiadomo, co będzie za rok czy dwa. Dlatego zawsze mówię, że trzeba żyć tym, co jest teraz, bo wtedy życie jest fajne. Ja cieszę się i uśmiecham. Dla mnie samotność jest nie do przyjęcia - oświadczył.

Jednak pomimo tego, że jest szczęśliwy z Małgorzatą, nie planuje ślubu ani dziecka.

Nie mam w głowie takich pomysłów - zapewnia.

Inne zdanie w tej kwestii ma jego partnerka, Małgorzata. W "Dobrym Tygodniu" czytamy, że nie wyobraża sobie tego, żeby nie być mamą. Ciekawe, czy Karol Strasburger weźmie sobie pragnienia ukochanej do serca i zostanie wreszcie ojcem?

AW

Więcej o:
Komentarze (42)
Karol Strasburger szczerze o związku z młodszą o 37 lat partnerką. Na początku była to tylko przyjaźń
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • glemp1

    Oceniono 21 razy 11

    Widziałem dziś pana Karola na korcie tenisowym. Sprawności fizycznej pozazdrościć może mu większość dwudziestolatków.

  • kar.as

    Oceniono 10 razy 8

    On ją rozśmiesza kawałami. No - wiecie jakimi :-)

  • Oceniono 13 razy 5

    Każdy mężczyzna w jego wieku, wierzy że młoda kobieta jest w nim szaleńczo zakochana.
    Powinien goły stanąć przed lustrem i na siebie spojrzeć. Wtedy zobaczy, co kocha ta kobieta.
    Jego czy jego kasę

  • lech2011

    Oceniono 26 razy 4

    To tak, jakby ożenił się ze swoją wnuczką

  • wikal

    Oceniono 35 razy 3

    Szkoda że pan Strasburger nie uśmiecha się do swojej rówieśniczki. I jak każdy stary dziad któremu odbiło na punkcie młodej kobiety, jest przekonany, że ona w nim szaleńczo zakochana. Klasyka gatunku.

  • valla

    Oceniono 8 razy 2

    Hehe zaraz mi się Zelt przypomina i jego miłość.... :)

    Strasburger niedawno za żona płakał....

  • forfiter_jr

    Oceniono 8 razy 2

    No i fajnie. Niech im się wiedzie.

  • a.k.traper

    Oceniono 8 razy 2

    Młode dziewczyny często wolą dużo starszego, zwłaszcza z pieniedzmi bo mają stabilność, wyrozumiałość i mogą się wygadać, z młodym byczkiem ciągle jest seksualnie "tarmoszona", niedopieszczona i wiecznie mmusi pilnować to "wyrosłe dziecko", starszy facet cieszy oko gdy się taka młódź ubierze i grzeje ciało gdy się przytuli.
    Do dziecka bardziej dążą kobiety i to nie tylko jako żony ale i kochanki, tak już mają zakodowane.
    Z wypowiedzi pana Karola wyraźnie można wyczytać trzeźwość myśli i zdawanie sobie sprawy z ograniczeń wiekowych a szczególnie tego ostatecznego rozwiązania, jeżeli obojgu jest ze sobą miło to nie obrzydzajmy im tego. Osobiście raczej bym się nie pisał na taką różnicę wiekową ale wiadomo co człowiekowi do łba strzeli gdy równieśniczki lub troche młodsze rozmawiają o wnukach i chorobach a ciągoty cielesne są w zaniku i niezbyt rozwinięte od dawien dawna?

  • Gość: Aga

    Oceniono 1 raz 1

    Jest podobna do Jego zmarłej żony( nos i usta). Gust mu się nie zmienił.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX