"Kuchenne rewolucje". Dawno nie było tak sympatycznych bohaterów. Ale Gessler i tak dała im popalić. "Tu śmierdzi stęchlizną"

"Kuchenne rewolucje". Magda Gessler odwiedziła Babice, miejscowość nieopodal Oświęcimia. Bohaterowie odcinka urzekli widzów uśmiechem i skromnością.

"Kuchenne rewolucje". Tym razem Magda Gessler zawitała do maleńkich Babic pod Oświęcimiem. Restauratorka zajęła się zmianami w lokalu "Marysieńka". Bardzo szybko okazało się, że zmiany przydałyby się również w życiu właścicieli.

Kasia i Adam to kucharze z zamiłowania, którzy spotkali się, gdy oboje byli już dojrzałymi ludźmi i mieli za sobą nieudane małżeństwa. W przeszłości właścicielka "Marysieńki" była maltretowana przez byłego męża. Adam także wiele przeżył.

Wyglądasz na przetyranego życiem - mówiła Gessler do Adama.
No było to dla mnie bardzo ciężkie. Moja była żona nie chciała ze mną być i robiła wszystko, bym odszedł. Wyszedłem z domu jedynie z reklamówką, w którą zapakowałem szczoteczkę do zębów i slipy na przebranie. A w kieszeni miałem zaledwie 1,60 zł, mimo że było zaledwie 9 dni po wypłacie. Ale wszystko poszło... - mówił bohater odcinka.

Wspólnie z Kasią postanowili zacząć wszystko od nowa, a spełnieniem ich marzeń miała być restauracja. Własny lokal był pomysłem Kasi, która kocha gotować. Adam również świetnie odnajduje się w kuchni i pomaga w prowadzeniu lokalu.Własnym siłami odświeżyli zaniedbane wnętrze na tyle, na ile pozwalały im finanse. Nie spodobało się ono jednak Gesslerowej.

Jezus, tu śmierdzi stęchlizną - mówiła zaraz po przekroczeniu progu.

Następnie "wytknęła" restauratorom osad na piecu.

Kadr z 'Kuchennych rewolucji'Kadr z 'Kuchennych rewolucji' player.pl

Adam wiedział, że wystrojowi "Marysieńki" wiele brakuje, więc krytykę przyjął "na klatę". 

Ponieważ oboje są samoukami i często korzystają z przepisów rodzinnych w "Marysieńce" postawili na dania domowej kuchni polskiej. Kasia przyznała, że w gotowanie wkłada całe serce i mnóstwo pracy. Nawet kapusta i ogórki kiszone są tutaj "własnej roboty".

Magda Gessler w restauracji 'Marysieńka'Magda Gessler w restauracji 'Marysieńka' player.pl

Niestety w "Marysieńce" brakowało klientów. Co prawda goście, którzy od czasu do czasu organizują w ich restauracji imprezy są tak zachwyceni smakiem jej potraw, że biją brawo, to jednak już nie wracali.

Magda Gessler wzięła sprawy w swoje ręce. Kuchnia Kasi była wyjątkowo dobra, nie było co poprawiać. Restauratorka postanowiła jedynie nauczyć właścicielkę wypatroszenia ryb, a nazwę "Marysieńka" zmieniła na "Zajazd Babski".

Kasia to wyjątkowo emocjonalna kobieta, cały odcinek niemalże przepłakała ze stresu.

To miejsce ma potencjał na bardzo dobrą restaurację, pod warunkiem że właścicielka opanuje swoje emocje - mówiła Gessler.

Ostatecznie metamorfoza lokalu zakończyła się sukcesem. Po zakończeniu wizyty także polało się "morze łez" właścicielki.

To są łzy szczęścia, nie porażki - mówili zgodnie restauratorzy.
Mogę was tylko chwalić. Zdaliście na 5 z plusem - podsumowała Gessler.

MM

Quiz wiedzy dla długodystansowców: książki naszego dzieciństwa
1/60Pacanów powinien kojarzyć się nam z:
Zobacz także
  • Magda Gessler Magda Gessler bez burzy loków? Tak, to się dzieje. Fani zachwyceni: 20 lat mniej, wyglądasz jak Lara!
  • Justyna Żyła z dziećmi Koniec konfliktu u Żyłów? Żona skoczka opublikowała coś, co na to wskazuje
  • Magda Gessler Gessler twierdzi, że jej proces sądowy z hotelem umorzono. Głos zabrał jego właściciel. "Kolejna żałosna manipulacja"
Komentarze (34)
"Kuchenne rewolucje". Magda Gessler odwiedziła Babice - restaurację "Marysieńka". Dawno nie było tak sympatycznych bohaterów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • harmonia222

    Oceniono 47 razy 45

    Jak miło oglądało się ten odcinek. Rzadko kiedy widzi się w telewizji tak miłych i skromnych ludzi. Życzę im powodzenia w prowadzeniu restauracji i pozdrawiam!

  • lodomeria

    Oceniono 36 razy 36

    Szkoda, że w artykule kładziecie nacisk i wyolbrzymiacie negatywy.

    Fajna para, widać, że głęboko przeorani przez życie, a mieli szczęście trafić na siebie i próbują razem toczyć ten wózek. I tak w sumie niewiele im było potrzeba, żeby zaczęli od nowa walczyć o siebie.

  • Danuta Chojecka

    Oceniono 7 razy 7

    Naprawdę super para , po wielu trudach są nareszcie szczęśliwi ,miło się to oglądało.Źyczę powodzenia i dużo gości w restauracji.

  • siwywaldi

    Oceniono 6 razy 4

    Dwoje całkiem zagubionych i wytłuczonych przez życie ludzi, którzy o gastronomii nie wiedza nic, poza umiejętnością smacznego gotowania prostych, domowych potraw.

    Zrozumiałe jest że tu chcąc pomóc TRZEBA było zrezygnować ze strzelania garami i rzucania mięchem. I choć "rewolucja" wyszła zdaniem p. Gessler na piątkę z plusem, to ja zastanawiam się czy taki jadłospis w takim bardziej przypominającym szara chałupinę lokalu przetrwa dłużej. Ja, np. poszedł bym w hasło i szyld "Obiady domowe" czy coś w tym rodzaju

  • matts06

    Oceniono 9 razy 3

    Jeszcze taka uwaga do tego co napisałem poniżej. Ten program opiera się na tym, że właściwie za darmo zmienia się wystrój knajpy, że robi się jej reklamę w tv. Więc myślicie, że to wszystko jest tak z dobrego serca? Oczywiście, że nie. Coś za coś. A tym czymś jest "krew". Przecież ludzie by nie oglądali tego programu, gdyby Gessler zachowywała się normalnie, gdyby normalnie pomagała właścicielom wyjść na prostą, gdyby knajpa była zadbana, czysta, a uczestnicy nie odstawiali szopek co czasem ma miejsce. To byłoby nudne i by się nie sprzedało. Musi być show. Więc uczestnicy się na to godzą. Dlatego też twierdzę, że to ustawka. Musi być brud, smród i często jedzenie nie nadające się do jedzenia. Do tego bardzo często muszą być dodane dramaty rodzinne, czy między pracownikami, tak by dodać smaczku i dramaturgii do programu. Muszą latać k... pani Gessler, do tego patelni itd. Oczywiście zawsze gdzieś tam na zapleczu po iluś tam minutach programu taka rozmowa "od serca" pani Gessler z kimś kto ma problemu, tak by widz poczuł się lepiej po tych k... z początku. Sceny chwytające za serce. Coś pięknego :) A na koniec tak jak pisałem - katharsis, wszystkich i wszystkiego. Piękne odrodzenie knajpy niczym feniks z popiołów. Cudowna pani Gessler uratowała knajpę i uratowała też tych biednych pogubionych ludzi. Fantastyczne!!!

  • aa1000

    Oceniono 8 razy 0

    I znów nie zawiedli.
    Mowa oczywiście o przepojonych chrześcijańskim miłosierdziem komentarzy o pani Gessler czy też o oglądających ten program.

  • mysl_to_nie_boli

    Oceniono 11 razy -3

    To jest jakiś serial o masochistach. Dlaczego dorośli ludzie pozwalają sobie na to, żeby wstrętne babsko wtrącało im się w życie, omawiając każdy jego aspekt? W Krakowie była sobie knajpa Cudawianki, teraz jest Kiełbasa i sznurek... serio!? Kto kupuje takie prostackie pomysły!?

  • misiek1959

    Oceniono 16 razy -4

    Kochani, ten babsztyl z kołtunem na łbie robi to celowo, aby wywołać begatywne komentarze o sobie. Liczy, że ludzie z przekory będą oglądali następne odcinki tego shit-show. Można tylko te wypociny chamskiej baby zignorować. Jak oglądalność spadnie, to w końcu TVN kopnie to coś w du..ę. A swoją drogą to nie dziwota, że Polacy kochają chamstwo i bractwo pani Ikonowiczowej. Jest taka jak suweren......

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX