Michael Douglas masturbował się na oczach współpracownicy? Wzburzony aktor zaprzecza, ale zarzutów jest więcej

Michael Douglas w filmie 'Tożsamość zdrajcy' (2017)

Michael Douglas w filmie 'Tożsamość zdrajcy' (2017) (mat. prasowe)

Michael Douglas zaprzeczył oskarżeniom o molestowanie seksualne zanim jeszcze zdążyły one ujrzeć światło dzienne.

Michaelem Douglasem skontaktowało się czasopismo "The Hollywood Reporter", które przedstawiło mu oskarżenia stawiane przez byłą pracownicę aktora. Kobieta twierdzi, że Douglas miał 32 lata temu masturbować się przy niej.

Kobieta oskarża go też o używanie w jej obecności "barwnego języka", sprośne rozmowy przez telefon (prywatne, wykonywane w jej obecności) i że po tym jak ją zwolnił, zablokował jej możliwość dostania pracy w branży filmowej. 

W rozmowie z portalem "Deadline" aktor zaprzeczył tym oskarżeniom. W wywiadzie powiedział, że czuł potrzebę wytłumaczenia tego zawczasu. Tłumaczy, że usłyszał te zarzuty jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.

To kompletne kłamstwo, fabrykacja, zero prawdy - powiedział portalowi "Deadline".

Douglas przyznaje, że przez całą karierę udało mu się utrzymać dobrą reputację w branży i chciałby, żeby tak zostało. Sugeruje też, że kobieta mogła być niezadowolona z tego, jak potoczyła się jej kariera przez utratę pracy. Przyznaje też, że najciężej mu było powiedzieć o tym rodzinie, która teraz musi radzić sobie z konsekwencjami.

Rzecz, która boli mnie najbardziej to to, że muszę się z czymś takim dzielić z moją żoną i dziećmi. Moje dzieci są bardzo smutne. Idą do szkoły martwiąc się, że będzie o mnie jakiś artykuł przedstawiający mnie jako napastnika seksualnego.

Podkreślił też, że całym sercem popiera ruch #metoo i wspiera kobiety, które odważyły się przeciwstawić Harvey'owi Weinsteinowi i innym molestującym, ale oskarżenia wobec niego mogą być krokiem w tył.

W latach 90-tych Douglas przyznał się, że "choruje na seks". Był jedną z pierwszych gwiazd, które publicznie przyznały się do seksoholizmu a winą obarczył swojego ojca, Kirka Douglasa. Uzależnienie stało się powodem rozpadu jego pierwszego małżeństwa a aktor zdecydował się na terapię. Teraz dwukrotny laureat Oscara tworzy szczęśliwy związek z Catherine Zetą-Jones. W ich intercyzie jest zapis, że za zdradę Douglas musiałby zapłacić jej 1,7 miliona funtów.  

OG

Skandal seksualny w Hollywood. Molestowanie i gwałty w świecie show-biznesu. Kto został oskarżony, a kto padł ofiarą? [PODSUMOWANIE]

Zobacz także
Komentarze (47)
Michael Douglas zaprzecza oskarżeniom o molestowanie. "To kompletne kłamstwo"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Bocian

    Oceniono 43 razy 35

    Po trzydziestu dwóch latach baba sobie przypomniała, że Michael bił niemca po kasku w jej obecności... Oj bo uwierzę...

  • punter

    Oceniono 34 razy 30

    Tak to jest z kobitami.
    Pamiętają, że pięć lat temu w marcu facet nie opuścił klapy w kiblu, a nie pamiętają na co wczoraj wydały pięć stów w galerii handlowej.
    Przypomnienie sobie, po 32 latach, że facet trzepał przy niej to wręcz przypadek dla neurochirurgów.

  • Gość: Autor

    Oceniono 20 razy 16

    Było oczywistym, że cała "histeria społeczna", która wybuchła po Weinsteina za chwilę przerodzi się w robienie z siebie "sztucznych ofiar" przez wszystkie baby, które kochają atencję, ale już przekroczyły próg "nieatencyjny".
    Przy okazji można sobie zrealizować prywatne wendety.

  • dziadekjam

    Oceniono 18 razy 14

    Zadziwiające są te nawroty pamięci sfrustrowanym babciom. Fenomen pewnych pań polega na tym, że pamiętają nawet to, czego nie było. Najczęściej jednak marzenia z młodości na starość jawią im się jako prawda...

  • Gość: hallo

    Oceniono 14 razy 8

    Dali by sobie spokój z tym molestowaniem po 20 latach
    Każdy z każdym się bzykal a teraz udaje że byl molestowany

  • Gość: Korgan

    Oceniono 11 razy 7

    Czekam aż na #metoo ujawni się kobieta molestowana przez Stephana Hawkinga.

  • czesiu.wisniak

    Oceniono 9 razy 5

    A mnie molestowała taka jedna pani na kasecie wideo. Coś tam mówiła po niemiecku, o fikaniu i misiach. Fik miś, fik miś... Jak ją zobaczyłem, nie mogłem się powstrzymać i musiałem sobie zrobić dobrze. To było molestowanie. Bo nie chciałem tak szybko w połowie filmu.

  • Gość: Pornogazeta

    Oceniono 9 razy 5

    Pamiętajcie o najważniejszym: to, że kobieta odważyła się o tym donieść już jest wystarczającym dowodem obciążającym samca. Prawda, red Warakomska?

  • xouveyer11

    Oceniono 9 razy 5

    Ta cała nagonka na mężczyzn robi się coraz bardziej żałosna. Rozumiem, że teraz każda kobieta może publicznie oskarżyć każdego, ot tak, nawet po 100 latach, przynajmniej jej nazwisko pojawi się w gazetach i internecie. A jej ofiara jest ugotowana, bo niby jak ma się bronić? Jeśli przyjmiemy, że kobiety są ludźmi-to ludzie czasami bezczelnie kłamią, z tych czy innych powodów. Tak czy nie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX