Aniston i Jolie po raz pierwszy od 3 lat na jednej imprezie. Zachowanie Jennifer? W pełni zrozumiałe

Angelina Jolie i Jennifer Aniston unikają się jak ognia. Kiedy pierwszy raz od 3 lat aktorki pojawiły się na tej samej imprezie, zachowanie gwiazdy "Przyjaciół" było do przewidzenia.

Nie jest tajemnicą, że Jennifer Aniston i Angelina Jolie za sobą nie przepadają i unikają swojego towarzystwa. Ostatnio natknęły się na siebie 3 lata temu podczas rozdania nagród Critics' Choice Awards 2015. Po kilku latach znowu wzięły udział w jednej imprezie. Pierwsza i druga żona Brada Pitta pojawiły się podczas Złotych Globów, gdzie wręczały statuetki zwycięzcom. Jednak Aniston nie zamierzała stawać oko w oko z byłą rywalką i ominęła czerwony dywan, gdzie Jolie chętnie pozowała fotoreporterom.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

Gwiazdę "Przyjaciół" mogliśmy zobaczyć jedynie na scenie, kiedy wraz z Carol Bennett wręczała nagrodę dla Elisbeth Moss, zwyciężczyni w kategorii "Najlepszej Aktorka w Serialu Dramatycznym".

Fani nie pozostawili tej sytuacji bez komentarza.

To musiało być straszne dla Angeliny, jak patrzyła na Jennifer, która była na scenie. I musiała bić jej brawo - piszą.

My Jennifer w pełni rozumiemy. Trzeba przyznać, że potrafi zachować się z klasą. Zamiast tworzyć nieprzyjemne sytuacje, po prostu woli ich unikać. 

AW

Zobacz także
Komentarze (64)
Aniston i Jolie po raz pierwszy od 3 lat na jednej imprezie. Jak wyglądało ich spotkanie?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: kk

    Oceniono 96 razy 76

    Mam znajomego, którego żona waliła w rogi. Kiedy ten się o tym dowiedział, stwierdził, że jedynym sposobem na odzyskanie małżonki jest strzaskanie gościowi ryja, bo ten romans jest przecież ewidentną winą kochanka. To nie Angelina oszukała Jennifer, nie ona przyrzekała jej miłość do grobowej deski i wieczną lojalność. Robił to Brad i to on ponosi winę za rozpad małżeństwa. Oczywiście jest coś takiego jak przyzwoitość, która nie pozwala wchodzić z butami w już istniejące związki, nawet jeśli na romans nalega ktoś już z kimś związany, ale głęboką naiwnością jest wiara w to, że obcy człowiek będzie postępował w zgodzie z zasadami moralnymi. Natomiast normalna jest wiara w to, że osoba którą wybraliśmy na partnera i którą już trochę poznaliśmy, nie okaże się oszustem, bawidamkiem, kimś niegodnym zaufania. Dlatego potencjalna kochanka mojego narzeczonego, wbrew pozorom, może wyświadczyć mi przysługę, ponieważ otworzy mi oczy, dzięki czemu zobaczę, że jest na ten przykład niewiernym oszustem. Napiję się z nią wina i będę współczuć, bo zdradził raz, zdradzi drugi.

  • elenem

    Oceniono 67 razy 47

    Jennifer... klasa i kultura. :)
    Najważniejsze ze jest w końcu szczęsliwa w związku. Zasługuje.

  • Gość: mol

    Oceniono 56 razy 30

    Ktoś tu napisał, ze daleko jej nie tylko do Anioston, ale ido Bellucci. Bellucci tylko wgląda, i to tylko z twarzy, bo figurę ma taką sobie i bardzo słabe nogi, a Joli to nie tylko piękna kobieta i aktorka, to Firma. Dała dom trójce adoptowanych dzieci z najbiedniejszych rejonów świata: Kambodży, Etiopii, Wietnamu, jest ambasadorką ONZ i od lat przez swoją fundację wspiera te i inne kraje. Bardziej angażuje się w humanitarne projekty niż w aktorstwo. Najpierw sama, potem z Bradem przeznaczali miliony dolarów na pomoc. Po huraganie w Haiti sfinansowali budowę setek domów dla poszkodowanych ludzi, sami nadzorowali budowę. Angelina odwiedziła m.in. uchodźców w Namibii, Egipcie, Czadzie, Darfurze, Tajlandii, Libanie, Afganistanie czy na włoskiej wyspie Lampedusa. Nagłaśnia też problemy uchodźców na płaszczyźnie politycznej - regularnie zabiera głos na Forum Ekonomicznym w Davos, spotyka się z politykami amerykańskiego Kongresu, na szczycie G8 lobbowała na rzecz zwalczania przemocy wobec kobiet. Za swoje zasługi otrzymała wiele nagród, a od króla Kambodży j honorowe obywatelstwo tego kraju.
    Mówienie o Joli w kontekście tego czy jest za cuda, czy nie, czy jest ładna, czy nie, to jakby nic nie powiedzieć. Uroda kwestia gustu, chociaż trzeba być wyjątkowym zazdrośnikiem z kompleksami, żeby nie zauważyć, że to wyjątkowo piękna kobieta, ale to przede wszystkim kobieta, która wiele swojego czasu, energii, serca i pieniędzy poświęca dla innych, potrzebujących ludzi. Jak ją w ogóle można porównywać do Bellucci, która w filmach gra wciąż tak samo i głównie wygląda, czy do nijakiej z urody i charakteru Aniston. Joli można lubić lub nie, ale nie moąna zaprzeczyć, ze to człowiek wyjątkowy,

  • Gość: Ja

    Oceniono 58 razy 22

    Ariston , ma klasę , mnóstwo wdzięku , kobiecości i świetną figurę :) Wygląda młodziej od Jolie chociaz jest 6 lat starsza . Brawo :)

    Jolie wygląda żle i staro , jakby była chora.

    Ciekawe ,że żadne z jej małeństw nie przetrwało 3 lat . Modliszka ?

  • kocurxtr

    Oceniono 69 razy 21

    angelina przekombinowała
    to już karykatura kobiety

    szkoda ...

  • 1janeczek2

    Oceniono 28 razy 12

    Angelina jest - jak to określił Olbrychski, który z nią grał w filmie - "bezczelnie" piękna, a Jennifer sympatyczna, ot i wszystko

  • Gość: Toro

    Oceniono 14 razy 12

    Z treści wynika jakby to Jenifer Anistion była na zdjęciach z Angeliną Jolie, a tymczasem jest tam z 84-letnią Carol Burnett.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX