Wszyscy myśleli, że Kulczyk był tylko jej partnerem. Przetakiewicz dopiero teraz zdradziła, że wzięli... sekretny ślub!

Ponad 2 lata po śmierci Jana Kulczyka wyszło na jaw, że polski miliarder wziął ślub z Joanną Przetakiewicz. Do tej pory mało kto o tym wiedział!

Joanna Przetakiewicz udzieliła ostatnio wywiadu w programie "Gala Studio". Podczas rozmowy polska projektantka wyjawiła mocno skrywaną dotąd tajemnicę. Okazuje się bowiem, że Jan Kulczyk był jej mężem pod prawem szwajcarskim. Do tej pory niewiele osób o tym wiedziało. Większość była przekonana, że Joanna Przetakiewicz i polski miliarder byli tylko partnerami życiowymi, bez zalegalizowanego związku.

Miałam dwóch mężów, bo Janek był moim mężem pod prawem szwajcarskim. To był ideał męża i ideał małżeństwa. Zawsze przedstawiał mnie wszystkim jako żonę - bo tak dokładnie było i tak się traktowaliśmy - wyznała otwarcie Joanna Przetakiewicz.

Joanna Przetakiewicz i Jan Kulczyk ślub wzięli w Szwajcarii w 2003 roku.

Przy okazji projektantka przyznała również, że obecnie jest szczęśliwie zakochana i nie miałaby nic przeciwko temu, żeby ponownie stanąć na ślubnym kobiercu.

Mam więc za sobą dwa małżeństwa - jedno 15 lat, drugie 10. Więc jak wyjdę za mąż kolejny raz, to musi to być wyjątkowa osoba i ja muszę być totalnie zakochana - dodała.

AG

Więcej o:
Komentarze (81)
Joanna Przetakiewicz i Jan Kulczyk byli małżeństwem! Projektantka powiedziała to dopiero teraz
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • ggm66

    Oceniono 65 razy 57

    Nie ma czegoś takiego jak „ ślub pod prawem szwajcarskim”. Jest związek zalegalizowany w Szwajcarii i obowiązuje nie tylko na terenie tego kraju.
    Czy ślub w Polsce jest „pod prawem polskim?”. Co za nonsens!

  • wojtas_z_pozka

    Oceniono 47 razy 35

    Ale kogo to obchodzi?

  • wiceherszt

    Oceniono 33 razy 29

    Łeee.... "Tajny ślub"? Po pierwszych linijkach przestałem czytać. A taki byłem rozochocony czytając kuszący tytuł! W myślach brzmiała mi dalsza część zdania, w stylu "Był również jej ojcem/bratem/pasierbem/dziadkiem". Tymczasem poczęstowano mnie banałem. Jak żyć, panie redaktorze? Jak żyć?

  • wybitny.analityk

    Oceniono 27 razy 25

    Czyżby pani Joasia spotkała jakiegoś prawnika, który zaproponował jej powalczenie o kawałek tortu po Największym Polskim Przedsiębiorcy. Oczywiście w oparciu o "wynagrodzenie od sukcesu" (20%), a nuż się uda. Małżeństwo "pod prawem szwajcarskim" to pierwszy krok.

  • Gość: A.

    Oceniono 33 razy 23

    Pod prawem szwajcarskim ha ha ha, dobre. A rozwód pod jakim prawem sie odbył? Bo nic nie wspomina...

  • polished

    Oceniono 26 razy 20

    Jesli szwaicarski akt nie zostanie zarejestrowany w polskim usc to nasze panstwo o nim nie wie i nie ma skutkow prawnych.

  • Gość: kolp

    Oceniono 28 razy 18

    akurat... ona jest oderwana od rzeczywistości troszkę. Te jej instastories z wiecznie z rozdziawioną buzią. i bajki niewidy o jej cudownym partnerze. Nikt go nigdy nie widział. Nie chodzi tu o pokazywanie publicznie. Ale mówi, że chodzi z nim na imprezy, a jakoś zawsze jest sama mimo tłumu paparazzi..

  • partia_niewidzialnych

    Oceniono 15 razy 15

    "będąc na trzecim roku studiów, założyła w 1992 roku firmę „Vita-Dent Centrum Stomatologiczne”, jedną z pierwszych sieci klinik dentystycznych"

    A co nas obchodzi kobieta, która będąc na trzecim roku studiów zakłada sieć klinik? Za co założyła? Ze stypendium odłożyła? Całe życie "gdyby nie rodzice". I znajomi rodziców. I znajomi znajomych rodziców. Idźcież w cholerę jasną.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX