Kwaśniewska narzeka na męża: Cały czas nie było go w domu. Mimo to przetrwali i... zdradzili receptę na udany związek

Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy są małżeństwem od 38 lat. W ostatnim wywiadzie dla "Newsweeka" opowiedzieli o swoim związku.

Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy udzielili wywiadu w świątecznym wydaniu "Newsweeka". Szczerze opowiedzieli o tym, jak udało im się przeżyć wspólnie tyle lat. Kwaśniewska ponarzekała trochę, że czuła się samotna i brakowało jej obecności męża. Zdradzili też swoją receptę na udane małżeństwo i przyznali, co jest dla nich najważniejsze.

Niedzielne śniadania z Moniką Olejnik

Ich życie zdominowała polityka. Jolancie Kwaśniewskiej przeszkadzała nieobecność męża, jednak rozumiała, że tak musi być. Przyznała, że tak naprawdę była matką samotnie wychowującą dziecko.

Długo miałam poczucie, że w zabieganiu o rodzinę jestem na co dzień sama. Wychowanie córki, wywiadówki, remonty mieszkań, ale zawsze kiedy Olek miał choćby i pół dnia, spędzał je z nami na maksa. Jechaliśmy do Lasu Kabackiego z przyjaciółmi robić pieczonki w kociołkach albo byliśmy sami, w trójkę, ale obecni tu i teraz, a nie każde w swoim świecie - wyznała Jolanta Kwaśniewska.

Kwaśniewski uważa, że udało im się przetrwać dzięki szacunkowi, którym się darzą oraz wzajemnemu zrozumieniu. Oboje wiedzieli, że nieobecność wynika z realizowania siebie i jest związana z funkcją, jaką pełnił jako polityk.

Jeśli uczucie jest silniejsze od polityki, to przetrwa. Gdyby w takiej sytuacji nie było wzajemnego szacunku oraz zrozumienia, że ta druga osoba musi się spełnić, to po krótkim czasie powiedzielibyśmy sobie: "Fajnie było, ale musimy ułożyć sobie życie osobno" - mówią zgodnie.

Jolanta i Aleksander Kwaśniewski, 2005 rok Jolanta i Aleksander Kwaśniewski, 2005 rok  Fot. Sławomir Kamiński / AG

Prezydent ma swoją teorię dotyczącą udanego małżeństwa. Jolanta Kwaśniewska potwierdza, że mąż się jej konsekwentnie trzymał. Brzmi ona:

Nie narzucać się z obecnością.

Dodała, że nawet niedzielnych śniadań nie jadł z rodziną.

Nie narzucałeś się, to prawda. Nawet gdy przychodziła niedziela, to jadłeś śniadanie nie z nami, tylko z panią Moniką Olejnik w Radiu Zet.

Para prezydencka we wrześniu 2003 rokuPara prezydencka we wrześniu 2003 roku Fot. Sławomir Kamiński / AG

Bliskość

Pomimo wielu obowiązków wynikających z pełnionych funkcji, zawsze byli blisko. Ich związek przechodził różne fazy, ale zawsze starali się spędzać ze sobą każdą wolną chwilę. Ich zdaniem nieobecność ojca dała ich córce, Oli, poczucie, że jest przez nich kochana na 120 procent.

Gwarantem sukcesu polityka jest ustabilizowane życie rodzinne. Tylko wśród najbliższych można spuścić powietrze z napompowanego balonu - mówił.

Jak widać ich recepta jest bardzo skuteczna. A miłości i szacunku w ich związku nie brakuje.

Oni kiedyś byli razem. Zapomniane związki show-biznesu

AW

Więcej o:
Komentarze (43)
Jolanta Kwaśniewska narzeka na męża: Cały czas nie było go w domu. Mimo to przetrwali i... zdradzili receptę na udany związek
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: stefan

    0

    Czerwone scierwo ,nie ukarane za lata zdrady

  • Gość: Janusz jozwiak from USA

    Oceniono 1 raz -1

    Oboje sa po tych samych pieniadzach i pochodzeniu rodzicow kryminalistoe NKWD co strzelsli w tył glowo kto im przeszkadzal zydowsokomunistyczne potomstwo i alkoholikow dlatego ida w parze.i nie sciemniac koszerni polacy??????

  • Gość: akiva

    Oceniono 2 razy -2

    W powojennej Polsce na uwage zaslugiwal jedynie Jaruzelski, Kuron i Edelman. Reszta nie warta jest nawet wspomnienia, a juz szczegolnie osobnicy typu Kwasniewski, Walesa czy Kaczynski. I historia po latach doceni wlasnie tych trzech.

  • duquette

    Oceniono 7 razy -3

    .
    komuch i alkoholik.

  • elenem

    Oceniono 5 razy 3

    Po tylu latach, jak juz razem zjedli "beczkę soli" to mozna powiedziec, ze małżeństwo dobre i sprawdzone. Przynajmniej trzymaja fason i nie wyciągają publicznie brudów jak Rodowiczka. Oczywiście Jolka zawsze elegancka. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX