Piasek nazwał osoby LGBT "krzykaczami". Piróg odpowiada: Krzyczą ofiary, tak było i będzie

Ostatnie wypowiedzi Andrzeja Piasecznego zbulwersowały tysiące ludzi. Teraz do słów wokalisty postanowił odnieść się Michał Piróg.

Andrzej Piaseczny, znany jako Piasek, po raz kolejny wywołał kontrowersje swoimi poglądami na temat środowisk LGBT. W ostatnią sobotę prowadzący "DD TVN", Marcin Meller, zapytał piosenkarza o jego ostatnią dyskusyjną wypowiedź, z której wynika, że bycie gejem i wiara w Boga wykluczają się. Piasek utrzymuje, że nie atakował środowisk homoseksualnych, a chodziło mu wyłącznie o kwestię wolności wyboru. Przy okazji jednak po raz kolejny obraził mniejszości seksualne walczące o równouprawnienie.

Jakoś mało ludzi widzę na ulicy, którzy wychodzą i krzyczą: "Jestem hetero! Jestem hetero!". Więc dlaczego zmusza się ludzi do pokazywania siebie przez swoją seksualność (...)? Mamy bardzo wiele ludzi, którzy znani są z tego, że są "krzykaczami" tylko i wyłącznie. A kim są naprawdę? Ja taki nie chcę być - mówił Piasek w "DD TVN".

Na te słowa nie pozostał obojętny Michał Piróg. Mimo że tancerz w swojej wypowiedzi nie zwrócił się bezpośrednio do Piaska, patrząc na jego treść nie mamy wątpliwości, że to właśnie Piasecznego tyczy się poniższy post. 

"Ludzie hetero nie wychodzą na ulice i nie krzyczą , że są hetero". Zgadza się. Tak jak elity nie krzyczą że są głodne, jak biali nie krzyczeli, że chcą równouprawnienia, kiedy Afroamerykanie walczyli o zniesienie niewolnictwa początkowo, a potem wspomnianego równouprawnienia, zdrowi nie strajkują, kiedy umierają chorzy, wyzwoleni nie demonstrują o niepodległość. Również nie mężczyźni krzyczą, gdy sprawa dotyczy antykoncepcji - zaczął Piróg.
Krzyczą ofiary, tak było i będzie. Walczą o wolność, sprawiedliwość, równouprawnienie. Ten krzyk czasem próbują zakrzyczeć środowiska ksenofobiczne, rasistowskie, seksistowskie oraz bigoci. Nikt nie oczekuje, by wszyscy wyrzucani poza margines wyszli na barykady. Ale na litość, niech nie mówią, że krzyk jest nie potrzebny. Kiedy nie krzyczysz zazwyczaj ponosisz cios w milczeniu. Wieczne ukrywanie i strach jest już wystarczającą ceną, ale jak wiemy to najlżejsza konsekwencja bycia CZŁOWIEKIEM odstającym od większości. #coexist #odkryjtwarz #badz #dumny - dodał.

Słowa te podzieliły internautów. 

Niestety, osoby homoseksualne nadal mają ciężkie życie w Polsce (...). Walczcie kochani! Popieram z calych sil! Niech już nikt na świecie nie odbiera praw innym ludziom, którzy nikogo nie krzywdzą, a po prostu się kochają. 
Im głośniej ludzie homoseksualni krzyczą, tym bardziej ten głos jest słyszalny. Trzeba uświadamiać społeczeństwo, że to nic złego, że każdy ma prawo do szczęścia. I do miłości! Nie robicie nikomu krzywdy tym, że kochacie osoby tej samej płci. Milość ma wiele barw! - czytamy w komentarzach.

Nie wszystkim jednak (podobnie jak Piaskowi) ten "krzyk" się podoba.

Michał, bez przesady. To nie Czeczenia, żeby robić z nas męczennikow. Jakie ciosy niby my znosimy? - zapytał jeden z komentujących, zdeklarowany gej.

Andrzej PiasecznyAndrzej Piaseczny foto: Jacek Poremba, materiały prasowe

Ech, Michale, trochę przekombinowałeś w drugą stronę, to od zawsze wielcy głosili, że krzyk jest wro-giem posłuchu... Szept miewa większą moc... Jeśli chodzi o środowiska homoseksualne ten krzyk na barykadach przyodzianych w różowe piórka wsadzane w tyłki na paradach NIC NIE ZMIENI! Taki krzyk wysyła sprzeczne sygnały. Bawmy się i radujmy, wręcz małpujmy, a przy tym walczmy o swoje prawa. No sorry, nie ma co porównywać do walki o zniesienie niewolnictwa itp. Trochę popłynąłeś. 
Mam wrażenie że Piasek ma tą waszą nagonkę, hejt na swoją osobę, głęboko w d... i brawo dla Niego. Świetnie śpiewa i to się liczy - dodał kolejny.

A wy, po której stronie barykady stoicie?

Początek burzy

"W czasach, w których wszyscy chcemy wymachiwać różnymi flagami i pokazywać, że jesteśmy z czegoś dumni (po angielsku: pride), organizując uliczne parady, to ja ogłaszam wszem i wobec, że jestem dumny z tego, że wierzę w Boga" - tymi słowami Piasek rozpętał burzę. Sprawę nagłośnił dziennikarz, Piotr Grabarczyk, który mocno walczy o prawa homoseksualistów. Później dołączyły inne osoby publiczne, a na piosenkarza spadła lawina krytyki.

MM

Więcej o:
Komentarze (116)
Piasek (Andrzej Piaseczny) znów uderzył w środowiska LGBT. Piróg odpowiada: Krzyczą ofiary, tak było i będzie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Wojtek

    Oceniono 1 raz 1

    Piróg jest sfrustrowany bo jest bestalęciem ja go nigdy nie widziałem tańczącego a goßć nie jest stary co mnie obchodzi czy jest gejem on czy ktokolwiek zapirdzialam na budowie po10godz godzin o pracy odpoczáć muzyki posłuchać zabawić się nie widzę problemu

  • Gość: kropek

    0

    jak się jest beztalenciem to zawsze można ogłosić ,że jest się prześladowanym homosiem i wtedy kariera w różnych TVN-ach stoi otworem

  • Gość: stenia

    Oceniono 3 razy 3

    piasek to mqdry gosc sprawy intymne sq jego osobistymi sprawami i nie wtykajmy nosa w cudze loza

  • Gość: epi

    Oceniono 2 razy 2

    Piasek,człowiek kulturalny,dobrze wychowany a przy tym utalentowany.

  • Gość: mkala

    0

    Piróg był i jest kiepski, brzydki i wiecznie nieszczęśliwy. Zazdrości Piaskowi urody, elegancji, akceptacji, wszystkiego. A tymi swoimi fochami osiąga efekt zupełnie przeciwny. Kto chce go słuchać i oglądać?

  • Gość: Pigolo

    Oceniono 1 raz 1

    Michal Piróg znany jako piróg

  • Gość: Angela

    Oceniono 4 razy -2

    Bo Piasek ma klasę czego brakuje krzykaczom

  • Gość: Filo

    0

    Chłopcy mają takie egzystencjalne problemy... a ja z powodzeniem wychowuję czworo swoich dzieci - hetero :)))

  • Gość: Gosc

    Oceniono 2 razy -2

    Widział ktoś żeby pies walił psa?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX