Pierwszy wywiad Dody po zatrzymaniu. Atakuje Haidara i Giertycha: Z premedytacją wprowadzają ludzi w błąd

Doda w rozmowie z serwisem WP pierwszy raz odniosła się do zatrzymania jej przez policję i konfliktu z byłym narzeczonym Emilem Haidarem.

W zeszłym tygodniu około 6 rano do mieszkania Dody zapukała policja. Zatrzymanie miało związek z zarzutami ze strony jej byłego narzeczonego - Emila Haidara. Cała sprawa szybko stała się numerem 1 w polskich mediach. Narosło wokół niej wiele plotek i niedomówień, które sama zainteresowana starała się wyprostować w rozmowie z WP.

Postawienie tezy, że mam podwójne życie i między byciem piosenkarką jestem jeszcze szefową mafii polsko-ukraińskiej jest dla mnie tak abstrakcyjne, że nie jestem się w stanie do tego odnieść (...) Nie mam nic na sumieniu i śpię spokojnie - stwierdziła Doda.

Plotkowano też, że Doda kazała czekać funkcjonariuszom pod swoimi drzwiami aż dwie godziny. Co ciekawe, Doda wcale nie zaprzeczyła takiemu scenariuszowi.

Nie wiem, o której im otworzyłam. Raz - że spałam, dwa - że jestem artystką i raczej chodzę późno spać i dla mnie to jest środek nocy. Nie kontrolowałam tego zapiskami w kalendarzu, ale faktycznie pierwsze, co zrobiłam, gdy się obudziłam, to otworzyłam im drzwi - wyjaśniła Doda.

DodaDoda Screen z Instagram.com/dodaqueen/

Jak przekonuje Doda wszystko odbyło się w całkowicie bezkonfliktowej atmosferze. Po złożeniu wyjaśnień w prokuraturze i opłaceniu kaucji, piosenkarka wyszła na wolność - w całkowicie nowej stylizacji, którą zawiózł jej Emil Stępień.

Ubrałam się jak człowiek i poszłam na kolejne spotkania. To nie jest takie śmiertelnie emocjonalnie zatrważające, żebym miała wyjść otulona w lnianą szmatę, trzęsąc się płacząc i rzucając na ziemię. Podchodzę do tego z dystansem. Nie dam się sprowokować. 

Konflikt Dody z Emilem Haidarem ciągnie się od samego końca ich związku. Miesiąc po rozstaniu piosenkarka dostała pierwszy pozew. Jej zdaniem, medialna nagonka jest prowokowana przez jej eks oraz jego prawnika Romana Giertycha.

Mam wrażenie, że to nie gazety napisały, lecz zacietrzewiony, sfokusowany od dwóch lat ziejący nienawiścią, na zmianę z moim byłym, prawnik, który podsyła im te błędne informacje, z premedytacją wprowadza ich w błąd, żeby oni z premedytacją wprowadzali ludzi w błąd, żeby była dziwna nagonka na mnie. Nie. Nie złamałam żadnego zakazu prokuratury.

Doda i Emil HaidarDoda i Emil Haidar KAPIF.pl

Zdaniem Dody Haidar tylko tak może w jakikolwiek sposób ją zranić, stąd kolejne sądowe rozprawy.

Artystce zabiera to, co najcenniejsze - wolną głowę, tworzyć nową płytę, dzielić się z fanami pozytywną energią. Nie może mi zabrać nic innego tylko radość z wykonywania zawodu, czas i zdrowie.

Doda nie pozostaje jednak Haidarowi dłużna. Pozwem odpowiada na pozew, a ostatnio w  social mediach atakowała otwarcie zarówno jego zachowanie, jak i pochodzenie (Haidar ma syryjskie korzenie).

Pojawiło się kilka głosów, że jestem rasistką, a ja rasistką nie jestem i nigdy nie byłam. Sam fakt, że zakochałam się i oddałam całe swoje serce mężczyźnie arabskiego pochodzenia świadczy, że jestem na przekór wszelkim uprzedzeniom. (...) Bagatelizowałam ostrzeżenia od kobiet, które mówiły mi, że oni po rozstaniu zamieniają życie w piekło. Ta tragedia nie spowodowała, że stałam się rasistką, ale potwierdziła regułę i uprzedziła mnie - delikatnie mówiąc. Mając wśród swoich fanów tysiące kobiet, mam obowiązek też je ostrzec. To jest ważne. Nie chcę, aby ktokolwiek przeżył to, co ja.

ZI

Więcej o:
Komentarze (79)
Doda w pierwszym wywiadzie po zatrzymaniu. Atakuje Haidara i Geirtycha: Z premedytacją wprowadzają ludzi w błąd
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: kk

    Oceniono 75 razy 45

    Każda jej wypowiedź, to materiał na kolejne powództwo. Obrażanie i oskarżanie Giertycha o celowe wprowadzanie w błąd, moze sie dla niej bardzo źle skończyć. Za mała i za głupia jest, żeby tak podskakiwać. każdym otwarciem dzioba, pogrąża sie coraz bardziej.
    ....a co do jej rasizmu, to jak widać, jej podejście zależy od tego czy pieniądze do niej płynął, czy od niej odpływają. Póki Haidar pakował w nią setki tys. zł, jego pochodzenie nie było przeszkodą, jak przestał, to ubliża mu od uchodźcy i nawiązuje do terroryzmu.
    Na marginesie, rodzice Haidara to lekarze, którzy poznali się jeszcze na studiach. Oboje lekarze, matka Polka, ojciec Syryjczyk, mieszkający w PL ponad 40 lat, bardzo dobry warszawski pediatra.

  • elenem

    Oceniono 46 razy 34

    Normalny myślący człowiek- oskarzony- powinien MILCZEĆ do wyjaśnienia sprawy. Atakowanie adwokata i oskarżającego to bardzo ale to bardzo zły pomysł.

  • Gość: cezar85

    Oceniono 41 razy 25

    wszystko wybaczę, ale tego, że ona sama i ktokolwiek nazywa ją artystką

    nigdy

  • Gość: dupanieaktorka

    Oceniono 31 razy 25

    W końcu do artystki poszli , mogli pomyśleć żeby wpaść trochę później tak koło 12 . Naprawdę ta policja nic nie myśli:)

  • Gość: Ta

    Oceniono 26 razy 22

    Z koniem można się tylko kopać.

  • Gość: le Ming

    Oceniono 47 razy 19

    Bez względu na to, gdzie leży prawda w tej konkretnej sprawie, Doda okazuje się niewąskim chamidłem. W dodatku rasistowskim chamidłem. Zero klasy. Cóż, człowiek ze wsi wyjdzie, ale...

  • Gość: Gość

    Oceniono 34 razy 18

    Doda ciągle się wypowiada od tygodnia po zatrzymaniu,robi z siebie biedną ofiarę,a wszyscy już wiemy do czego jest zdolna ta dziewucha z Ciechanowa,tonący brzytwy się chwyta.Lepiej gdyby zamilkła bo tylko się pogrąża.Jakoś ten ex nie robi takiego cyrku jak ona. Ta wiecznie się tłumaczy, że została zamieszana w sprawę bez jej wiedzy,że wspiera kobiety,które są prześladowane tak jak ona.Gdzie ten jej iloraz inteligencji,bo aktualnie jej zachowanie swiadczy o niskim ilorazie inteligencji i dużej demoralizacji.Wstyd!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX