"Kevin sam w domu". Ten szczegół zmienia całą fabułę. Nikt nie zwrócił na niego uwagi od 1990 roku

"Kevin sam w domu" jest już filmem kultowym. Mówi się, że bez niego nie ma prawdziwych świąt. Jednak jakiś czas temu na jaw wyszły nowe szczegóły, które pojawiają się w filmie. Zmieniają one całkowicie fabułę.

Przygody małego Kevina, którego rodzina zostawiła samego w domu i nie zorientowała się, że nie ma go z nimi na lotnisku, zna chyba każdy. Do tej pory film uznawany był za komedię, która jest splotem niefortunnych zdarzeń. Po 28 latach od premiery, widzowie uważają, że całą akcję i atak bandytów zaplanował ojciec. Wszystko przez jedną scenę, która rzuca nowe światło na fabułę.

"Kevin sam w domu"

Internauci dopatrzyli się, że na początku filmu ojciec Kevina wyrzuca do kosza na śmieci bilet lotniczy syna. Moment, kiedy mężczyzna to robi, nie jest mocno wyeksponowany i trzeba się naprawdę dobrze przyjrzeć, żeby to wyłapać. Przez to, że scena nie została zaakcentowana, internauci snują teorie spiskowe i oskarżają ojca o celowe narażenie Kevina na niebezpieczeństwo.

Chodzi o sytuację, kiedy główny bohater popycha swojego brata i ten rozlewa napoje, zalewając przy tym m.in. bilet lotniczy Kevina. Oglądaliśmy tę scenę kilka razy i rzeczywiście, gdyby nie to, że ktoś zwrócił na to uwagę, nie dopatrzylibyśmy się tego szczegółu. Szczegółu, który tak naprawdę zmienia całą fabułę filmu.

 

Po tym odkryciu, w tym roku oglądanie filmu "Kevin sam w domu" już nie będzie takie samo.

AW

Więcej o:
Komentarze (11)
"Kevin sam w domu". Ten szczegół zmienia całą fabułę. Nikt nie zwrócił na niego uwagi od 1990 roku
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: aga

    Oceniono 26 razy 26

    Mnie się wydaje, że ta scena jest po to, żeby cała ta sytuacja z zostawieniem Kevina miała więcej sensu, bo pomyślmy, ojciec wyrzucił razem ze ścierką bilet. Podejrzewam, że rodzice nie dawali wcześniej biletów dzieciom, tylko rozdawali je im na lotnisku. W takiej sytuacji zorientowaliby się, że jeden bilet im został i od razu zauważyli, że nie ma Kevina. A tak wszystko się im zgadzało.

  • Gość: Pl0tk0wiczka

    Oceniono 17 razy 15

    Pisaliście już o tym rok temu, pożal się Boże ''reporterzy''...

  • Gość: Fkurff

    Oceniono 12 razy 10

    Debile plotkowe, nie dość, że "artykuł" z zeszłego roku to jeszcze jakie kretyńskie teorie snujecie...

  • erroor

    Oceniono 4 razy 2

    Więcej sensu ma teoria, że Kevin to zaplanował. Wiedział jak skończy się przepychanka, nie dał znaku, że biletu nie ma, udawał, że śpi i mu się udało. A że nie wszystko poszło po jego myśli - najczęsciej tak właśnie w życiu jest...

  • rikol

    Oceniono 1 raz 1

    świat już nie będzie taki sam

  • Gość: hhhh

    0

    witam gdzie to niby jest prosze o dodanie tego urywka

  • jan.w2

    0

    No w życiu bym na to nie wpadł, bo nigdy jeszcze tego filmu nie obejrzałem w całości.

  • Gość: Aaa

    Oceniono 2 razy 0

    Nie popchnął brata a kuzyna, i jak ktoś ogląda film uważnie to wyłapał to 20 lat temu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX