Kotulanka wróciła na terapię dla alkoholików. Na jaw wyszły też przyczyny jej uzależnienia

Fani Agnieszki Kotulanki odetchnęli z ulgą. Aktorka od jakiegoś czasu uczęszcza na terapię i powoli wychodzi na prostą.

Jak podaje tygodnik "Na żywo", Agnieszka Kotulanka poddała się w końcu terapii, która powoli przynosi efekty. Aktorka, znana głównie z serialu "Klan", z tygodnia na tydzień prezentuje się coraz lepiej. Regularnie widywana jest w jednej z przychodni na warszawskim Ursynowie, gdzie od kilku tygodni uczęszcza na terapię dla osób uzależnionych. Jak donosi tygodnik, Kotulanka jest na dobrej drodze do wyleczenia się z alkoholizmu. Może też liczyć na nieustanne wsparcie swojej rodziny i najbliższych.

Regularnie chodzi na spotkania terapeutyczne, pojawia się przed gabinetem na czas - zdradza tygodnikowi "Na żywo" pracownik placówki.

Tygodnik "Na żywo" sugeruje również, co może być powodem problemów z uzależnieniem Agnieszki Kotulanki. Chodzi o jej dzieciństwo, w którym pojawił się alkohol oraz o nieudane związki.

W jej rodzinnym domu w Legionowie obecny był alkohol. Jej ojciec zaglądał do kieliszka. Na studiach ten problem zaczął dotykać samej Agnieszki - zdradziła "Na Żywo" dawna koleżanka aktorki z warszawskiej PWST.

Agnieszka Kotulanka była żoną Jacka Sasa Uhrynowskiego, z którym ma dwoje dzieci. Niestety ich związek rozpadł się, pomimo iż aktorka była bardzo zaangażowana i gotowa zrobić dla niego praktycznie wszystko. Poznali się dawno temu, jeszcze w czasach szkoły teatralnej. Po ślubie mężczyzna wyjechał  jednak do Kanady. Aktorka poleciała za nim, zabierając ze sobą syna, podczas gdy córkę zostawiła ze swoimi rodzicami w Polsce. Małżeństwo jednak nie przetrwało, a Kotulanka wróciła do kraju.

Potem rozpadł się jej związek z aktorem, Pawłem Wawrzeckim. Od tego momentu gwiazda "Klanu" zaczęła topić smutki w alkoholu. Uzależnienie doprowadziło ją do utraty pracy.

AG

Więcej o:
Komentarze (12)
Agnieszka Kotulanka wróciła na terapię dla alkoholików. Na jaw wyszły też przyczyny jej uzależnienia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Izka

    Oceniono 23 razy 17

    Mój ojciec żłopał, ojczym żłopał, matka razów nie szczędziła. Siostra nie pije, ja dzieci nie biję. Każdy w życiu ma wybór.

  • Gość: Renia

    Oceniono 9 razy 9

    Świetnie! Będę trzymała kciuki za Panią Agnieszkę :)
    Ps. A Wy, drodzy domorośli psychologowie, zamiast wypisywać głupoty, okazalibyście trochę empatii...

  • kapus0001

    Oceniono 15 razy 9

    "Kotulanka jest na dobrej drodze do wyleczenia się z alkoholizmu."Niestety, z alholizmu, tak samo jak z każdego innego uzależnienia , nie da się wyleczyć. Można jedynie zostać niepijącym alkoholikiem. To jednak jest nie jest takie proste, bo wymaga stałej terapii. Pani Kotulance życzę, aby jest starania przyniosły pozytywny i długotrwały efekt. Z punktu widzenia terapełtów pracujacych z uzależnionymi, nie ma ludzi straconych. Każdy ma szansę, tylko sam musi chcieć ją wykorzystać.

  • Gość: ai

    Oceniono 12 razy 8

    Alkoholizmu (ani żadnego innego nałogu) nie da się wyleczyć. Można go tylko zaleczyć. Powrót do alkoholu zawsze spowoduje powrót przymusu picia. Trzeba o tym wiedzieć, drogi redaktorze/redaktorko.

  • Gość: kat

    Oceniono 25 razy 7

    Powód uzależnienia zawsze jest tylko jeden - nadmierne, długotrwałe i systematyczne żłopanie. Łojenie każdego dnia. Innych powodów nie ma. To bajki sprzedawane przez alkoholików.

  • Gość: Pozdrawiam

    Oceniono 2 razy 2

    Informator z placówki powinien wylecieć z roboty na zbity pysk z wilczym biletem.

  • Gość: milka 65

    Oceniono 11 razy 1

    Pierdu pierdu ...jak się popada w nałóg to zaraz winna jest rodzina i alkoholizm rodzica.Myślę,że to wina własna i brak propozycji na karierę.Wiele osób pochodzi z rodzin patologicznych i nie kontynuuje tej niechlubnej tradycji w dorosłym życiu.

  • Gość: winotu

    Oceniono 2 razy 0

    Jak ma się kasę a nie ma hamulców to się pije,jak jej brak ,trzeba się leczyć.Jedni to lubią inni nie więc trudno nie być alkoholikiem jak się lubi wódę.

  • Gość: amp

    Oceniono 5 razy -3

    Ja pije bo lubie pic. Nie lubie kaca.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX