Klaudia Hendel z "Bitwy na głosy" wybudziła się ze śpiączki. Stan 20-latki nadal jest bardzo ciężki

Klaudia Hendel po tygodniu od tragicznego wypadku samochodowego wreszcie wybudziła się ze śpiączki.

Klaudia Hendel, która w 2012 roku wraz z grupą Andrzeja Piasecznego zwyciężyła w "Bitwie na głosy" wybudziła się ze śpiączki. Lekarze ze szpitala w Łodzi podkreślają jednak, że stan dziewczyny nadal jest bardzo ciężki. Walczą, by w wyrwaną z barku rękę nie wdał się ropniak. 

Klaudia rozumie, co do niej mówimy, ale jest bardzo słaba. Córka jest niezwykle związana ze swoim dziesięcioletnim bratem i po raz pierwszy uśmiechnęła się, kiedy przez telefon usłyszała od niego, że ją bardzo kocha - mówi wzruszona Edyta Hendel, mama Klaudii w rozmowie z echodnia.eu.

20-latka tydzień temu w piątek miała poważny wypadek samochodowy pod Pabianicami, w którego wyniku odniosła szereg obrażeń wewnętrznych. Hendel wracała z Wrocławia, gdzie studiuje, do rodzinnego miasteczka z kierowcą znalezionym przez portal Bla Bla Car. Prowadzący pojazd w pewnym momencie stracił panowanie nad autem i rozbił się o barierki.

Pewne jest, że dziewczyna będzie potrzebowała intensywnej i drogiej rehabilitacji, a więc jej przyjaciele apelują o pomoc. Organizują zbiórkę pieniędzy na jej leczenie i późniejszą hospitalizację.

W pomoc Klaudii zaangażował się także Andrzej Piaseczny. 

Klaudia Hendel była najmłodszą uczestniczką drużyny Andrzeja Piasecznego w programie "Bitwa na głosy".

Anna Guzik urodziła trzecią córkę. Nieprędko wróci do pracy. "Na zawodowe wyzwania przyjdzie jeszcze czas"

MM

Więcej o:
Komentarze (28)
Klaudia Hendel z "Bitwy na głosy" wybudziła się ze śpiączki. Stan 20-latki nadal jest bardzo ciężki
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Kivi Green

    Oceniono 5 razy 5

    Wszyscy piszą o tej bardziej znanej.O nieznanym kierowcy ani słowa.To też człowiek.Co z nim? W jakim jest stanie?

  • Gość: mmm

    Oceniono 2 razy 2

    a to nie był bus?

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 4 razy 2

    Dziewczynie życzę powrotu do zdrowia natomiast przyznam że 2-3x zastanawiałem się nad skorzystaniem z bla bla car:
    1) jako pasażer - ale odrzuciło mnie to że pojadę nie wiadomo z kim - zwłaszcza że często to byli młodzi ludzie + zdarza się że licytują się kto szybciej przejedzie z pkt A do B
    2) jako kierowca - tu z kolei pomyślałem że jak mam odpowiadać za 10 czy 20zł to dziękuję - wypadki się zdarzają, gdy rąbnę to sam wiem że zawiniłem i poniosłem konsekwencje albo że to było po prostu nieszczęśliwy przypadek, los. Nie potrzeba mi balastu studentów na tylnym siedzeniu.
    Reasumując nie dla mnie aczkolwiek sama idea nie jest zła - statystycznie masz pewnie podobne szanse że ktoś z kim jedziesz rąbnie w drzewo jak i to że ten ktoś rąbnie w ciebie (jeśli jedziesz sam samochodem).
    ps. jak tylko mogę wybieram do podróży pociąg.

  • Gość: Casnewydd

    Oceniono 5 razy 1

    W Polsce wszyscy jeżdżą szybko ale bezpiecznie. Co tam ograniczenia prędkości i inne wymysły lewaków ze zgniłego zachodu!

  • cleryka

    Oceniono 15 razy 1

    Dobrze jest,że sa dobrzy ludzie,oprócz gnojków pisowskich,którzy nikomu nie pomagają.

  • mcguirre

    Oceniono 22 razy 0

    Taka mała przestroga dla użytkowników bla bla carów, uberów itp. wynalazków. Nie wiesz z kim jedziesz, czy w ogóle potrafi jeździć a wrazie tragedii nie nasz nawet ubezpieczenia NW. Dla pani Klaudii, szybkiego powrotu do zdrowa i więcej rozsądku w przyszłości.

  • skullder

    Oceniono 10 razy -4

    Przykra sprawa ale niech zgadnę - pasażerowie jechali na tylnych rzędach bez zapiętych pasów?

  • Gość: a.

    Oceniono 9 razy -5

    Przy okazji mogą też zbierać na innych poszkodowanych, o ile takie również są? Niestety artykuł skupia się na znanej osobie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX