Anna Kalczyńska miała wypadek na nartach! Jest w szpitalu. "Gdybym nie miała kasku..."

Dziennikarka telewizji TVN Anna Kalczyńska miała wypadek na nartach. Nie tylko ona została poszkodowana.

Anna Kalczyńska poinformowała na Facebooku, że w Tyrolu w Austrii, gdzie spędza majówkę, przydarzył jej się groźny wypadek. Akurat była na stoku, gdy z impetem wjechał w nią inny narciarz. Dziennikarka sama przyznała, że choć trafiła do szpitala, to skutki zderzenia mogły być o wiele bardziej dotkliwe. Uratował ją kask, który zamortyzował uderzenie.

Tak się dla mnie zakończyła majóweczka 2017. Mogło być gorzej. Gdybym nie miała kasku, suma prędkości moja i Pana, który we mnie wjechał, nie tylko pozbawiłaby mnie przytomności na kilka minut, ale pewnie zdrowia. Wyobraźcie sobie, żona tego Pana zatrzymała się przy nim i wtedy wjechała w nią córka, łamiąc jej kolano, otwarcie. Także... świętujcie ostrożnie, Kochani - napisała na Facebooku, gdzie także pokazała zdjęcia ze szpitala.

Pod wpisem pojawiło się mnóstwo życzeń jak najszybszego powrotu do zdrowia. Wśród wpisujących się pojawił się również Łukasz Warzecha, prawicowy publicysta.

Wracaj szybko do zdrowia. Ale zawsze mówiłem, że sport szkodzi. W tej sprawie zgadzam się całkowicie z panem ze zdjęcia - napisał i wkleił zdjęcie Winstona Churchila.
Mam nadzieję, że mi nie przejdzie jednak miłość do nart - odpisała Kalczyńska, a Warzecha to polubił.

My także życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia i stanu jak najdłuższego zakochania w nartach.

Anna Kalczyńska nie pojawiła się w "DD TVN". Tłumaczy się na Instagramie

JZ

Więcej o:
Komentarze (85)
Anna Kalczyńska miała wypadek na nartach! Jest w szpitalu. "Gdybym nie miała kasku..."
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • zalep

    Oceniono 35 razy 25

    Szpitalny lansik.

  • Janusz J23Ola

    Oceniono 27 razy 23

    Super, że już są zdjęcia ze szpitala. To nic, że pani Jakaś Tam pięknie rozmarzona w szpitalnym łożu. Grunt, że cała Polska już wie! (SARKAZM). Chociaż pana Jakiegoś Tam z blizną po wycięciu wyrostka trudno przebić!

  • lukturko

    Oceniono 24 razy 16

    Zjeżdżałem z Kasprowego, Halą Gąsienicową i już pod koniec trasy, na nieomal płaskim odcinku wjechał we mnie koleś. Z tyły wjechał. Zaryłem nosem w śnieg, który zalepił mi gogle, a jedna narta została parę metrów z tyłu. Kiedy się podnosiłem koleś otrzepywał się i rzucił przez ramię:
    "Sorry, zajechałeś mi drogę" - po czym ruszył dziarsko w stronę wyciągu. Nie miałem szans go rozpoznać, nie miałem szans go dogonić, bo musiałem wrócić po nartę. Chciałem mu tylko powiedzieć, że wjeżdżając w kogoś z tyłu to on ponosi odpowiedzialność za zdarzenie, a w ogóle, to jeżeli był cały, wypadało zapytać, czy nic mi się nie stało, czy nie potrzebuję pomocy. Czy to był nasz rodak, Pani Anno?
    Koleś! Pozdrawiam Cię! Tak na oko to jesteś ode mnie młodszy o jakieś 40 lat. To ciekawe, bo mnie moralnie ukształtował PRL, ale nie wyobrażam sobie, żebym na Twoim miejscu uciekł jak skunks.

  • Gość: zzzzzzzzzz

    Oceniono 14 razy 14

    trzeba mieć na yebane żeby się lansować na wypadku ...

  • Oceniono 15 razy 11

    Chyba nie taki poważny, skoro jeszcze miała w głowie siłę na samojebkę i lansik powypadkowy w necie. Żenada.....

  • Gość: yax

    Oceniono 15 razy 9

    miała wypadek i szybko lansuje się w mediach PUSTAK PUSTAK PUSTAK z tvn ...abo myją okna w szpilkach jak prefekcyjna la..rynda.albo jak mają wypadek i szybko umieszczają foto . jeszcze raz PUSTAKI z tvn się lansują....

  • primo5

    Oceniono 17 razy 9

    "Czomąto"
    Nie trawie tej baby

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX