"Agent - Gwiazdy". Marek zarzucił pozostałym, że grali nie fair. W komentarzach burza: Chamstwo i słoma z butów wylazła

"Agent - Gwiazdy". Marek, który odpadł w ostatnim odcinku, zarzucił pozostałym uczestnikom show, że grają nie fair. Jego przemowa wywołała w internecie falę komentarzy.

"Agent - Gwiazdy". Marek był jednym z najspokojniejszych uczestników show. Zdystansowany, cierpliwy, roztaczał aurę człowieka, który w swoim długim życiu wiele doświadczył i nic go już zaskoczy.

Okazało się jednak, że zaskoczyło go zachowanie pozostałych uczestników programu. Dał temu wyraz w ostatnim odcinku, kiedy dowiedział się, że odpadł. Poprosił Kingę Rusin o możliwość zabrania głosu i wygłosił do Kędziora, Odety, Darii i Jarka przemowę.

Chciałem wam bardzo serdecznie podziękować za 4 tygodnie wspólnych zmagań. Bywało różnie, ale nie zawsze się układa tak, jakbyśmy chcieli. Fajnie było... do dzisiejszego dnia. Gratuluję paru osobom strategii, tylko trochę pozbawionej formy i fair play. Ale cel uświęca środki, więc jeszcze raz gratuluję - powiedział.

Ta krótka i prosta przemowa wystarczyła, żeby na profilu programu na Facebooku zaroiło się od komentarzy. Dominuje w nich żal za Markiem i podziw dla jego zachowania w programie. Jest też mnóstwo krytyki pod adresem pozostałych uczestników. Przewijało się jedno sformułowanie: brak klasy.

Od początku człowiek z klasą. To, jak się zachowali w tym odcinku pozostali, pozostawia wiele do życzenia. Wstydziliby się, gra grą, ale chamstwo i słoma z butów wylazła całej czwórce. Jedynie jeszcze Kędzior w miarę się zachował. Bardzo ładnie Pan się na koniec zachował i mądrze powiedział, niestety te pustostany nie zrozumiały.
Trochę im pojechał na koniec. Ale dobrze, da im to do myślenia.
Dzisiejsze zachowanie kółka wzajemnej adoracji żałosne. Jakby nie patrzeć, Marek mógłby być ich ojcem, a one śmiały się jak opętane. Brak klasy.
Pierwszą edycję "Agenta" milej mi się oglądało, ludzie z większą klasą się zachowywali!! Teraz "po trupach do celu" - pisali rozemocjonowani.

Faktycznie, ostatnie zadanie ujawniło wszystkie sojusze, a także klecone prowizorycznie strategie, które bez większych problemów dało się przejrzeć. Tak było np., kiedy Daria i Odeta postanowiły wmówić Jarkowi, że Odeta jest agentem. Ich sabotaż podczas gry był tak nieudolny, że Jarek tylko się zaśmiał.

Prawdą też jest, że na tym etapie nikt do nikogo nie ma zaufania, ewentualne sojusze oparte są na fałszu (Alan błyskawicznie zdradził Jarka, kiedy tylko do programu wrócił Kędzior), a każdy z zawodników realizuje własne, ukryte cele. Słowa Marka o braku fair play trafiły w punkt.

Czy jednak aktor zawsze był bezwzględnie uczciwy wobec innych uczestników? Można przyjąć za pewnik, że to niemożliwe w programie, w którego zasady wpisane jest oszukiwanie.

Nie rozumiem czemu wszyscy uważają, że Marek został wyeliminowany niesprawiedliwie, czy gdyby dziewczyny dały kartkę z napisem "eliminacja" np. Alanowi lub Kędziorowi to byłoby mniej niesprawiedliwie? To jest gra, takie były zasady tej konkurencji, a zasadą tego programu jest znalezienie agenta i eliminowanie innych, aby samemu dojść do finału. W każdym odcinku ktoś kłamie, Marek sam nieraz ściemniał, wprowadzał w błąd innych uczestników, po to by odpadali i aby sam mógł dojść jak najdalej, więc nie wiem dlaczego teraz był tak oburzony, że ktoś jego wyeliminował.
Przez cały swój pobyt pokazywał jaki jest "honorowy" kłamiąc i robiąc przekręty, a teraz niby będzie innych upominał... jego przemowa na końcu jak dla mnie śmieszna, chyba zapomniał w jakim jest programie.

Śmieszna, nie śmieszna, na pewno wyrazista. Wyzwoliła w widzach sporo emocji, co widać po ożywionej dyskusji w sieci. Myślicie, że zachowanie Marka w ciągu całego programu dało mu mandat na sądzenie zachowania pozostałych uczestników? A może się w swoim moralizatorskim zapale nieco zapędził?

JZ

Więcej o:
Komentarze (4)
"Agent - Gwiazdy". Marek zarzucił pozostałym, że grali nie fair. W komentarzach burza: Chamstwo i słoma z butów wylazła
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • mm0427

    Oceniono 22 razy 18

    Alan zachowuje się jak tani smarkacz. Może taka jego rola, ale Odeta i Kędzior razem z nim stanowia takie nowobogackie kółko wzajemnej adoracji.

  • Gość: D

    Oceniono 13 razy 13

    Tu nie chodziło o to czy go wyeliminowali z gry czy nie, ale jak się przy tym zachowali, śmiechy nawet nie ukrywane. Jedno przez drugiego i nawet kiedy Kędzior chciał oddać jednego jokera i podziękować, to pozostała trójka od razu krytykowała ten pomysł i kombinowała co zrobić, aby ten joker nie trafił do p. Marka- przykre... Gra grą ale kultura kulturą

  • Gość: SanTi

    0

    Jeśli Marek mimo takiej przemowy oddał kopertę Odecie, to agentem tym bardziej jest Kret.
    Zresztą oryginalny belgijski format ma właśnie taki tytuł. Nomen omen...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX