Księżna Kate o macierzyństwie: Ja też mam chwile słabości. Dalej o problemach młodych matek. "Wiele kobiet cierpi w ciszy"

Księżna Kate wygłosiła emocjonalne przemówienie na temat trudności, z jakimi muszą zmagać się młode matki. Przyznała, że mimo wsparcia jakie otrzymuje, sama miała chwile zwątpienia.

W czwartek w Londynie odbyła się na premiera serii filmowej "Out of the Blue". Jest ona częścią kampanii charytatywnej na rzecz uświadamiania społeczeństwu problemu depresji poporodowej, z którym często zmagają się młode matki. Gościem honorowym była Księżna Kate, która wygłosiła poruszające przemówienie na temat uroków macierzyństwa, ale także trudów, jakie ze sobą niesie.

Macierzyństwo to wspaniałe doświadczenie, ale też wyzwanie. Nawet dla mnie - osoby, która może liczyć na ogromną pomoc wielu osób. Nie istnieje żaden zbiór reguł, które powiedzą "to jest dobre, a to złe". Po prostu trzeba umieć wszystko pogodzić i dawać z siebie jak najwięcej przy opiece nad rodziną.
Każda z nas jednak, również ja, traci czasem pewność siebie. Dla wielu kobiet macierzyństwo staje się wyzwaniem ze względu na ich złe samopoczucie psychiczne.

Księżna podkreśliła, że 2 na 10 kobiet cierpi na zaburzenia psychiczne, które mogą pojawić się już w okresie ciąży oraz do roku po porodzie.

Wiele z tych kobiet cierpi w ciszy. Są przytłoczone negatywnymi uczuciami, ale boją się do nich przyznać ze względu na strach przed osądem.

Zdaniem Kate strach ten wynika z presji bycia doskonałym rodzicem. W efekcie wiele kobiet udaje, że ze wszystkim sobie świetnie radzi.

Macierzyństwo to wspaniałe doświadczenie, ale nie ma nic złego w mówieniu o stresie, jaki mu towarzyszy. Proszenie o pomoc to nie słabość.

WJ

Więcej o:
Komentarze (5)
Księżna Kate o macierzyństwie: Ja też mam chwile słabości. Dalej o problemach młodych matek. "Wiele kobiet cierpi w ciszy"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Mia Wallace

    Oceniono 5 razy 5

    Bardzo lubie Kate, ale nie wiem jak to mozliwe ze na tych zdjeciach wyglada jak wlasna matka...

  • Gość: Ooo

    Oceniono 5 razy 1

    Dobrze ze o tym mówi. Sama miałam baby bluesa przy drugiej corce. Coś okropnego :(

  • Gość: BadGirl88

    Oceniono 3 razy -1

    Dziewczyna jest zmeczona zyciem.przed slubem z williamem tryskala energia.teraz wkroczyla do elity i musi byc idealna.potulna..juz nie moze pozwolic sobie na bycie soba..bo etykieta zabrania.Ktora kobieta by nie wstapila do tej rodziny to konczy tak samo...jest nieszczesliwa.Mysle ze te dzieci to zrobione ze wzgl na presje..ze musza miec nastepce Kate jest swietna dziewczyna..tylko jej szkoda...William zrobi dziecko i pozniej imprezka..a ona musi zajmowac sie dziecmi i stac przy nim pokazujac ze zona jest zawsze za mezem..tylko czy on jest wart tego poswiecenia?wystarczy popatrzec na Diane...piekna kobieta...u boku paskudnego meza.Nie szanowana.nie akceptowana przez reszte rodziny.cierpiala w ciszy.A kiedy postanowila zaczac zyc i chcac byc szczesliwa...szkalowano ja i pisano o kochankach..a dlaczego nie potepiano Karola ktory ciagle ja ranil?Oby tak nie skonczyla Kate.moze ona tez peknie..i nie pozwoli by ta patologiczna rodzina ja zniszczyla jak Diane.Tam zony takich nastepcow nie znacza nic.Po prostu maja byc.rodzic.i co by nie bylo to maja stac i sie usmiechac..nawet jesli zlapano meza na zdradzie i sa mocne dowody.ona wtedy ma udawac ze nic sie nie stalo.Kate..uciekaj z tej patolii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX