Maciejowi Stuhrowi wrzucono do ogródka prezerwatywy. Teraz komentuje: Zastanawiam się czasem, czy nie lepiej siedzieć cicho

Maciej Stuhr znalazł w swoim ogródku śmieci, wśród których znalazła się zużyta prezerwatywa. Teraz to skomentował.

Maciej Stuhr, w rozmowie z "Newsweekiem" przyznał, że nieznani sprawcy zanieczyścili mu ogródek. Aktor powiązał to z otwartością, z jaką prezentuje publicznie swoje poglądy polityczne.

W zeszłym tygodniu wrzucili nam do ogródka zużytą prezerwatywę i stos papierów. Mówię o poczuciu zagrożenia, które sprawia, że zaczynasz sam siebie ograniczać, zastanawiasz się nad tym, co mówisz. Bo nie wiesz, czy następnym razem ktoś nie wrzuci ci do ogródka kamienia - mówił wtedy.

Prawicowe media wyśmiały aktora pisząc, że stał się w ten sposób "ofiarą PiS-u" ("Mały Dziennik") albo że "boi się prezerwatyw" ("Polska Niepodległa").

Teraz, w rozmowie z TVN, Maciej Stuhr skomentował swoją wypowiedź.

Nie powiedziałem o tym po to, żeby narzekać na stan swojego ogródka. Moja wypowiedź dotyczyła rosnącego stanu napięcia, który jest między nami. Czasami nawet błahe wydarzenia zaczynamy interpretować z pewną nadwyżką. O tym była ta opowieść, a nie o śmieciach w moim ogródku. Chciałem to podkreślić, bo niektórzy publicyści raczyli tego nie zauważyć. Natomiast czasami człowiek rzeczywiście zastanawia się, czy nie lepiej siedzieć cicho. Ale jak się ma niepokorną duszę, a ja mimo pewnego swojego ugrzecznienia i uładzenia, które całe życie sobą prezentuję, mam w sobie też chochlika, który nie pozwala mi trzymać języka za zębami, choć może i powinienem - powiedział.

Przyznał też, że aktualnie pracuje z aktorką, która ma radykalnie odmienne od niego poglądy polityczne, ale udaje im się porozumieć, więc raczej opcja, którą zastosował Daniel Olbrychski, nie wchodzi w grę (Olbrychski zrezygnował ze współpracy z Anną Chodakowską zmęczony "wychwalaniem" przez nią PiS-u). Dodał jednak, że rozumie Olbrychskiego.

Wydaje mi się, że doszło do sytuacji ekstremalnej, którą, niestety, dzisiaj można sobie wyobrazić. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że podczas prób do jakiegoś przedsięwzięcia różnice zdań, nawet na tematy pozaartystyczne, są tak dalekie, że człowiek nie ma żadnej przyjemności ani ochoty brać w tym udział.

JZ

Więcej o:
Komentarze (183)
Maciejowi Stuhrowi wrzucono do ogródka prezerwatywy. Teraz komentuje: Zastanawiam się czasem, czy nie lepiej siedzieć cicho
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ja

    Oceniono 164 razy 114

    Trudno mu nie przyznać racji. Ludzie schamieli i jeszcze rząd przytakuje takiemu zachowaniu. Przykład idzie od góry.

  • Gość: lol

    Oceniono 161 razy 83

    Maćku, jesteś mądrym i odważnym człowiekiem. Nie przejmuj się tym pisowskim chamstwem, przyjdzie czas, że ich wszystkich rozliczymy. Trochę cierpliwości, a wszyscy ich dygnitarze trafią pod Trybunał Stanu. Amen

  • szcz9

    Oceniono 93 razy 55

    Teraz przynajmniej jest jasne, że przeciwnicy Stuhra to po prostu banda chamskich świń i brudasów, bo jak inaczej nazwać ludzi, którzy podrzucają komuś do ogródka takie rzeczy.

  • lodzermensz1

    Oceniono 66 razy 48

    Ależ panie Maćku, to na pewno przypadkowa zupełnie sytuacja.
    Przecież zwolennicy PIS to prawdziwi katolicy. Jest zupełnie niemożliwe by używali prezerwatyw. Przecież święty kościół powszechny wraz z papieżem i biskupami zabraniają takich bezeceństw.

  • dyskootantka

    Oceniono 42 razy 30

    Co się dziwić, jak chamstwo pokazuje Kaczyński, okreslając tych którzy się z nim nie zgadzają jako gorszy sort, specjalnej troski, jego ludzie wykrzykują "komuniści i złodzieje" sami mając u siebie Kryżego i Piotrowicza że o innych nie wspomnę. Panie Macieju, wytrzymać, to się kiedyś skończy.

  • zebrzec

    Oceniono 40 razy 20

    Maciek, trzymaj się.... "wsiurstfo katolskie" zawsze się rzuca...

  • tadjan

    Oceniono 32 razy 20

    spokojnie, to tylko plebanowe świnie, po wyjściu z mszy żle się bawią........ ale jeszcze nie mordują, choć sPłaszczak i ePiSkopat bardzo zachęcają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX