Shannen Doherty zaczęła radioterapię: Jest w tym coś przerażającego. W sieci poruszenie. "Skop rakowi tyłek"

Shannen Doherty opisała swoje odczucia po pierwszej sesji radioterapii. Aktorka od lipca relacjonuje kolejne etapy leczenia nowotworu piersi.

Shannen Doherty od marca zeszłego roku zmaga się z rakiem piersi. 44-letnia gwiazda "Beverly Hills 90210" cały przebieg choroby i leczenia postanowiła dokumentować na Instagramie, swoją postawą dając wsparcie tysiącom kobiet, przechodzących przez to samo. Gdy aktorka opublikowała zdjęcia relacjonujące proces golenia głowy, jej odważny gest był szeroko komentowany w prasie.

Doherty po zakończeniu chemioterapii rozpoczęła kolejny etap leczenia. We wtorek podzieliła się z internautami zdjęciem z pierwszego dnia radioterapii.

Pierwszy dzień radioterapii. Wyglądam, jakbym miała zaraz uciec, bo tak dokładnie się czułam. Naświetlanie budzi we mnie lęk. Jest coś przerażającego w tym, że nie można zobaczyć tych laserów, a maszyna obraca się dookoła. Na pewno się do tego przyzwyczaję, ale jak na razie... Nienawidzę tego - napisała, dodając: poniedziałki z radioterapią są do kitu, nadal walczę jak dziewczyna.

Jej emocjonujący opis wywołał ogromne poruszenie zarówno wśród internautów, jak i w mediach, które chwaliły jej postawę.

Trzymaj się, Shannen. Modlę się za ciebie.
Walcz dalej, dziewczyno!
Dziękuję, że się tym podzieliłaś.
Dasz radę! Skop rakowi tyłek - pisali fani.

To nie jedyny sposób, jaki Doherty znalazła, aby szerzyć wiedzę na temat chorób nowotworowych. We wrześniu aktorka w towarzystwie męża, Kurta Iswarienko, zjawiła się na imprezie "Stand Up To Cancer", gdzie wygłosiła poruszające przemówienie na temat swojego doświadczenia, skierowane do społeczności, która tak jak ona walczy z nowotworem.

Ta noc tyle znaczy dla tak wielu osób, łącznie ze mną. Z pokorą wysłuchałam historii ludzi, których dziś poznałam. Dziękuję niesamowitym wolontariuszom i organizatorom tego ważnego wieczoru. Dziękuję wszystkim, którzy z determinacją szukają skutecznego leku, aby dać chorym na nowotwór alternatywę. Czuję się zaszczycona, że jestem częścią tej wielkiej rodziny i że otrzymałam od niej tak dużo miłości - mówiła.

MK

Więcej o: