Brad Pitt wydał oświadczenie: Jestem bardzo zasmucony. Umieścił też apel

Angelina Jolie i Brad Pitt rozwodzą się. To niestety już pewne. "People" opublikowało właśnie komunikat aktora dla prasy.

We wtorek Angelina Jolie złożyła pozew o rozwód. Jak czytamy w dokumentach, swój wniosek motywowała różnicami nie do pogodzenia. Sprawę skomentował Brad Pitt w oświadczeniu dla magazynu "People":

Jestem bardzo zasmucony tym, co się stało. Jednak teraz liczy się najbardziej dobro naszych dzieci. Uprzejmie proszę prasę, aby dała im przestrzeń, na jaką zasługują w tym trudnym czasie.

Kilka godzin wcześniej medialny komunikat w imieniu Angeliny Jolie przedstawił jej adwokat Robert Offer.

Ta decyzja została podjęta dla zdrowia rodziny. Angelina Jolie nie będzie jej komentowała, prosi też, aby w tym czasie nie zakłócać prywatności jej rodziny.

Głos zabrał też manager Jolie, jego oświadczenie czytamy na "Harper's Bazaar".

Angelina robi co w jej mocy, aby zadbać o interesy jej dzieci. Docenia zrozumienie wszystkich dla ich potrzeby prywatności w tym czasie.

Angelina Jolie zażądała pełnej opieki nad ich dziećmi, z zachowaniem możliwości odwiedzin dla Pitta. Nie wnioskowała o alimenty dla siebie bądź dzieci.

Kopia wniosku rozwodowego JolieKopia wniosku rozwodowego Jolie STAFF / REUTERS / REUTERS

 

Angelina Jolie i Brad Pitt byli ze sobą od 2004 roku. Ślub wzięli w 23 sierpnia 2014 we francuskiej posiadłości aktorów Chateau Miraval. Para jest w separacji od 15 września. Wychowywali razem sześcioro dzieci: troje własnych córkę Shiloh Nouvel, bliźnięta Vivienne Marcheline i Knoxa Leona oraz troje adoptowanych Maddoxa, Paxa Thiena, Zaharę Marley.

ZI

 

 

Więcej o:
Komentarze (42)
Brad Pitt wydał oświadczenie: Jestem bardzo zasmucony. Umieścił też apel
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: wyzwolony plemnik

    Oceniono 11 razy -9

    Ostatni dzień lata 2016 roku. Za oknem pojawiły się już pierwsze oznaki jesieni, które runęły w tym roku wyjątkowo nagle i brutalnie. Generalnie od paru dni jest pochmurnie, chłodno i wilgotnie, czyli tak jak prawie przez cały rok w Skandynawii lub w Wielkiej Brytanii. I takiej oto mglistej atmosferze nie wiadomo skąd i dlaczego, wyłoniła się jak feniks z popiołu medialna wiadomość, że jakaś Anglina Jolie i Brad Pitt rozwodzą się. Media donoszą, że ponoć wszyscy im kibicowali, wierzyli, że akurat im się uda, że prawdziwa miłość przetrwa, bo przecież miłość jest niezniszczalna. Co za bzdura i medialna sraczka, co za kolejny medialny banał wybijający na wierzch wielkimi upławami z klozetu. Przecież ci ludzie niczym nie różnią się intelektem i uwarunkowaniami biologicznymi od przeciętnych zjadaczy cukru na tej planecie. I cóż z tego, że się rozwodzą? Oni niczym szczególnym nie różnią się od autochtonicznej ludności Nowej Gwinei, mocno opalonych Etiopczyków, podchmielonych Rosjan, czy ciągle wierzących w sukces polityczny i ekonomiczny zwolenników PiS-u. Ot, para jak każda inna. Kobieta i mężczyzna. Aktorzy, osoby bardziej rozpoznawalne i wyróżniające się na ulicy w tłumie. Nie jest tajemnicą, że małżeństwo jest już tylko nic nieznaczącym kontraktem, zawieranym na początku znajomości i z chemicznego tzw. miłosnego uniesienia, na czas nieokreślony. Jestem przekonany, że już w niedalekiej przyszłości będziemy świadkami wielkiej rewolucji w prawnym uregulowaniu nowych związków tzw. małżeńskich. Obecne rozwiązania są przestarzałe i nieadekwatne do toczącego się wokół nas życia. Ludzie już nie chcą wiązać się na stałe, a jeżeli już to robią to tylko na kilka „wesołych” lat, czasami trwa to dłużej tzn. do momentu, kiedy ich dzieci osiągają wiek wczesnoszkolny, tzn. taki, kiedy rodzice są jeszcze dla nich z biologicznego i psychologicznego punktu widzenia najważniejszymi autorytetami, czyli trwa to do 12 lub 13 roku życia dziecka. A niektórzy w ogóle nie mają ochoty na wychowywanie dzieci. Ot i cała filozofia. W niedalekiej przyszłości medycyna i nauka zdefiniuje ostatecznie nasz popęd seksualny i związane z tym niby przyjemności i to będzie koniec tzw. dotychczasowych tradycyjnych związków małżeńskich, które opierają się głównie na rodzinie, na rodzeniu i wychowywaniu. W nowej rzeczywistości kobiety będą rodziły albo i nie, a faceci, no cóż, niektórzy uświadomieni ostatecznie przez naukę i postęp raczej będą świadomie stronili od swoich atawistycznych popędów. Raczej będą zajmowali się rzeczami bardziej interesującymi z intelektualnego punktu widzenia niż tylko ślepym uganianiem się za spódnicą, ku uciesze i zabawie próżnych kobiet. W krajach wysoko rozwiniętych powoli już tak się dzieje. A nieświadoma niczego biedota dalej rozmnaża się bez opamiętania, rodzą dla samego rodzenia, niektórzy nawet odgórnie płacą im za to pieniądze. Życie jest zbyt krótkie, aby dać się zaciągnąć w taki kierat. Nic się nie stanie, a nawet jest wskazane, aby ludzi na Ziemi było kilka razy mniej.

  • Gość: scout and boy

    Oceniono 10 razy -4

    hey Brad wracaj do Aniston, to moja najlepsza rada

  • Gość: po prostu jakiś gość

    Oceniono 10 razy -4

    Ciekawe, czy szantażyk kobity, jak to często bywa w Polsce, w której bandyckie sądy (raczej bezmyslne i stronnicze sędziny) to akceptują, jesli szantazystką jest konieta, czy naprawdę rozwód.

  • Gość: tomus60

    Oceniono 16 razy -12

    A to jest to co kazała sie wybebeszyć, jak to nie ma sie co chłopu dziwić, plastikowa lalka jest tańsza

  • Gość: hooltay

    Oceniono 16 razy -10

    ludzia, i'm tellin ya - chick with no tits simply sucks

  • lisa2

    Oceniono 22 razy 6

    A co mnie obchodzi Angelina Jolie i Brad Pitt!

    Bardziej mnie obchodzi jak sobie daje radę z seksem Jarosław Kaczyński - prezes PIS-u.

    O tym piszcie!

  • Gość: takaprawda

    Oceniono 10 razy -4

    Pojeba... ci celebryci.

  • Gość: Koko

    Oceniono 15 razy 1

    Bracie picie (i palicie ) dont worry, pozbył się wora kartofli, który jechał na twoim grzbiecie. Prawdziwa story się zacznie jak Ania kopie Lewandowskiego. Zrobicie tam w la o tym film i to ty zagrasz levego

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX