Bill Pullman i Kuba Wojewódzki wypili bruderszaft. Nie obyło się bez pocałunku. Aktor zdradził też, co najbardziej podoba mu się w Polsce

Bill Pullman - aktor, który zagrał w filmie "Ukryta gra" - był gościem Kuby Wojewódzkiego. Amerykanin bawił się świetnie na kanapie samozwańczego króla TVN. W pewnym momencie wypił nawet z dziennikarzem bruderszaft.

Bill Pullman wystąpił w ostatnim filmie Piotra Woźniaka-Staraka "Ukryta gra". Hollywoodzki aktor ma jednak na swoim koncie wiele fantastycznych ról. Szerszej publiczności znany jest głównie dzięki takim produkcjom, jak: "Dzień Niepodległości", "Ja cię kocham, a ty śpisz" czy "Bezsenność w Seattle". 

Pullman spędził w Polsce ponad dwa miesiące, ponieważ pracował na planie polskiego hitu. Przez ten czas udzielił wielu wywiadów. Zgodził się również pojawić w programie "Kuba Wojewódzki". 

Bill Pullman u Kuby Wojewódzkiego 

Bill Pullman zaczął od tego, że podoba mu się Polska. Przyznał, że odczuł też polską gościnność i uzależnił się od polskiej kuchni. I tak uwielbia pierogi, bigos i ogórkową.

U nas takich pierogów się nie dostanie. Trzeba po nie przyjechać do Polski - śmiał się. 

Rozmowa szybko zeszła jednak na temat samego Wojewódzkiego. Dziennikarz zamiast zadawać aktorowi pytania, przechwalał się tym, że sam gra w teatrze. Oprócz tego w żenujący sposób próbował gwiazdora uczyć języka polskiego. Jego angielski również nie był na najwyższym poziome. 

Bill Pullman o filmie "Ukryta gra" i Robercie Więckiewiczu

W końcu jednak rozmowa zeszła na temat filmu "Ukryta gra". Bill Pullman przyznał, że jego postać miał zagrać inny amerykański aktor. Ostatecznie ten jednak zrezygnował. Pullman nie miał dużo czasu, by zastanowić się nad odpowiedzią. Przyznał też, że do zagrania w tej produkcji nie skłoniły go pieniądze, ale chęć przygody. W ten sposób dyskretnie i kulturalnie przyznał, że nie zarobił w Polsce kokosów. 

Grasz w filmie alkoholika. Jak przygotowywałeś się do roli? - pytał Wojewódzki.
Pomysł był taki, by nie próbować dorównywać Robertowi Więckiewiczowi- ironizował, a później wyjaśnił -  Bohater, którego gram, gra lepiej w szachy kiedy pije  - zdradził Bill Pullman. 

Aktor dodał również:

Robert Więckiewicz powiedział mi, że powinienem spróbować chleba i soli do wódki - opowiadał aktor. 

Jednocześnie przyznał też, że Robert Więckiewicz potrafi doskonale się bawić. 

On wie, jak przebiec wyścig do końca  - mówił o sposobie imprezowania Więckiewicza.

Temat alkoholu pojawiał się w programie wielokrotnie. Tym bardziej, że panowie wypili bruderszaft, a później jeszcze kilkakrotnie pili jakiś trunek w kieliszkach.  

Jeśli ktoś myśli, że to woda, to się grubo myli - śmiał się Wojewódzki.

Dużym zaskoczeniem było zakończenie wywiadu. Bill Pullman wyznał wszak, że chciałby zagrać postać... Janosika! Chcielibyście zobaczyć aktora w takiej roli?

Film "Ukryta gra" miał oficjalną premierę 4 listopada, a do kin trafi 8 listopada. Jego akcja rozgrywa się na początku lat sześćdziesiątych. Fabuła nawiązuje do szczytu kryzysu kubańskiego, kiedy to amerykańskie tajne służby porywają matematyka Joshuę Mansky’ego. To ostatni film tragicznie zmarłego Piotra Woźniaka-Staraka.

AG 

Więcej o:
Komentarze (29)
Bill Pullman i Kuba Wojewódzki wypili bruderszaft. Nie obyło się bez pocałunku. Aktor zdradził też, co najbardziej podoba mu się w Polsce
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ja

    Oceniono 24 razy 18

    Pan Pullman byl bardzo zniesmaczony poziomem tego programu

  • Gość: Guvucyc

    Oceniono 20 razy 18

    Tak sie wstydzilam podczas ogladania tego wtwiadu wojewodzkiego, ze mialam na twarzy poduszke. Co sie stalo z wojewodzkim????🤯

  • Gość: ola

    Oceniono 14 razy 14

    dziwny brudzio faceci nie całują się tak

  • Gość: Skonsternowana

    Oceniono 12 razy 10

    Wojewódzki strasznie źle wypadl przy tym Billu. Jakos sie obnazyl zupełnie. Oni tam w Ameryce;) takich prowadzących talk showy mają na pęczki. Wizyty w takim programie traktują z dobrodziejstwem inwentarza, w ramach obowiązków zawodowych. Niemniej te rozmowy są nieraz błyskotliwe, zabawne, relaksujące. Wojewódzkiego nie dało się oglądać, z zażenowania zęby bolaly. Nieśmieszny, złośliwy tak tępo, głupawe pytania, ten zduszony śmieszek. Pullman z trudem ukrywał zdziwienie, starał się być neutralny i grzeczny. Probowal zacząć jakis wątek o filmie, ale się nie dało, bo Wojewódzki w ogóle nie czytał syganalow. Jak podpity wujek na imieninach, który zabawia towarzystwo puszczanie bąków spod pachy i sam się z tego zasmiewa glosno...

  • Gość: Kiri

    Oceniono 11 razy 9

    Mysle, ze po prostu dla pullmana zarty wojewodzkiego czesto nie byly zrozumiale, bo byly to polskie zarty slowne, ktore po przetlumaczeniu w ogole nie trzymaja sie kupy, albo dotyczace polskiej polityki, o ktorej gosc nie ma zielonego pojecia. Moment z wodzianka dla faceta z usa jest passe i raczej konfudujacy, podobnie jak zart z me too, szczegolnie, ze kuba bez sensu go odrobine za dlugo ciagnal. No i w ogole gadka dwoch obcokrajowcow: zbyt duzo gestow, jakichs dzwiekow typu jeki i potakiwania, sztuczny smiech, a malo slow i konkretnej tresci. Dopiero jak zawierucha przyszedl kuba wyluzowal i stal sie soba.

  • Gość: Roks

    Oceniono 8 razy 6

    oj słaby to był odcinek, miałam wrażenie, że Kuba kompletnie nie wiedział o czym z Pullmanem rozmawiać, i jeszcze sam Pullman gadał tak jakby był albo bardzo znudzony, albo pijany, nie wiem takie odniosłam wrażenie

  • Gość: omg

    Oceniono 3 razy 3

    Wbił się Pullmanowi w usta

  • Gość: Ja

    Oceniono 7 razy 3

    Ta gadka z pullmanem w ogole sie nie kleila, dziwna jakas. Dopiero czesc z zawierucha lepsza i zabawna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX