Łukasz Simlat wkurzył się na Wojewódzkiego i chciał wyjść podczas wywiadu. Poszło o niesmaczny żart prowadzącego

Łukasz Simlat był gościem Kuby Wojewódzkiego. Aktor opowiedział o swoich ostatnich osiągnięciach. Niewiele jednak brakowało, a opuściłby studio już na samym początku rozmowy.

Łukasz Simlat jest wziętym aktorem. Tylko w tym roku zagrał w takich głośnych produkcjach jak "Nie)znajomi", "Boże Ciało", "Mały Grand Hotel", "Pod powierzchnią" czy "Żelazny most". Teraz gwiazdor pojawił się na kanapie samozwańczego króla TVN.

Łukasz Simlat u Kuby Wojewódzkiego

Początkowo atmosfera była miła. Prezenter zaczął od komplementów, nazywając Simlata swoim ulubionym aktorem. Nie odmówił mu również talentu. Jednak w pewnym momencie Wojewódzki wyprowadził swojego gościa z równowagi. Simlat przez niesmaczny żart prowadzącego chciał przerwać wywiad. 

Godność godnością, ale ty jesteś z Sosnowca - drwił Wojewódzki.

Reakcja Simlata była natychmiastowa. 

O Jezu. Cześć, na razie - powiedział, wstając. 

Widać było, że aktor nie miał ochoty zniżać się do tego poziomu dyskusji. Wojewódzki szybko zrozumiał, że posunął się za daleko i poprosił aktora, by został. Simlat w końcu usiadł na kanapie. 

Łukasz Simlat o aktorstwie 

Łukasz Simlat przyznał się, że mimo swojej popularności nie wybiera sobie ról. Dalej bierze te angaże, do których zostaje zapraszany. Wyznał, że sam nie chce chodzić do reżyserów czy producentów, by prosić o role. 

Nie lubię zamieszania wokół siebie - mówił.

Aktor opowiedział też o tym, jak przygotowywał się do roli księdza w filmie "Boże Ciało". Skromnie przyznał, że jego udział w produkcji Jana Komasy nie był tak duży, bo jego postać nie jest pierwszo- czy drugoplanowa. Dodał jednak, że już kilka razy zdarzyło mu się wcielić w postać duchownego. Simlat zdradził też, że nie lubi oglądać siebie ani na dużym, ani też na małym ekranie.

I choć cała rozmowa była ciekawa, to zakończyła się kolejną niezręcznością. Wojewódzki zapytał bowiem swojego rozmówcę o genezę nazwiska Simlat. Temat okazał się drażliwy, ponieważ aktor nie wychowywał się z ojcem. 

Nie znam ojca. Nigdy go nie poznałem. Ojciec miał na nazwisko Simlat, tylko tam była taka sztuczna zamiana powojenna, wymuszona koniecznością zmiany. Koniecznością ucieczki, ukrycia się - mówił.

AG 

Anna Mucha komentuje książkę Wojewódzkiego. "Ja jeszcze nie czytałam, ale..."

Więcej o:
Komentarze (145)
Łukasz Simlat wkurzył się na Wojewódzkiego i chciał wyjść podczas wywiadu. Poszło o niesmaczny żart prowadzącego
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: toja

    Oceniono 87 razy 39

    O rany, wy naprawdę na poważnie wzięliście to jego zachowanie? Nie widzieliście, że to był żart? Ludzieeee! Jak nie macie tego rodzaju poczucia humoru to oglądajcie Jasia Fasolę, a nie Wojewódzkiego!

  • a8ucewiczz

    Oceniono 36 razy 34

    fajnie byłoby, aby do jednego z najbliższych odcinków Wojewódzki zaprosił ks. Tymoteusza Szydło

  • baba67

    Oceniono 30 razy 30

    Simlat (choć nie wygląda) ma duże poczucie humoru w życiu prywatnym. Odwrotnie niż śp Smoleń.No way żeby się naprawdę obraził.Cieszę się że tego naprawdę dobrego aktora się wreszcie docenia.Na scenie wymiata.

  • Gość: Asia

    Oceniono 28 razy 24

    Bardzo szanuję pracę pana Simlata. Doskonały aktor.

  • aldealmi

    Oceniono 39 razy 21

    Jesteście żenujący... Nikt na nikogo się nie obraził. To był żart za żart, a wy robicie z tego aferę Watergate, durne gimbusy...

  • agenciputinawon

    Oceniono 22 razy 20

    Ludzie. lodu w gacie... nie rozpoznajecie prymitywnej ustawki? Program nie jest do tego nadawany na żywo...

  • lgsz

    Oceniono 48 razy 20

    Idąc do Woj. należy się z tym liczyć. A reakcja aktora powinna być inna, trzeba być konsekwentnym, jak powiedziało się A to trzeba powiedzieć B, a nie unosić się. Swoją drogą, że pytania i zachowania p. Woj. są niewybredne skoncentrowane na jego osobie a nie zaproszonego gościa i są tak ustawione, by to on siebie promował.

  • burmiszcz

    Oceniono 19 razy 17

    Jan Kiepura, Krzysztof Materna, Jacek Cygan, Michał Czernecki, Basiura vel Modest Amaro, Maja Sablewska nawet Pola Negri w Sosnowcu mieszkała.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX