"The Voice od Poland". Pierwszy odcinek i wielka sensacja. 17-latka doprowadziła do najszybszego odwrócenia się jurora w historii programu!

10. edycja "The Voice od Poland" wystartowała. Już w pierwszym odcinku zobaczyliśmy prawdziwe objawienie.

Wystartowała długo wyczekiwana jesienna edycja "The Voice of Poland". Sobotni odcinek przyniósł wiele nowości. W roli prowadzących zadebiutowali Wiktoria Gąsiewska oraz Adam Zdrójkowski. Jednak najważniejsi byli, rzecz jasna, uczestnicy. Czy pojawił się ktoś, kto już teraz ma szansę na wielki finał?

Niezwykła 17-latka skradła serca jurorów

Zanim poznaliśmy uczestników, którzy przyszli do programu z nadzieją na zrobienie kariery, na scenie pojawił się Rafał Brzozowski. Piosenkarz swoją przygodę z show-biznesem zaczynał właśnie od udziału w "The Voice of Poland".

Przesłuchania w ciemno rozpoczęły się na Mazowszu. Pierwszą osobą, która skradła serca jurorów w jubileuszowej 10. edycji, był Karol Olszewski. Ciepła barwa jego głosu doprowadziła do tego, że na scenie bili się o niego Tomson i Baron oraz Kamil Bednarek. Po spektakularnym jamowaniu sympatyczny 26-latek poszedł ostatecznie do drużyny muzyków Afromental.

Nie zabrakło również 17-letniej Karoliny, którą widzowie mogą kojarzyć z programu "The Voice Kids". Wówczas nastolatka była w drużynie Edyty Górniak. Tym razem trafiła do muzycznego teamu Margaret.

Jednak największy show zrobiła Alicja Szemplińska. 17-latka, która uczyła się śpiewu u trenera wokalnego Michaela Jacksona, prawdopodobnie doprowadziła do najszybszego odwrócenia się jurora w historii programu! Kamil Bednarek zareagował błyskawicznie i zaledwie po sekundzie nacisnął czerwony grzybek. Dalej było już tylko lepiej. Pozostali jurorzy też byli zachwyceni niezwykłą barwą wokalną Ali.

Jesteś artystką, która już teraz może uwieść absolutnie każdego – powiedział Michał Szpak.

Śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że takiego wokalu jeszcze nie słyszeliśmy w historii "The Voice"!

10. sezon zaserwował widzom niespodziankę, którzy mogli obejrzeć aż trzy odcinki. Po Mazowszu czas na Pomorze. Czy są tam talenty, które mają szansę na finał? Zdecydowanie tak!

25-letni Kacper z Gdańska wykonał piosenkę Whitney Houston w swojej autorskiej aranżacji. Syn dziennikarza radiowego udowodnił, że bez profesjonalnego uczenia się śpiewania można skraść serce publiczności i jurorów. Jednak prawdziwą petardą był występ Mikołaja Macioszczyka. Naturszczyka, który przez wiele miesięcy podróżował po Europie z gitarą i utrzymywał się z wyłącznie z tego, co udało się mu zarobić na śpiewaniu. Swoją nonszalancją i nietypowym wokalem wywołał ekscytację u Kamila Bednarka i pozostałych członków jury.

W trzeciej części przenieśliśmy się na Podhale. W pamięci najbardziej zapadły dwa występy sióstr. Najpierw zaśpiewała młodsza z nich. 17-latka rozkochała w sobie Tomsona i Barona. Chwilę później na scenie pojawiła 19-letnia Martyna. Dziewczyna miała 1:1 taki sam tembr głosu jak jej poprzedniczka. Dlatego z początku trenerzy mieli zagwozdkę, czy czasami produkcja nie zrobiła im żartu. Ostatecznie odwróciła się jedynie Margaret. Jej reakcja była bezcenna. W końcu chwilę wcześniej patrzyła na identycznie wyglądającą uczestniczkę. Jury dopiero uwierzyło, że ma do czynienia z rodzeństwem, kiedy obydwie dziewczyny pojawiły się na scenie.

Nowe twarze w obsadzie "The Voice". Jak wypadli w roli debiutantów?

Warto dodać, że w roli jurorów zadebiutowali też Margaret i wspomniany wcześniej Kamil Bednarek. Trzeba przyznać, że są stworzeni do tej roli. W szczególności finalista "Mam Talent", który co chwilę wbiega na scenę i serwuje publiczności wokalne improwizacje. Jesteśmy zdecydowanie na tak!

W poprzednich edycjach po Polsce z zaproszeniami do programu podróżował Maciek Musiał. Tym razem w tej roli zadebiutowali Wiktoria Gąsiewska i Adam Zdrójkowski. Młodym aktorom brakowało jednak charyzmy i charakterystycznego poczucia humoru, które przez lata serwował Musiał. Ale to dopiero początki. Wierzymy, że w kolejnych odcinkach będzie tylko lepiej.

'The Voice of Poland''The Voice of Poland' Screen TVP

AD

Więcej o:
Komentarze (54)
"The Voice od Poland". Pierwszy odcinek i wielka sensacja. 17-latka doprowadziła do najszybszego odwrócenia się jurora w historii programu!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Bonka

    Oceniono 28 razy 22

    Ten, kto wpadł na pomysł obsadzenia w fotelu jurora niejakiej Margaret, powinien puknąć się w łeb. Jak ktoś, kto nie ma ani głosu, ani talentu, ani wiedzy muzycznej może być trenerem . Każda z osób śpiewających na przesłuchaniach to przy „jurorce” Margaret profesjonalista. Również „chłopaki” (2 stare grzyby), już lekko się wypalili. Jakoś straciłam szacunek do Barona po jego ostatnim „związku” z pucharem przechodnim polskiego show-biznesu .

  • Gość: ??

    Oceniono 17 razy 15

    "10. sezon zaserwował widzom niespodziankę, którzy mogli obejrzeć aż trzy odcinki."
    que?!

  • Gość: Bejbi

    Oceniono 21 razy 13

    Margaret niestety nic pasuje do tego programu nie umie się wyłowić

  • Gość: Janek

    Oceniono 21 razy 11

    Dla mnie jest słaba i ten dziwny kluchowaty głos. Słabo.

  • Gość: Bgfhj

    Oceniono 23 razy 11

    Mnie nie zachwyciła, jakiś dziwny gardłowy głos. Może, jak potrenuje, to zacznie normalnie śpiewać. A Margaret nie potrafi się wysłowić, Bednarek mówi niechlujnie.

  • Gość: gosc

    Oceniono 21 razy 11

    Dlaczego Margaret jest jurorem?nie potrafi się wypowiedziec.Ona śpiewać nie umiem. Wszyscy uczestnicy dużo lepiej od niej spiewaja.

  • Gość: Ola

    Oceniono 18 razy 10

    Ta dziewczyna wygląda jak ta aktorka która grała Kopciuszka . Naprawdę śliczna i utalentowana. Najlepszy juror i nie tylko Kamil !

  • js08836

    Oceniono 23 razy 7

    To ma być głos ? Jakiś taki od siekiery. Niski ton, ale mocy nie ma. Brakuje tego świdrowania w uchu jak np. wokal E. Winehouse czy T. Turner. Ot przeciętny występ jakich setki w tego typu programach.

  • Gość: Fh

    Oceniono 21 razy 7

    Nie lubię, jak ktoś śpiewa z taka kluchą w gardle, ale może da się to jakoś wytrenować

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX