"Big Brother". Bartek zmagał się z uzależnieniem od narkotyków. O swojej przeszłości opowiedział Gosi Ohme, a widzowie są oburzeni. "Brak taktu"

Jeden z uczestników "Big Brothera", Bartek, w rozmowie z Małgorzatą Ohme opowiedział o swoim uzależnieniu od narkotyków i alkoholu. Widzowie są zniesmaczeni pytaniami, które zadawała psycholog.

Bartek Boruc to jeden z mieszkańców domu Wielkiego Brata. Spekuluje się, że ma spore szanse na wygraną, a już na pewno na finał. Bartek ma jednak za sobą burzliwą przeszłość. Już jako nastolatek popadł w uzależnienia. Sięgał po alkohol, ale także i po narkotyki. W końcu wyszedł na prostą, a pomogła mu w tym żona. O swojej historii po raz kolejny już opowiedział w jednym z ostatnich odcinków "Big Brothera" w rozmowie z Małgorzatą Ohme, psycholog oraz współprowadzącą ten program. Jednak internautom ich rozmowa nie przypadła do gustu. Powód? Chodzi o pytania, które zadawała Gosia. 

"Big Brother". Widzowie oburzeni intymnymi pytaniami do Bartka

Już na początku swojej przygody z "Big Brotherem" Bartek przyznał, że jako uczeń szkoły podstawowej wąchał z kolegami klej i nadużywał innych narkotyków. 

Alkohol, trawka, amfetamina, ecstasy, LSD – brałem wszystko, co było pod ręką. Najważniejsze były narkotyki, alkohol, kobiety. No i muzyka. Muzyka dawała mi taką odskocznię. Pisałem i nagrywałem, ale oprócz tego było chlanie, ćpanie – mówił wówczas.

Ale to w jednym z ostatnich odcinków temat ten ponownie postanowiła poruszyć Małgosia Ohme. Psycholog zadała mu kilka zdaniem niektórych niedyskretnych pytań, które dotyczyły jego przeszłości oraz sytuacji rodzinnej. Widzowie uznali, że przesadziła. Wytknięto jej, że zadawała wyłącznie niewygodne i krępujące pytania. 

Pytania w stylu: "Czy zły wzór wyciągnięty z domu?" - dramat. Zero taktu.
Serio? Wierzyć się nie chce, zero taktu.
Jakby celowo chcieli go oczernić - piszą internauci.

Zgodzicie się ze zdaniem internautów? 

DH

Więcej o: