Jacek Braciak u Wojewódzkiego o "Klerze". Aktor nie boi się konsekwencji roli "Mam to w du*ie"

Jacek Braciak już kolejny raz był gościem Kuby Wojewódzkiego. Aktor tym razem opowiedział o swojej karierze i roli w filmie "Kler" Wojciecha Smarzowskiego.

Jacek Braciak był gościem czwartego odcinka najnowszej serii "Kuba Wojewódzki". Aktor opowiedział m.in. o swojej najnowszej roli w kontrowersyjnym filmie Wojciecha Smarzowskiego "Kler". 

Jacek Braciak o swojej popularności 

Jacek Braciak ma nieprawdopodobne poczucie humoru i ogromny dystans do siebie. Na kanapie Wojewódzkiego udowodnił to, opowiadając jedną z anegdot ze swojego życia.

Od kilku lat przedstawiam się jako Artur Barciś. Ostatnio byłem w górach i usłyszałem "O Artur Barciś"- zaczął artysta. 

Kuba zapytał aktora o to, czy czuje się popularny. Odpowiedz Braciaka była równie humorystyczna, jak ta poprzednia. 

Mój kolega mówi do mnie "Już wiem, jak ty masz na imię". Mówię mu, że przecież wie od dawna, a on na to "Nie, ty tak naprawdę masz na imię Ooo!' - po czym Braciak wskazał palcem, podobnie jak wskazują na niego obcy ludzie w tłumie. 

Samozwańczy Król TVN  pociągnął ten wątek. 

Miałeś czasy, w którym nie mówili "Ooo!". Co mówili wtedy?
Wtedy mówili "Eee... nie" - skwitował aktor. 

Jacek Braciak o "Klerze"

Dalsza część dyskusji dotyczyła najnowszej produkcji Smarzowskiego "Kler".

Czy film "Kler" twoim zdaniem zmieni Polskę? - zaczął Wojewódzki.
Nie zmieni Polski, ale może zmienić pewne zjawiska. (...) Polska jest, jaka jest - usłyszał w odpowiedzi.

Wojewódzki zapytał również o to, czy aktor nie boi się, że film zostanie odebrany pobieżnie, jako rozrywka, tak jak np. filmy Patryka Vegi. 

Nie boję się niczego - zaskoczył odpowiedzią Braciak. 
A nie boisz się, że rola w tym filmie może zaszkodzić ci w tym kraju? - dopytywał dziennikarz. 
Odpowiedź będzie poważna. Mam to w du*ie - podsumował artysta. 

Braciak odpowiedział również o tym, jak przygotowywał się do roli księdza. Wspomniał o tym, że był na kilku konsultacjach, by dowiedzieć się nieco o zachowaniach duchownych. Wzbraniał się również przed tym, by traktować go jako ambasadora filmu. 

Ja jestem aktorem, zagrałem tam rolę. Nie będę wypowiadała się na temat wymowy. Nie chcę tego. To się nazywa "dorabianie miednicy uszu". Krótko mówiąc, nie udawajmy, że żaba ma loki. (...) Film może dobry, albo zły, nie trzeba dorabiać mu gęby. (...) Nie chce być żadnym ambasadorem. 

AG

Więcej o:
Komentarze (95)
Jacek Braciak u Wojewódzkiego o "Klerze". Aktor nie boi się konsekwencji roli "Mam to w du*ie"
Zaloguj się
  • Gość: Kom

    0

    Nic ten film nie zmieni w kato kraju. Powoli i cicho nadciąga jeszcze gorsza dżuma islam który za 80 lat opanuje Europę zachodnią i jak Adolf pójdzie na wschód.To jest temat na film .To jest jedna z tajemnic Fatimskich !!

  • pit_sam_pras

    0

    mam wrażenie, że ludzie nie zauważyli że "Kler" to nie jest film dokumentalny

  • Gość: Jednorozka

    0

    Rozsądne wypowiedzi !

  • Gość: olo22

    0

    . "Drogówka " nie zyskała popularnosci, "Ksiądz" i inne produkcje Smarzowskiego też nie przekroczyły dwustu tysiecy widzów więc po co ta awantura ? Tydzień na ekranie i do magazynu. Im dłuzej będziecie komenować tym więcej ludzi pójdzie obejrzeć film ze zwykłej ciekawości, może o to chodzi poducentom opłacającym trolli inetrneowych i operatorów botów do wystawiania komentarzy w sieci ? ? Nie ważne co mówią i piszą, ważne, że piszą czyli "prawo Dońdy" w praktyce...

  • Gość: olo22

    Oceniono 2 razy 0

    Braciak powiedział to, o czym nie wolno zapominać aktorom- "mam to w..." albo jak to powiedział jden z wielkich aktorów starszego pokolenia- "aktor jest od grania jak d... od s..." . Tylko tyle i aż tyle. Aktor jest odtwarzaczem, błaznem pracujacynm ku uciesze widzów i nikim więcej. Za film czy spektakl eatralny jest odpowiedzialny producent i reżyser ale reszta to są wykonawcym ludzie od czarnej roboty. Nikt nie żąda od robotnika aby filozofował na budowie wylewając beton więc czemu przypisujecie aktorom role, których oni nie muszą grać. Polityka i aktorstwo ? To się udało połaczyć niewielu osobom, reszta wyszła na nawiedzonych idiotów.
    Brawio panie Jacku, nareszcie ktoś odważył się powiedzieć głośno "mamto gdzieś". I tak powinno być. Mikulski nie był Klosem, Karewicz nie był Brunerem a Adamczyk nie był papieżem. To byli tylko odtwarzacze ról, które im napisał ktoś inny.

  • karolus2222

    Oceniono 3 razy -3

    CZRNA MAFIA MYŚLAŁA ŻE GŁUPI TŁUM OGŁUPI BAJECZKAMI O PLEBANIACH , MATEUSZKACH I INNYCH KŁAMLIWYCH SERIALKACH ! A TU MASZ CI BABO PRAWDĘ ; KAWĘ NA STÓŁ O ZGNILIŹNIE !
    OSTATNIO JEDEN MĄDRY KLECHA RZEKŁ ŻE TO WSZYSTKO PRZEZ PEDAŁÓW !
    ZAPOMNIAŁ DODAĆ JESZCZE ŻYDÓW ! WSZYSTKO ZŁE TO WŁAŚNIE ONI ; NO I TAKŻE MINISTRANCI TEŻ SĄ WINNI BO TAK PODNIECAJĄCO ZERKAJĄ NA TYCH NIEWINNYCH KSIĘŻULKÓW ! NA POHYBEL MINISTRANTOM , ŻYDOM I PEDAŁOM !

  • a.pazio

    Oceniono 3 razy 1

    Jaki kontrowersyjny? Na podstawie doniesień prasowych nastawiam się na paradokument.

  • Gość: Janko

    Oceniono 7 razy 7

    Z trailera sam usłyszałem w życiu 3 teksty jak w filmie. Sam tekst "co łaska ale nie mniej niż 500/100" to słyszałem z 10razy. Gdzie tu kłamstwo i pomówienia??

  • o_retyy

    Oceniono 2 razy 0

    Ty się zając tak nie śmiej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX