"Koło fortuny". Koszmarna wpadka. Padło pytanie o polskiego aktora. Aż wstyd nie znać takiego nazwiska

Aż trójka uczestników zaliczyła koszmarną wpadkę przy jednym pytaniu. Nie znali imienia Bogusława Lindy. Zobaczcie, jak typowali.

"Koło fortuny" - w jednym z ostatnich odcinków doszło do fatalnej wpadki. Aż troje graczy zaliczyło gafę przy jednym pytaniu. Może się wydawać, że każdy z nas zna imię Lindy, który jest przecież jednym z najpopularniejszych polskich aktorów. Jednak niektórzy mają z tym kłopot. 

''Bolesław, Bronisław Linda''

Uczestnicy gry odsłaniali kolejne literki w kategorii "aktor". Kiedy wytypowali dobrze cztery z nich, pani Agnieszka zaryzykowała i już po chwili zauważyła, że jej wpadka była naprawdę fatalna. 

- Bolesław Linda - wypaliła

Uczestniczka zaczęła się śmiać i spoglądała na swoich przeciwników. Zapewne była przekonana, że któryś z nich zaraz poda poprawne hasło. Nic z tego. Pani Iwona, kolejna uczestniczka, poprosiła o odłosnięcie literki "B" i w tym momencie powiedziała:

- Bronisław Linda.

Przyszedł czas na pana Sławka. Gracz zastanowił się chwilę, po czym podał literkę... "Z". Stracił swoją szansę, a pałeczkę znów przejęła pani Agnieszka. Poprosiła o sprawdzenie litery "G" i w końcu szczęśliwie wytypowała prawidłową odpowiedź, czyli Bogusław Linda. 

Na koniec Rafał Brzozowski, prowadzący show, przeprosił pana Bogusława. I sypnął żarcikiem, jak to ma w zwyczaju.

Całą sytuację zobaczycie tutaj: 

 

JT 

Rozpoznasz kraj, który zaznaczyliśmy na mapie? [QUIZ]
1/12Na początek kraj, z którym nie powinniście mieć żadnych problemów. To:
Zobacz także
Komentarze (22)
"Koło fortuny". Koszmarna wpadka. Uczestnicy nie znali imienia Bogusława Lindy. "Bolesław, Bronisław"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: v-v

    Oceniono 23 razy 13

    Wpadką to jest ten debilny teleturniej

  • Gość: Greta

    Oceniono 14 razy 10

    A po co ta lalka tam stoi skoro już nie trzeba liter przekręcać?

  • Gość: wariat

    Oceniono 24 razy 8

    Koszmarna wpadka , wstyd i co jeszcze ? A niby dlaczego każdy ma znać imię i nazwisko tego pana . Zagrał ileś tam ról w filmie , w kilku dobrych ,nie każdy musi oglądać, co nie?

  • Gość: Aaa

    Oceniono 9 razy 7

    Czepiacie się :)

  • szel1

    Oceniono 7 razy 3

    co chcecie, przecież prowadzący to też ćwierćinteligent

  • Gość: gość

    Oceniono 15 razy 3

    te głupie gadki pana prowadzącego to dopiero koszmar, piep....y niekiedy jakby mu obiadu z tydzień nie dali. jakaś masakra, a ta co stoi przy tych literkach, to dopiero "mimoza". głupie uśmieszki mówi jakby jadła kluski. szok. PYTAM SIĘ KTO ZA MÓJ DROGI ABONAMENT ZATRUDNIŁ ICH DO TEGO PROGRAMU, ONI NIE MAJA ANI TALENTU ANI APARYCJI.

  • Gość: Monika

    Oceniono 5 razy 3

    Imienia, jesli juz

  • Ryszard Bednarski

    Oceniono 4 razy 2

    Wpadką i wstydem byłoby,gdyby nie pamiętali imion swoich rodziców, dzieci lub imion swojego rodzeństwa. No, dobrze jest znać imię prezydenta naszego kraju. Ale imię Lindy? Niekoniecznie. A czy każdy Polak ogląda filmy, w których ten nie zbyt pokorny aktor gra swoje role? Nie każdy. A czy B. Linda jest wybawcą dla tej trójki graczy z Koła Fortuny, że musieli znać jego imię? Nie musieli. Aktor Linda jest takim samym człowiekiem jak wielu innych Polaków. Nawet wielu tych przeciętnych Polaków są bardziej wartościowsi i i lepsi niż ci aktorzy, którzy często za wiele o sobie myślą. Wpadką i wstydem jest to, że pan Brzozowski
    przeprasza aktora, że ktoś nie znał imienia Lindy? Mają prawo nie pamiętać imienia jakiegoś tam aktora. Wpadką jest ubóstwianie aktorów od "siedmiu boleści". To jest wstyd i gańba!!!

  • patatajmiauhau

    Oceniono 4 razy 2

    „Linda Bella Linda” — kto jeszcze pamięta o tym badziewiastym przeboju z epoki pradziadków, kiedy dla jednych „Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej”, natomiast dla drugich była możliwość skorzystania z dobrodziejstwa darmowej opieki medycznej w postaci zabiegów na „ścieżce zdrowia”. Ten złoty okres na pewno wspominają z łezką w oku owi terapeuci, natomiast memoria pacjentów są siłą rzeczy ambiwalentne.
    A co do B. Lindy, to jest on aktorem (bardzo) charakterystycznym, ale niestety nie wybitnym — wszystko na jedno kopyto od „Zabij mnie glino” do „Pan Tadeusza”. Ament.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX