"Kuchenne rewolucje". Gessler wściekła: Nie ma co tutaj strzelać focha. "Po co przylazła? Z tego żyje, nie?"

W 4. odcinku "Kuchennych rewolucji" Magda Gessler zawitała do Sieradza. Największym problemem okazała się przyjaciółka właścicieli, która zajmowała się marketingiem.

"Kuchenne rewolucje". Restaurację „Sielsko Anielsko”, na ratunek której ruszyła Magda Gessler, prowadzi rodzeństwo: Karolina i Piotr. Pomimo zainwestowania sporej sumy pieniędzy nie udało im się przyciągnąć klientów. Stracili nadzieję na to, że uda im się utrzymać biznes i mają po prostu dosyć.

Będzie dobrze, będzie dobrze. A ch*j jest dobrze - żalił się właściciel.

Jedyną nadzieją okazała się Magda Gessler, która po raz pierwszy w programie odwiedziła Sieradz.

Dzień pierwszy

Kiedy siadła przy stole, restauratorka od razu zwróciła uwagę na szatę graficzną menu. Litery były nieczytelne, co tłumaczyłoby, dlaczego klienci wychodzą chwilę po tym, jak wezmą do ręki kartę.

Kartę robi się dla ludzi, a nie żeby była ładna - stwierdziła.

Kuchenne rewolucjeKuchenne rewolucje Mat. prasowe

Restauratorka zamówiła śledzia w oleju, do którego miała sporo uwag, a wątróbkę uznała za niejadalną. Następnie poprosiła o kotlet devolay.

Kur*a jak będzie surowy w środku to ja... - powiedział zdenerwowany właściciel, który jednocześnie jest kucharzem.

Danie - bez ziemniaków i koperku - nie przypadło Gessler do gustu.

Panierka to skandal po prostu- stwierdziła.
Ble - dodała, kiedy właścicielka zabrała talerz.

Na końcu były ozorki w sosie chrzanowym. Kolejne danie było bez ziemniaków, co rozwścieczyło Gessler. Placki ziemniaczane okazały się za sztywne.

Kuchenne rewolucjeKuchenne rewolucje Mat. prasowe

Magda Gessler wezwała właścicieli. Zapytała się kucharza, dlaczego nie umie gotować. Stwierdziła, że nie znają się oni ani na gotowaniu, ani na biznesie. 

To jest dramat. Wszystko jest spier**lone - stwierdziła.

Kiedy wyszła z lokalu, nie obyło się bez komentarzy. Właścicieli próbowała pocieszyć przyjaciółka Asia, która zajmuje się marketingiem.

To jest telewizja. Wszystko jej się podoba, to po co przylazła? Z tego żyje, nie? - mówiła.

Dzień drugi

Gessler udała się, żeby obejrzeć kuchnię. Okazało się, że jest bardzo brudno. Po odsunięciu lodówki wyszło, że nikt dawno tam nie sprzątał.

Prosiłam, odsuńcie wszystkie lodówki. Wszystkie! - krzyczała właścicielka do brata.
Przestań - odpowiedział.

Zdaniem Gessler to nie jedzenie nie było największym problemem. Okazał się nim brak wiedzy ludzi, że to miejsce istnieje. Gessler wzięła na rozmowę Asię, która zajmuje się marketingiem i jest przyjaciółką właścicieli.

Bardzo im pomagam. Tylko delikatnie - powiedziała Magdzie Gessler.  - Moja osoba nie zajmuje się reklamą tego miejsca indywidualnie. Ja tylko pomagam Karolinie.
Odejdź stąd. Twoja obecność daje im poczucie, że ludzie się o nich dowiedzą - powiedziała Magda Gessler do niej. - Pozoranctwo jest źle widziane - dodała.

Krytyka rozwścieczyła kobietę, która broniła się, że profil na Facebooku prężnie działa. Obrażona odeszła od stolika. 

Chcesz kontynuować ten program? - zapytała Asia właścicielkę, kiedy odeszła od Gessler.

Magda Gessler widząc miny pracowników powiedziała, że:

Nie ma co tutaj strzelać focha, bo jak ja strzelę focha, to nic z tego nie wyjdzie - zwróciła uwagę zdenerwowana Gessler.
Tu jest pełna arogancja - stwierdziła restauratorka.

Później zwróciła się do kucharza:

Myślę, że nie masz talentu - powiedziała szczerze.

Dzień trzeci

Załoga restauracji przygotowała regionalne skarby. Przynieśli tylko warzywa, co rozśmieszyło Magdę Gessler.

Piotrek, jesteś żenujący - powiedziała, kiedy właściciel nie potrafił jej opowiedzieć o regionalnych smakach. - Ty się chyba nie nadajesz do myślenia - dodała.

Kuchenne rewolucjeKuchenne rewolucje Mat. prasowe

Restauracja otrzymała nową nazwę: "Bistro Siekane". Magda Gessler opowiedziała pracownikom, co będą serwować. Dominować będzie tatar i mięso.

Dzień trzeci i czwarty

Asia próbowała ratować sytuację i pozytywnie podeszła do rewolucji. Po wejściu Magdy Gessler zapytała ją:

Jak się pani podoba wystrój?
Sama go wymyśliłam - odpowiedziała restauratorka.

Wszyscy wzięli się do przygotowań dań na promocję i kolację. Goście oczywiście byli zaskoczeni połączeniem smaków zaproponowanych przez Magdę Gessler i zapewniali, że zaczną odwiedzać restaurację. Wyrażali także nadzieję, że właściciele zrozumieli, o co chodzi w prowadzeniu takiego miejsca.

Mam nadzieję, że przywróciłam im wiarę we własne siły - powiedziała po wyjściu.

Cztery tygodnie później

Magda Gessler po miesiącu wróciła do "Bistro Siekane". Od razu pochwaliła nową kartę i zamówiła dania, które wprowadziła do menu. Jednak gorzej było z tatarem, którego nie potrafili przygotować. Gessler oceniła na "tróję z plusem". Następne dania zebrały pochwały. Po deserze restauratorka wydała werdykt:

Pycha. Czwórka z plusem.

I tym samym zaakceptowała rewolucję.

AW

Więcej o:
Komentarze (36)
"Kuchenne rewolucje" w Sieradzu. Gessler wściekła: Nie ma co tutaj strzelać focha, bo jak ja strzelę focha, to nic z tego nie wyjdzie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • golke

    Oceniono 1 raz 1

    NAJGORZEJ JAK KTOS ZAPRASZA I ZARAZEM PROSI O POMOC STRZELA FOCHA TO TAK JAK BY ROBIL NAZLOSC KOMUS A NIE SOBIE ZENADA

  • Gość: sara

    Oceniono 2 razy 2

    Niestety program podąża w dziwnym kierunku. Coraz mniej widać rzeczywistej chęci pomocy właścicielom restauracji a coraz więcej jest nacisku na niepozytywne emocje. W każdym odcinku jest przysłowiowa ofiara, która na oczach całej PL jest ośmieszana w sposób wręcz niegodny.Nie wiem czy Pani Magda G, ma nadprzyrodzony dar oceniania ludzi w ciągu kilku chwil . Ten program ma być o kuchennych rewolucjach a nie o kłopotach osobistych zatrudnionych tam ludzi. Do tego wszystkiego dodajmy odpowiedni montaż odcinka , który jedynie potwierdzi nieomylność naszej Gwiazdy Prowadzącej i mamy hit....Szkoda tych ludzi którzy biorą udział w tym przedstawieniu , bo łatki , które Ona im przypina zostaną w pamięci na lata...

  • Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 1

    Ktoś kto coś tak kudłatego wpuszcza do kuchni bez czapka i obciętych pazurów nie zasługuje na to aby mieć lokal w którym podaje jadło ludziom no chyba że to lokal dla świń i to sanepid powinien zamknąć po interwencji zielonych.

  • Gość: Lara

    Oceniono 5 razy 1

    Czy to prawda, że pod tą blond peruką jest całkiem łysa?

  • Gość: Zniesmaczona

    Oceniono 8 razy 6

    Odcinek żenujący, geslerowa pokazała swoje najgorsze oblicze- jak można tak poniżać ludzi😡😡😡😡szok

  • Gość: Ładna koszula

    Oceniono 5 razy 1

    Czy tylko ja zauważyłam, że właścicielka Karolina ma prawie w każdym dniu tą samą różową koszulę?

  • Gość: Mike

    Oceniono 17 razy 5

    Kiedy w końcu przestaniecie pokazywać te idiotka z tym mopem na lbie i tych debilnych rozenko-majdanow !!!!!!!!!!

  • Oceniono 15 razy 3

    Gdzie jest SANEPID kiedy w końcu ktoś ją z tymi kudłami ukaże mandatem i wywali z kuchni.przecież widzą ja w telewizji i nic.Ludzie po co wy ją wpuszczacie do swoich restauracji.Lepiej wynająć kucharza lub iść na kursy .Gdzie obrońcy języka polskiego .

  • Gość: Bart

    Oceniono 18 razy 0

    LUDZIE! PO O WY JĄ DO SWOICH RESTAURACJI ZAPRASZACIE? JAKIE REWOLUCJE? TO ONA TYLKK NA TYM ZARABIA A WAS I AASZE ZYCIE PRYWATNE NAGLASZA I JESZCZE SKŁUCA! PO CO WAM TA PEJSIORA POTRZEBNA? NIECH IDZIE GOTOWAC DO AMARO!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX