"Nasz nowy dom". Mieszkańcy Szczytna nie odpuszczają. Teraz przyczepili się do przeszłości pani Lidii. "Mocno dokazywała"

Mieszkańcy Szczytna, którzy zniszczyli dom pani Lidii, tłumaczą, skąd wzięła się w nich zawiść i nienawiść do kobiety.

Przykra sytuacja, która spotkała panią Lidię Jezierską, uczestniczkę programu "Nasz nowy dom", zdaje się nie mieć końca. Zniszczenie domu skomentowała już prowadząca program, Katarzyna Dowbor, a teraz sąsiedzi, który dopuścili się tego czynu, zdradzają, co nimi kierowało. 

Po emisji odcinka mieszkańcy zarzucili pani Lidii lenistwo i żerowanie na pomocy państwa. Przyczepiono się także do jej mocnego makijażu i wielu kolczyków. Sąsiedzi tłumaczą, że mają pani Lidii za złe to, że nie pracuje, choć jest młoda i nie jest chora. W rozmowie z Gazetą Wyborczą pojawiły się ich nowe komentarze.

Do roboty iść, a nie po jałmużnę chodzić. Bo ja nie chodziłam, a czworo dzieci wychowałam.
Piasek ma za paznokciami i tyle. Nie wie pan, co to znaczy? Że pracować nie lubi - mówili sąsiedzi.

Ponadto mieszkańcy Szczytna zaczęli publicznie wyciągać rzeczy z przeszłości pani Lidii. 

Ja tam nic do tej dziewczyny nie miałem. Ale różnie się o niej mówi. W przeszłości była, że tak powiem, rozrywkowa i do tej pory tak jest. Nie chcę jej oceniać, bo może to wynika z tego, jak sama była wychowywana, ale jest osobą dosyć trudną w obyciu.
Zanim urodziła drugą córkę, mocno dokazywała, teraz jest spokojniejsza. Ale miasto jej kibicuje, bo to nie jest tak, że w Szczytnie mieszkają same zawistne dziady.

Warto wspomnieć, że problemy zaczęły się już na etapie nagrywania odcinka. Zazwyczaj sąsiedzi chętnie pomagają w remoncie, w tym wypadku nikt nie był chętny. Oprócz tego, że zniszczono elewację budynku, zdarza się również, że nocami ktoś puka do okien bohaterki programu albo rzuca w nie kamieniami. 

Uczestniczka skomentowała już wcześniej tę sprawę, ale jak widać jej wypowiedź nie przyniosła żadnego skutku i nadal musi zmagać się z "zazdrosnymi" sąsiadami.

Nie sądziłam, że w ludziach może być aż tyle zawiści. Każdy miał prawo przecież zgłosić się do tego programu. Przykre jest również to, że oprócz słów dochodzi też do różnych niefajnych incydentów. Ktoś oblał nową elewację farbą, nocą ktoś podjeżdża pod nasze mieszkanie i rzuca kamykami, puka w okna. Proszę, uszanujcie naszą prywatność i spokój - powiedziała pani Lidia w rozmowie z "Tygodnikiem Szczytno"

MT

Więcej o:
Komentarze (60)
"Nasz nowy dom". Lidia Jezierska ze Szczytna nadal jest prześladowana przez sąsiadów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • kitciwoko

    Oceniono 77 razy 33

    Dzisiaj ten kraj finansuje i obdarowuje patologię, zasiłkowiczów i nierobów. Wartościowe, zdolne jednostki się poniża, pluje w twarz i nazywa gorszym sortem.

  • Gość: Xcx

    Oceniono 46 razy 30

    Polak Polakowi wilkiem. Kogo to obchodzi jak się prowadzi i czy zeruje. Zniszczyli cudza prace i ludzie zajmijcie się w końcu sobą a jak tak zazdrościcie to trzeba było tez się zgłosić. Brak mi słów na świat w jakim zyje

  • Gość: Basia

    Oceniono 51 razy 29

    oczywiście Pani Lidia powinna wziąć się za pracę dziecko chore ma już 18 lat, wcześniactwo to nie choroba a niedojrzałość emocjonalna ,trzeba z dzieckiem pracować .Mój syn wcześniak ukończył studia z tyt magistra.tez wychowywałam sama ale się nie użalałam nad sobą

  • Gość: Asia

    Oceniono 39 razy 17

    A sąsiedzi to co? Wszyscy tacy uczciwi i pracowici? ! Najlepiej zazdrościć i oceniać, sama opiekuje się chorym dzieckiem, z daleka łatwo się ocenia i daje rady,ale pomóc nie ma kto, bo nie umie...bo za ciężko!

  • Gość: Gość jm

    Oceniono 22 razy 16

    Z jakiegoś powodu do tej pory takie sytuacje się nie zdarzały, sąsiedzi chętnie pomagali i nikt zazdrosny nie był...

  • fox.foksinski

    Oceniono 37 razy 15

    Ach ci wspanoali pisowscy katolicy. Milosc blizniego az z nich emanuje. A w niedziel do kosciolka i swietoszkow bede udawac

  • e-kosma

    Oceniono 16 razy 14

    Racjac leży po obu stronach: słabe jest to, że ludzie zniszczyli dom i nie uszanowali cudzej pracy. Nie chcą pomagać- ok, ale buractwem jest zniszczenie z zawiści. Inna sprawa- kobieta mogłaby ruszyć tyłek i pójść do pracy. Wygodnie jest siedzieć w domu za kasę z podatków tych, co pracują. Córka nie wygląda na potrzebująca opieki 24h/ dobę. Pewnie też chodzi do jakiejś szkoły, więc nawet praca na 1/2 czy 3/4 etatu w tym czasie jest możliwa. Teraz dostaje zapomogi, potem renty, emerytury a całe życie w domu przed Tv. Trochę to nie fair wobec tych, którzy takich ludzi muszą utrzymywać.

  • bosman64

    Oceniono 29 razy 13

    Typowa zawistna reakcja polskich januszy i grażynek jak komuś troche lepiej zaczyna się powodzić to należy go zgnoić podpalić albo wszystko na raz. W 90tych byłem z wizytą u znajomych w Lipnie koło Włocławka. Na przeciwko garaż miał taksówkarz który zamienił właśnie rozpadającego się fiata na Też starszego mercedesa. W mieszkaniu znajomych popijaliśmy coś do 3ciej nad ranem. Od stołu oderwała nas łuna pożaru. Jakaś menda narzuciła słomy i podpaliła to pod drzwiami garażu, tylko dzięki naszej błyskawicznej reakcji i temu że znajomy miał w domu dwie spore gaśnice nie doszło do większych strat

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX