"Azja Express". Niesportowe zachowanie Doroty Gardias i zaskakująca decyzja producentów. Odpadła tylko jedna osoba!

W "Azja Express" wyeliminowano kolejną parę. Niestety, ostatni odcinek wyścigu po malowniczej Sri Lance okazał się być ponad siły niektórych uczestników.

W ostatnim odcinku "Azja Express" Michał Piróg i Piotr Czaykowski wywalczyli sobie immunitet i nie musieli martwić się trudami finalnego etapu wyścigu na Sri Lance. Pozostałych 6 par na bilet do Indii musiało jednak ciężko zapracować.

Pierwszy etap "Azja Express"

Trasa w pierwszym etapie wynosiła aż 100 kilometrów. Na jej końcu najszybszą parę czekała walka o amulet. Nim jednak uczestnicy na dobre zaczęli się ścigać, musieli wykonać misję. W fabryce odzieży każdy miał uszyć dla siebie strój, w którym będzie podróżował przez cały dzień. Ponieważ jednak był to odcinek eliminacyjny nerwy puszczały wszystkim

No k*rwa tu jest! - krzyczała Przetakiewicz na Jakóbiaka.
Ale kochanie, tu też jest zobacz, proszę słuchaj mnie też dzióbku! - przekonywał ją Jakóbiak.

Marta Wierzbicka, Oliwia CabajMarta Wierzbicka, Oliwia Cabaj TVN/Piotr Filutowski / dD9mSCD}J nFYzV23y-+l

Wydawało się, że nikt lepiej nie odnajdzie się w szwalni niż dyrektorka domu mody. Tymczasem za maszyną musiał usiąść jej towarzysz.

W życiu nie przeszyłam jednego ściegu na maszynie. Projektowanie jest mi bliskie, szycie nie. Dyrektor kreatywny to nie krawcowa. To jak jakby się było projektantem wnętrz i zarazem stolarzem. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego -tłumaczyła Przetakiewicz.

Jakóbiak uszył koszulki dla obojga, jednak nawet jakby Przetakiewicz spróbowała swoich sił to i tak przypuszczalnie nie wypadałaby najgorzej. Trudno dać większą plamę niż Pawlicki i Ławrynowicz, którzy po przeszyciu kilku centymetrów zepsuli maszynę do szycia.

Kłótnia Antka i Pawła

Być może te pierwsze trudności, a być może upał i stres, sprawiły, że w aktorskiej parze emocje okrutnie buzowały:

Spokojnie Paweł - mówił Pawlicki do kolegi.
Co spokojnie? Pokaż mi zasady, w których jest napisane, że trzeba na spokojnie - odgryzał się wkurzony Paweł.
Nie krzycz na mnie! Jak jeszcze raz na mnie krzykniesz, to się rozstaniemy. Ostatnim razem krzyczał na mnie tata, ale mu się zmarło, a tobie nie życzę tego - mówił innym razem Ławrynowicz.

Paweł Ławrynowicz, Antek PawlickiPaweł Ławrynowicz, Antek Pawlicki TVN/Piotr Filutowski

Coraz bardziej iskrzyło za każdym razem, gdy ich "rozmowa" dotyczyła poszukiwania właściwej drogi.

Ale gdzie ty chcesz iść? Co? Teraz będziesz się obrażał jak panienka? Co ty odwalasz? Ty się obrażasz? - mówił Pawlicki
Nie no, stary, ale jak ty nie umiesz mapy czytać... - denerwował się Ławrynowicz.
To pokaż mi gdzie mamy iść, przekonaj mnie, a nie się obrażaj - tłumaczył Pawlicki.
Nie obrażam się, małe dzieci się obrażają - odpowiadał wkurzony Ławrynowicz.
Zachowujesz się teraz jak małe dziecko! - strofował kolegę Pawlicki.

Mimo tak wielkiej determinacji, to nie oni dotarli na metę odcinka jako pierwsi, lecz siostry Bijoch. To one następnego dnia mogły wziąć udział w grze o amulet, a wieczór spędziły na zabawie tanecznej i kolacji z Michałem Pirógiem i Piotrem Czaykowskim.

Międzynarodowy fan Jakóbiaka

Inne pary, wycieńczone walką z kilometrami, musiały natomiast szukać noclegu i kolacji. Najmniej szczęścia mieli Górale. Błąkali się oni w deszczu po mieście przez 5 godzin. O niebywałym szczęściu może natomiast mówić Łukasz Jakóbiak.

Razem z Przetakiewicz zatrzymali się w kawiarence, której właściciele po krótkiej rozmowie zaoferowali im nocleg w swoim luksusowym domu.

On jest najsłynniejszym youtuberem w Polsce - przedstawiała swojego kompana Przetakiewcz.

Łukasz Jakóbiak, Joanna PrzetakiewiczŁukasz Jakóbiak, Joanna Przetakiewicz TVN/X-News

Zwłaszcza syn gospodarzy był wniebowzięty. Okazało się, że zna Łukasza Jakóbiaka z sieci. Zwłaszcza z jednego projektu. Tak, dobrze myślicie - chodzi o wizualizację studia Ellen DeGeneres.

Ja cię znam! Widziałem tę akcję o Ellen DeGereneres. To było naprawdę fajne - powiedział chłopiec.
To był najważniejszy projekt w moim życiu. Jesteś moim pierwszym międzynarodowym fanem. Więc tak smakuje sława międzynarodowa - pękał z dumy Jakóbiak.

Łukasz JakóbiakŁukasz Jakóbiak Screen z Youtube.com/Lucas Jakobiak Be Awesome

Chłopiec sam okazał się początkującym youtuberem. Jakóbiak dał mu kilka wskazówek.

Chciałbym stać się takim człowiekiem, jak nasi gospodarze, tak pomocnym i otwartym. Lubię pomagać, ale wiem, że to nie jest ten poziom. Muszę jeszcze trochę przeżyć, poczuć, co znaczy pomaganie innym. To, co dzisiaj dostałem, jest jedną z najcenniejszych rzeczy, jaką dostałem w tym programie. Teraz wiem, że tego immunitetu mieliśmy nie dostać.

Jaki rozmiar majtek nosi Przetakiewicz?

O amulet wart 10 tysięcy siostry Bijoch walczyły z Pirógiem i Czaykowskim w porcie, z którego eksportuje się bieliznę. Ich zadaniem było dopasować rozmiar bielizny do uczestników, a następnie ubrać w nią odpowiednie manekiny. Naprawdę zabawnie zrobiło się dopiero, gdy na miejsce dotarli pozostali uczestnicy. Mieli zweryfikować typy drużyn walczących o amulet.

Oglądanie Joanny Przetakiewicz, która wkurzyła się, gdy usłyszała, że Piróg przypasował do niej majtki w rozmiarze "M" (Przetakiewicz nosi rozmiar XS), było prawdziwą przyjemnością.

M? Co???? No chyba oszaleliście?! No, czekajcie! - krzyczała.

Najlepiej z zadaniem poradziły sobie siostry Bijoch i to one ruszyły jako pierwsze na metę odcinka.

Walka o amulet w 4. odcinku.Walka o amulet w 4. odcinku. TVN/Piotr Filutowski

Ostatnia misja

Z portu uczestnicy ruszyli w kierunku poczty głównej, gdzie musieli wykonać misję, dzięki której znajdą lokalizację mety. Trasa to tylko 15 kilometrów. Emocje sięgały już zenitu. Nie poradziła sobie z nimi Dorota Gardias. Pogodynka zachowała się niesportowo.

Ona i jej przyjaciółka zajęły małą ciężarówkę, którą kilka metrów dalej zatrzymały też siostry BIjoch, jednak kierowca nie chciał z nimi rozmawiać i odjechał. Z paki dało się słyszeć stukanie i głośne:

Go! Go! Go! - Krzyczała Dorota Gardias.
Nie widziałyśmy, która para była w środku, słyszałyśmy jednak kobiecy głos. Albo to była Marta+Oliwia, albo Dorota+Kasia. My obu parom wcześniej pomogłyśmy. To jest konkurs każdemu nagle rozum odbiera - rozgrzeszały potem rywalki Zuza i Julia Bijoch.

Dorota Gardias, Katarzyna DomerackaDorota Gardias, Katarzyna Domeracka TVN/Piotr Filutowski

Na poczcie głównej w kopertach dla każdej pary przygotowano równanie matematyczne. Jego wynikiem jest numer skrzynki, w której znajduje się zaadresowana przesyłka. Po jej dostarczeniu pod wskazany adres pary dostaną współrzędne mety. Tym zadaniem Gardias została pokarana na grę nie po koleżeńsku (której na samym początku była taką ambasadorką). Zuzanna Bijoch natomiast zyskała przewagę:

Długie różne działania nie są dla mnie problemem. Ja to nawet siedzę sobie przed telewizorem i sobie rozwiązuję. To mnie relaksuje - mówiła modelka.

Zaskakujący finał

Na metę odcinka jako ostatni dotarli Górale. Jednak jak dowiedzieliśmy na sam koniec odcinka, wcale nie odpadają z "Azja Express". Przynajmniej jeden z nich.

Jeden z Was musi zostać. Który? To już Wasza decyzja. Pozostali uczestnicy nie dowiedzą się, aż do odcinka 7. W odcinku 6. odpadnie też jedna para i również zostanie w programie jedna osoba, a wówczas połączymy was w jedną parę - powiedziała na osobności parze Agnieszka Woźniak-Starak.

Co sądzicie o pomyśle producentów? Coś nam mówi, że nowa para nieźle przemiesza stawkę! Wszystko wskazuje na to (choć oficjalnej deklaracji nie pokazano), że stworzy ją Karpiel-Bułecka, a jego kolega Szymon zdecydował się na powrót do Polski.

Stanisław Karpiel, Szymon Chyc-MagdzinStanisław Karpiel, Szymon Chyc-Magdzin TVN/Piotr Filutowski / s9#.WJs,?ASh-PLwADh\3Kk)8vDu!0

ZI

Więcej o:
Komentarze (10)
"Azja Express". Niesportowe zachowanie Doroty Gardias i zaskakująca decyzja producentów. Odpadła tylko jedna osoba!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Z

    Oceniono 14 razy 14

    Szkoda Górali, bardzo pozytywni i grający fair ludzie

  • Asia Krol

    Oceniono 10 razy 8

    Proste równania matematyczne i nie dawali rady:-)))))))))))) Ale obciach. Gardias zastanawiala się bidulka nad rownaniem na poziomie szkoły podst.Kurcze ile to jest pierwiastek z 81?Niech już lepiej pogodę zapowiada.

  • Gość: Malinka

    Oceniono 9 razy 7

    Tego się nie da oglądać...Mimo, że próbowałam, naprawdę. W pierwszej edycji uczestnicy byli "jacyś", fajni, niefajni, śmieszni, żenujący itd. Teraz oglądam tylko i wyłącznie pęd do kasy, nie liczy się zabawa, ludzie, przyjaciele, nawet nie show, tylko kasa. Zabrakło charakteru, emocji (już obojętnie jakich), program jest nudny i sztywny. A już totalna przeginka to konkurencja w fabryce ubrań, trzeba było koniecznie tam? Gdzie w tle szyją 10,12- letnie dzieci???

  • Gość: Fok

    Oceniono 3 razy 3

    Żenujące jest to traktowanie Azji jak parku rozrywki. Przejażdżka na słoniu, szwalnia (mam nadzieje ze producenci programu nie chcą promować pracy dzieci, bo w takich miejscach często za grosze pracują 10- 12latki) i inne "atrakcje". Zblazowani celebryci, którzy klną i obrażają sie jak dzieci. Dobrze chociaż ze biedny Jakobiak poprawił sobie humor po totalnej porażce swojej wizualizacji. W końcu zagraniczny "fan" to nie byle co.

  • Gość: qwera

    Oceniono 1 raz 1

    Też mi szkoda Górali, szkoda że antypatyczna Marta nie odpadła

  • Gość: Gerda

    0

    Gardias to totalna idiotka, intelektualne dno! Ładna buzia niestety nie zatuszuje ogromnych braków w mózgu. Żal patrzeć, żal słuchać!

  • Gość: KrzyKam Trenuje

    0

    Przeżyj prawdziwy survival na treningu: krzykamtrenuje.blogspot.com

  • Gość: as

    Oceniono 2 razy 0

    ktoś to ogląda , serio ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX