"Supermodelka Plus Size". Marta przez szykany wpadła w anoreksję: Ważyłam 40 kg, byłam jedną nogą w grobie

Supermodelka Plus Size to nowy program telewizji Polsat. Stanowi odpowiedź na "Top Model" TVN. Jednak tym razem jurorzy szukają piękności w rozmiarze 42/46.

Polsat wystartował właśnie z nowym programem o poszukiwaniu idealnej modelki. W przeciwieństwie jednak do "Top Model" polsatowskie jury szukają piękności w rozmiarze XL a nawet XXL.

Pierwszy odcinek show "Supermodelka Plus Size"upłynął pod znakiem castingów. O wejście do programu walczyły dziewczyny w rozmiarach od 42 po 52. Jury w składzie: projektantka Ewa Minge, fotograf Emil Biliński, modelka plus size Ewa Zakrzewska i Mister Polski Rafał Maślak musiało zdecydować, która z potencjalnych uczestniczek zasługuje, by wejść do domu modelek.

Miejsc w domu jest tylko 15, więc sędziowie skazani byli na trudne decyzje. To nie były łatwe wybory, ponieważ dla niemal każdej z kandydatek awans do następnego etapu oznaczał ukoronowanie zaciekłej walki z kompleksami i szykanami.

Miałam koleżankę, która wyzywała mnie od tłustych świń - mówiła jedna z dziewczyn.
Rano, w południe, wieczorem mój mąż udowadniał mi, że jestem gruba, obrzydliwa, że się mnie wstydzi. Powtarzał, że jego koledzy mają za żony piękne księżniczki, a ze mną wstyd się gdziekolwiek pokazać - wspominała inna kandydatka do programu.

Większość dziewczyn spotkało się z prześladowaniem, znęcaniem i wyzwiskami. Jedna z bohaterek - Marta Pacyna - szykany rówieśników przepłaciła zdrowiem. Była o krok od śmierci.

Wyzywali mnie od grubych świń. Zaczęłam się odchudzać, odstawiłam pewne produkty, potem wszystkie. Doszło do tego, że ważyłam około 40 kilo. Nie miałam siły chodzić, nie wstawałam z łóżka. Byłam jedną nogą w grobie. Lekarz powiedział, że dwa tygodnie zostały i będzie koniec.

Obecnie Marta jest dumną posiadaczką krągłej figury. To, co jednak jest najważniejsze, gdy przestała się skupiać na wadze i rozmiarze, zaczęła być szczęśliwa.

Teraz, jak na to patrzę, to myślę, że byłam głupia. Chcę pokazać tym, co mnie wyzywali od grubasów, że można być sexy - mówiła.

Niestety, o kwalifikacji do programu zadecydowały zdjęcia grupowe (zobaczysz je w naszej galerii). Na sesji Marta nie wypadła najlepiej i nie weszła do domu modelek. Za tydzień poznamy kolejne dziewczyny, które wejdą do finałowej 15-tki.

ZI

Co sądzisz o programie 'Supermodelka Plus Size'?
Więcej o:
Komentarze (13)
"Supermodelka Plus Size". Marta przez szykany wpadła w anoreksję: Ważyłam 40 kg, byłam jedną nogą w grobie
Zaloguj się
  • Gość: anik

    Oceniono 9 razy 7

    Podobały mi się z tego programu tylko dwie dziewczyny, najszczuplejsze, najwyższe, z najladniejszymi proporcjami, choć i im by się przydało schudnąć co najmniej z 10-15 kg. Większość pań bardzo nieapetyczna. Dziewczyny nie tylko z nieciekawymi sylwetkami, ale często zwyczajnie brzydkie, czy nie umiejące się zachować, strojące jakieś dziwne miny. Oczywiście wszystkie wydawały się być przemilymi, ciepłymi osobami, ale na modelki moim zdaniem się nie nadają. Przede wszystkim na potrzeby właściwie nie wiadomo kogo, wprowadza się nas w błąd, promując tak grube kobiety jako modelki plus size. W profesjonalnym modelingu modelka plus size to modelka o ciut większym rozmiarze niż tradycyjna modelka, czyli zwyczajna, szczupła, ale nie zaglodzona kobieta, o rozmiarze powiedzmy 38-40, czy nawet 42. Nie wiem po co ten cały cyrk z tymi otylymi i nieatrakcyjnymi dziewczynami, z których tylko niektóre rzekomo prezentowały rozmiar 42, który wg mnie był w rzeczywistości jakimś 46.

  • Gość: lisa

    Oceniono 8 razy 4

    Kurcze, naprawde niezly prgram. Fakt, ze panie w wiekszosci nieciekawe, ale o dziwo mają coś do powiedzenia. Jury nieco drewiane i pani XXXL pretensjonalna, ale nie jest to wszystko głupie

  • Gość: asssa

    Oceniono 4 razy 2

    nie rozumiem. są grube - to fakt, a nie wyzwisko. czy stwierdzenie takiego faktu jest kulturalne - można polemizować. skoro są takie szczęśliwe, że są grube, to ich obchodzi zdanie innych. a skoro nie są, to niech z tym coś zrobią...może np <szalony pomysł> schudną? niekoniecznie do 40kg, 65 (lub 60 lub 70) też będzie ok...

  • Gość: Ojtam

    Oceniono 12 razy 2

    Ze skrajności w skrajność-psychiatra by się przydał. Wszystkie są blisko lub bardzo blisko cukrzycy i miażdżycy. I raczej poumierają wcześniej. A wystarczy mniej żreć.

  • Gość: aaa

    Oceniono 16 razy 2

    W większości przypadków to Panie grube dokuczały chudym ( moim zdaniem z zazdrości).

  • Gość: Kasiulka

    Oceniono 3 razy 1

    w wiekszosci to mlode kobiety,niektore panny,dlaczego tyle jedza?mozna sie najadac mniejszymi porcjami,trzeba sie ruszac,siedza jedza i uwazaja ze sadlo jest seksi?nie nie jest,lenistwo tez nie jest seksi,co bedzie po dzieciach?zwaly tluszczu,pocace sie cielska,obrzydzenie mnie bierze

  • forfiter_jr

    Oceniono 9 razy -1

    Tej pani chyba jeszcze nikt nie powiedział, że można nie być chudzielcem i jednocześnie nie być spaślakiem.
    "Chcę pokazać tym, co mnie wyzywali od grubasów, że można być sexy"
    Kiepski żart. Albo nie rozumie znaczenia słowa sexy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX