John Porter u Kuby Wojewódzkiego o rozstaniu z Anitą Lipnicką. Zagadkowo: Nie rzuciłem jej... Potem jeszcze ciekawiej

John Porter opowiedział w programie Kuby Wojewódzkiego o kulisach rozstania z Anitą Lipnicką.

John Porter odwiedził Kubę Wojewódzkiego przy okazji promocji najnowszej płyty nagranej z Nergalem pod nazwą Me And That Man. Gospodarza zdziwiło to, że Walijczyk nie tylko nagrywa, ale też i mieszka w Polsce.

To nie jest normalne, że Walijczyk mieszka w Polsce od 40 lat. Albo jesteś szpiegiem albo świrem.
Świr. Szpiegujący świr - odparł Porter.

Potem panowie porozmawiali chwilę o sytuacji w Polsce, którą porównali trochę do stanu wojennego, a trochę do faszyzmu. Naprawdę ciekawie zrobiło się jednak dopiero, kiedy Wojewódzki zapytał Portera o związek z Anitą Lipnicką, a właściwie o jego zakończenie. Gospodarz chciał wiedzieć, dlaczego muzyk rzucił swoją muzę.

Nie rzuciłem jej ani ona mnie. Po prostu zdecydowaliśmy, że nasza wspaniała podróż zgasła i nie ma po co ciągnąć jej dalej - tłumaczył Porter.
Nie ma po co wciągać coś dalej? Co to za małżeństwo? Do czego doprowadziłeś ten sakrament? - śmiał się Wojewódzki.
Jak się pracuje, ma dziecko i jest ze sobą 7/24... wypaliliśmy się po prostu - tłumaczył dalej Porter.

Kuba Wojewódzki nie ukrywa, że chciałby doczekać się potomstwa, więc co jakiś czas swoich gości podpytuje, jak być ojcem, zwłaszcza w dojrzałym wieku. Porter w pierwszej chwili zrozumiał, że Wojewódzki właśnie spodziewa się dziecka, ale na to chyba musimy jeszcze trochę poczekać.

Jak to jest być ojcem po 60.? - pytał Wojewódzki.
Wszystko jest wspaniałe. Jest bardzo męczące, ale bardzo fajne. Moje zabawy z córką są bardzo umysłowe, muzyka, muzea... - opowiadał Porter.

John Porter jest ojcem 11-letniej córki. Z Anitą Lipnicką związany był przez 9 lat. Para rozstała się w 2015 roku.

Kuba Wojewódzki do Anity Lipnickiej: Kocham się kochać przy tym utworze

JZ

Więcej o:
Komentarze (12)
John Porter u Kuby Wojewódzkiego o rozstaniu z Anitą Lipnicką. Zagadkowo: Nie rzuciłem jej... Potem jeszcze ciekawiej
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Beat

    Oceniono 4 razy 0

    "Potem panowie porozmawiali chwilę o sytuacji w Polsce, którą porównali trochę do stanu wojennego, a trochę do faszyzmu" - dziwne i nikt ich jeszcze nie zamknął i nie wywiózł do obozu pracy?, albo nie zamknął w specjalnym więzieniu dla świrów.

  • Gość: Lola

    Oceniono 3 razy -1

    Gdyby ktoś taki budził mnie co rano, też bym uciekła

  • Gość: Br

    Oceniono 4 razy -2

    Tak kończą się związki z dużą różnicą wieku.Ona jak motyl poleciała na innego

  • Gość: gosc

    Oceniono 11 razy -3

    ten porter ma twarz goscia ktory już z 10 dni spędził w lodowce prosektprium ---nie mogę patrzec na tą gębę

  • kitciwoko

    Oceniono 11 razy -3

    Dżizas, ale stary. Lipnicka pewnie musiała nie tylko dla dzieciaka pieluchy kupować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX