Problemy mieszkaniowe Joanny Mazur to nic w porównaniu z jej chorobą. Jako 7-latka zaczęła tracić wzrok. Diagnoza była bezlitosna

Joanna Mazur jest jedną z uczestniczek 'Tańca z Gwiazdami'. W ostatnim odcinku opowiedziała o fatalnych warunkach bytowych. Tysiące fanów postanowiło jej pomóc. Jednak nie wszyscy wiedzą, że jej biografia to przykład heroicznej walki w obliczu nagłej utraty wzroku. Niejedna gwiazda mogłaby uczyć się od niej charakteru i wytrwałości.
Joanna Mazur Joanna Mazur Mat. prasowe Polsat

Przykład dla innych

O Joannie Mazur zrobiło się głośno dwa lata temu, kiedy po zaciętej walce zdobyła złoto na mistrzostwach świata osób niepełnosprawnych w Londynie. O niewidomej sportsmence znowu rozpisują się media. Wszystko za sprawą udziału w "Tańcu z Gwiazdami" i jej ostatniemu wyznaniu na temat warunków, w jakich mieszka.

Jednak historia 29-latki jest bardziej poruszająca, niż może się wam wydawać. Joanna zaczęła tracić wzrok w wieku siedmiu lat. To wtedy zdiagnozowano u niej niezwykle rzadką wadę genetyczną, ukryta dystrofię plamki, która w szybkim tempie zaczęła postępować.

Joanna Mazur Joanna Mazur Marek Lasyk/REPORTER/ East News

Bolesna rzeczywistość

Joanna z każdym dniem miała coraz większe problemy z wykonywaniem podstawowych czynności. Przestała rozpoznawać znajomych i rodzinę. Wielokrotnie padała też ofiarą bezwzględnych żartów.

W wieku 12-13 lat przestałam sobie dawać radę w szkole. Nie było przystosowanych książek, a wstydziłam się korzystać z lupy. Wiadomo, dzieci potrafią być okrutne. W moim przypadku były aż za bardzo. Dogryzały mi, dokuczały, podstawiały nogi, szydziły- mówiła w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".
Joanna Mazur Joanna Mazur East News

Tytan pracy

Ostatecznie Joanna rozpoczęła naukę w specjalistycznej szkole dla niedowidzących i niewidomych w Krakowie. To właśnie tam zdecydowała się związać swoją przyszłość ze sportem. Ukończyła również pedagogikę terapeutyczną ze specjalizacją rehabilitacji ruchowej.

Joanna Mazur Joanna Mazur East News

Diagnoza nie podcięła jej skrzydeł

Mimo zaplanowanej przyszłości Mazur wierzyła, że pokona problemy zdrowotne. Udało się jej nawet wyjechać do kliniki w USA. Niestety, szybko zmierzyła się z bolesną rzeczywistością.

Lekarze rozmawiali po angielsku. Nie wiedzieli, że znam język, więc nie owijali niczego w bawełnę. Usłyszałam, że ukryta dystrofia plamki jest chorobą postępującą i nie można jej leczyć. To było bolesne - powiedziała w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".

Choroba i brak możliwości podjęcia leczenia zmotywowały ją jeszcze bardziej. Postanowiła zawalczyć o swoją przyszłość i w pełni oddać się uprawianiu sportu. 

Joanna Mazur Joanna Mazur East News

Bieg po marzenia

Od trzech lat startuje w zawodach razem ze swoim "przewodnikiem", Michałem Stawickim. Z byłym triathlonistą łączy ją niezwykła więź i absolutne zaufanie, dzięki któremu udaje się im osiągać niezwykłe wyniki.

Biegniemy obok siebie, połączeni opaską. Jeden koniec mam owinięty wokół nadgarstka, drugi trzyma w dłoni Michał. On jest moimi oczami, ponieważ nie widzę toru, rywalek, mety - zdradziła w rozmowie z portalem fithero.pl

Tytaniczna praca przyniosła efekty. Podczas Mistrzostw Europy osób niepełnosprawnych we Włoszech w 2016 roku para zdobyła złoty medal w biegu na 200 metrów i sięgnęła po srebro na dystansie 100 metrów. Rok później podczas Mistrzostwach Świata osób niepełnosprawnych zdobyła złoto w biegu na 1500 metrów, srebro na 800 metrów i brąz na 400 metrów. 

Joanna Mazur i Jan Kliment Joanna Mazur i Jan Kliment KAPIF.pl

Wkroczyła na salony

Informację o tym, że biegaczka weźmie udział w kolejnej edycji "Tańca z gwiazdami" przekazała Nina Terentiew podczas Gali Mistrzów Sportu 2018. To właśnie wtedy Joanna Mazur otrzymała tytuł najlepszego sportowca niepełnosprawnego w plebiscycie "Przeglądu Sportowego". Razem z Janem Klimentem stworzyła niezwykle zgrany duet, który stale zachwyca jury oraz widzów.

Patrzyłam na ten Twój taniec i to wyjątkowy program. Tańczył u nas Janek Mela, Iwona Cichosz, teraz tańczysz Ty. Pokazujesz, że niemożliwe jest możliwe, a ja kiedy tańczysz, zapominam, że nie widzisz i oceniam Cię przez pryzmat tańca. Brawo - mówiła w jednym z odcinków Iwona Pavlović.
Jak mieszka Joanna Mazur Jak mieszka Joanna Mazur Screen 'Dancing With The Stars. Taniec z Gwiazdami'/Facebook

Trudna sytuacja bytowa

W ostatnim odcinku "Tańca z Gwiazdami" Joanna Mazur pokazała przed kamerami swój rodzinny dom oraz pokój w internacie, w którym mieszka od 14. roku życia. Nagranie wszystkich zszokowało. Zarówno taneczny partner niewidomej biegaczki, Jan Kliment, jak i jury programu, byli wstrząśnięci trudną sytuacją finansową multimedalistki mistrzostw świata i Europy niepełnosprawnych.

Mazur w rozmowie z serwisem Jastrząb Post wyznała, że nie tylko ona jest w trudnej sytuacji finansowej. Z wieloma przeciwnościami borykają się też inni niepełnosprawni sportowcy.

Po tych słowach niewidomej biegaczki głos zabrał Polski Komitet Paraolimpijski. Rzeczniczka Paulina Malinowska-Kowalczyk w specjalnym oświadczeniu zapewnia, że Komitet dba o mistrzów olimpijskich. 

Uprzejmie informuję, że p. Joanna Mazur otrzymuje wsparcie finansowe z Ministerstwa Sportu i Turystyki w postaci ok. 40 000 złotych rocznie z programu Team 100 - katalog kosztów, które może pokryć, jest szeroki - obejmuje także wynajem mieszkania (podobne wsparcie otrzymuje także przewodnik p. Joanny Michał Stawicki), ok. 24 000 rocznie stypendium sportowego przyznanego przez ministra Witolda Bańkę mimo niespełnienia przez p. Joannę Mazur kryterium ustawowych (podobne wsparcie otrzymuje Michał Stawicki), p. Joanna otrzymała także 10 000 nagrody specjalnej - czytamy. 

Całość oświadczenia dostępna TUTAJ.

Joanna Mazur, Jan Kliment Joanna Mazur, Jan Kliment Fot. Dancing With The Stars. Taniec z Gwiazdami/Facebook

Poruszyła tysiące serc

Problemami sportsmenki przejęli się internauci, którzy założyli kilka internetowych zbiórek. Tylko w ciągu weekendu udało się zebrać im ponad 250 tysięcy złotych, a kwota stale rośnie.

Więcej o:
Komentarze (46)
Problemy mieszkaniowe Joanny Mazur to nic w porównaniu do jej choroby. Jako 7-latka zaczęła tracić wzrok. Diagnoza była bezlitosna
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Wolność słowa

    Oceniono 18 razy 14

    A ja sobie myślę,że Polska nie dba o niepełnosprawnych sportowców a wyłącznie o piłkarzy nieudolnych.Tak było od zawsze.

  • Gość: Gość

    Oceniono 28 razy 12

    Ma darmowy pokój z obsługą w internacie (akademiku), bo tak jest jej wygodnie.
    Przecież wciąż wyjeżdża na obozy i zgrupowania.
    A prywatnym mieszkaniem trzeba się zajmować i opłacać rachunki.
    Przecież dziewczyna dostaje nagrody i kasę za występy.
    To zaczyna być niesmaczne!

  • Gość: Viki

    Oceniono 29 razy 11

    Z całym szacunkiem do pani Joanny jej choroby i dążenia do celu .Lecz uważam że jest osobą bogatą 64 tysiące to nie jest mała kwota można pokryć różne wydatki zdrowotne i mieszkaniowe .Pamiętajmy że jest dużo ludzi z niepełnosprawnych którzy mają o wiele mniej pieniędzy A to że p.Joanna jest sportowcem to nie znaczy że jest lepsza od zwykłych ludzi niepełnosprawnych .Wcale nie musi żyć w takich biednych warunkach ,gdzie wydaje tyle pieniędzy?Może jej tak pasuje?A może oddaje rodzicom mają piękny dom .

  • Gość: der

    Oceniono 8 razy 8

    Kłamstwem daleko nie zajedziesz.Prawdą tak.

  • Gość: Poter

    Oceniono 25 razy 7

    Ja rocznie zarabiam 25 tys.trzykrotnie mniej i musze zyc i nie narzekam.Gdybym zarabial tyle co Pani Joanna to uwazal bym sie za osobe zamozna.

  • Gość: gosc

    Oceniono 6 razy 6

    Dlaczego nie podajecie informacji o rodzinie pani Mazur? Jest sierotą? Rodzina ją porzuciła w internacie? Tak, jej choroba to nieszczęście, wspaniale, że dziewczyna nie poddała się i rozwija swoje pasje, ale gdzie jest jej rodzina?

  • Gość: Mariusz

    Oceniono 20 razy 6

    Niepełnosprawność to w dużej mierze stan umysłu, jak widać dotyczy wielu osób uważanych za zdrowe. Pani Joanna pokazuje, że można wyiść z pokoju i osiągnąć sukces. Każdy za swoją pracę ma święte prawo do godnego życia. I chcę zauważyć, że Pani Joanna sama raczej mało mówi o swojej sytuacji życiowe. Ja jestem z niej DUMNY, bo gdyby mi się taka choroba zdarzyła nie miałbym siły myślenie o pracy na takim poziomie. A innym radzę, czasami dobrze policzyć lub się pomodlić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX