Kora nie żyje. Fani pokochali charyzmatyczną wokalistkę zespołu Maanam. A jaka była prywatnie?

Nie żyje Kora Jackowska, wielka artystka, piosenkarka, poetka, malarka. Wokalista przegrała walkę z chorobą nowotworową, z którą zmagała się od pięciu lat. Informacje o jej śmierci potwierdził jej mąż na profilu na Facebooku: 'Z ogromnym żalem i rozpaczą informujemy, że dziś o 5:30 na swoim ukochanym Roztoczu w otoczeniu najbliższych osób, ukochanych zwierząt i wspaniałej przyrody zmarła Kora'. Gwiazda miała 67 lat.
Kora Jackowska Kora Jackowska Kapif

Początki kariery Kory

Olga Jackowska urodziła się 9 czerwca 1951 roku w Krakowie. Jako nastolatka związana była ze środowiskiem hippisowskim. To właśnie wtedy przyjęła swój pseudonim. Tuż po maturze artystka poznała Marka Jackowskiego, którego poślubiła w 1971 roku. Przez dwa lata pracowała jako psychoterapeutka w Klinice Psychiatrii Dziecięcej w Krakowie. Jednak zawsze ciągnęło ją do muzyki. Dlatego też czasem grała na fujarce na koncertach zespołu swojego męża.

W 1975 roku Marek Jackowski założył kolejny zespół, M-a-M. Kora zadebiutowała wówczas jako wokalistka, śpiewając z nimi na koncercie w lutym 1976 w poznańskim klubie "Aspirynka".

Kora w Białymstoku na Dniach Sztuki Współczesnej. Kora w Białymstoku na Dniach Sztuki Współczesnej. Fot.Agnieszka Sadowska / AG

Kora i zespół Maanam

Pod koniec lat 70. M-a-M zmieniło nazwę na Maanam, a Kora została główną wokalistką. Zespół pojawił się na festiwalu polskiej piosenki w Opolu w 1980 roku, a dzisiaj to wydarzenie wspomina się jako początek rockowej ery w Polsce. W końcu na scenie pojawiła się drobna kobieta, ostrzyżona na krótko, wykonująca kocie ruchy i śpiewająca swoim mocnym, charakterystycznym głosem utwór "Buenos Aires".

Chociaż zespół cieszył się ogromnym sukcesem, członkowie Maanamu postanowili zawiesić działalność w 1985 roku. Przyczyniło się do tego m.in to, że Kora rozwiodła się z Markiem Jackowskim. Niedługo później artystka związała się z organizatorem koncertów Kamilem Sipowiczem. Zespół reaktywował się w 1987 roku i powrócił na rynek z takimi hitami jak "Ty-nie Ty", "Bądź taka, nie bądź taka". 

Początek lat 90. to kolejne płyty Maanamu. Łącznie zespół nagrał 11 albumów. Ostatni płyta to "Znaki szczególne". Album został wydany w 2004 roku.

W 2008 roku Kora i Jackowski wydali oficjalne oświadczenie, w którym postanowili występować osobno, jednocześnie zawieszając działalność Maanamu na czas nieokreślony.

Kora, Kamil Sipowicz. Kora, Kamil Sipowicz. Kapif

Kora i miłości jej życia

Małżeństwo Kory i Marka Jackowskiego trwało od 1971 do 1984 roku. Rok po tym, jak powiedzieli sobie sakramentalne "tak", na świat przyszedł ich syn, Mateusz. Po trzech latach małżeństwa gwiazda poznała Kamila Sipowicza, który później został jej partnerem i towarzyszył jej do ostatniego dnia życia. 

W 1984 roku Kora rozwiozła się z Jackowskim, a dopiero po pięciu latach zamieszkała z Sipowiczem. Zakochani zdecydowali się na ten krok dopiero po śmierci jego matki. Ponoć kobieta nie akceptowała związku syna z Korą. Para pobrała się w grudniu w 2013 roku. 

To była formalność. Trudno, żebyśmy małżeństwo świętowali, jak jesteśmy razem kilkadziesiąt lat - powiedział wówczas.
Kora Kora KAPIF.pl

Choroba nowotworowa

W 2014 roku Kora udzieliła wywiadu dla miesięcznika "Pani". To właśnie wtedy po raz pierwszy opowiedziała o swojej chorobie nowotworowej. Wokalistka przeszła terapię, a jej stan zdrowia poprawił się. Kora zapowiedziała nawet, że zamierza nagrywać nowe piosenki i wyruszyć w trasę koncertową. 

Zaledwie dwa miesiące temu menedżerka gwiazdy, Katarzyna Litwin powiedziała, że piosenkarka czuje się dobrze. Niestety dzisiaj dowiedzieliśmy się o śmierci wielkiej gwiazdy. Kamil Sipowicz ogłosił to na Facebooku:

Z ogromnym żalem i rozpaczą informujemy, że dziś o 5.30 na swoim ukochanym Roztoczu w otoczeniu najbliższych osób, ukochanych zwierząt i wspaniałej przyrody zmarła Kora. Wielka artystka, piosenkarka, poetka, malarka. Wyjątkowa kobieta, żona, matka, babcia, przyjaciółka. Ikona wolności. Zawsze bezkompromisowa w dążeniu do prawdy. Zaangażowana w ruch hipisowski, w działalność pierwszej Solidarności, w budowę demokracji i ruchy kobiece. Muzyka Kory i jej pięć lat temu zmarłego męża Marka Jackowskiego, z którym razem stworzyli zespół MAANAM, a także solowa działalność towarzyszyła nam od roku 1979. Kora tworzyła pewną epokę, która wraz z jej odejściem kończy się. Od pięciu lat walczyła mężnie z chorobą nowotworową. Ostatni miesiąc był bardzo trudny. Na końcowej drodze towarzyszyła jej rodzina, przyjaciele i wiele oddanych osób. W tę długą walkę zaangażowanych było wiele najlepszych szpitali, lekarzy, pielęgniarek i opiekunów, za co im z całego serca dziękujemy. Kora dawała ludziom miłość i otoczona była miłością. Zawsze będziemy ją kochać.
Kora. Kora. Screen z Polsat

Korę żegnają przyjaciele

W mediach społecznościowych pojawiło się wiele wpisów upamiętniających Korę. Znani wyrażają swój smutek i ból związany ze śmiercią gwiazdy.

Budzę się i... nie ma Jej. Obok mojej matki najważniejsza kobieta w moim życiu - napisała Karolina Korwin Piotrowska.
Dla mnie dzisiaj kończy się pewien etap historii polskiej muzyki... Odeszła prawdziwa ikona i legenda - napisała Martyna Wojciechowska.
Żegnaj przyjaciółko! Dziękuję za Twoją niepodległość, wieczną rebelię, jaką miałaś w sobie i wolność, której się od Ciebie uczyłem. Nigdy nie przestanę słuchać Twoich piosenek i czytać Twoich książek - opublikował na Facebooku Tomasz Raczek.

Wraz z odejściem Kory kończy się pewna epoka. Jednak jej niesamowita osobowość, wyjątkowy głos i legendarne utwory, na zawsze będą w pamięci Polaków.

Więcej o:
Komentarze (60)
Kora nie żyje. Fani pokochali charyzmatyczną wokalistkę Maanam. A jaka była prywatnie?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • vito60

    Oceniono 63 razy 59

    Burzliwe życie uczuciowe miało wielu artystów i ,,cywili", ale to wraz z Markiem ( i resztą zespołu) stworzyli coś wspaniałego, coś co ludziom z mojego pokolenia na zawsze pozostanie we wdzięcznej pamięci. Dzisiaj dziękuję im obojgu. Wielka strata.

  • ks.pedofil

    Oceniono 48 razy 40

    Nie wiem czy byla w Polsce inna wokalistka o tak doskonalej dykcji. Byla jest i pozostanie w moim sercu na zawsze.

  • Gość: Lili

    Oceniono 41 razy 31

    Żyła jak żyła. Było co było. Kobieta nie żyje i moja babcia zawsze mawiała o zmarłych albo dobrze albo wcale. Także trochę szacunku komentatorzy. Głos miała fantastyczny.

  • fduczyc

    Oceniono 34 razy 30

    Była moją sąsiadką wiele lat, łagodna, empatyczna bardzo serdeczna taka inna od agresywnego scenicznego wizerunku. Pomogła mi się pozbierać po strasznej stracie, poświęciła swój czas obcej osobie tak po prostu po ludzku po sąsiedzku. Dobranoc spij spokojnie....

  • rozterka47

    Oceniono 28 razy 24

    Płakać się chce :(

  • lukki69

    Oceniono 24 razy 20

    Szacun za to ,że nie została ulicznymcw...ebrytą. Szacun za lata 80-te....

  • js08836

    Oceniono 19 razy 17

    Jej twórczość nie była moją bajką. Jednakże Korę podziwiałem z jednego powodu. Kora była wokalistką o zadziwiająco nienagannej dykcji. Mogła śpiewać dowolne utwory z można było zrozumieć każdą literkę. To był wzorzec, niestety dzisiaj większość wokalistek wydobywa z siebie niezrozumiały bełkot. Jej w zasadzie może dorównać Anna Wyszkolni z dawnego zespołu Łzy. Korę zapamiętam, jako nietuzinkową wokalistę.

  • czarna_zoska

    Oceniono 23 razy 17

    Na zawsze WIELKA i WIELKA. Obca mi osoba a płacze teraz jak dziecko.

  • fonim

    Oceniono 18 razy 12

    Na szczęście zostaną płyty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX