Nie tylko Klose i Podolski. PZPN szukało go przez FB, jest fanem tatuaży. Zagraniczni piłkarze o polskich korzeniach

Odrzucić propozycję gry w reprezentacji Polski? Oni to zrobili - ale tylko dlatego, że dostali szansę gry w reprezentacji innego kraju. Jednego z nich PZPN próbowało namówić do występów w koszulce z orłem przez... Facebooka. Zobaczcie, jacy jeszcze piłkarze o polskich oprócz Lukasa Podolskiego i Miroslava Klose występują w zagranicznych reprezentacjach.
Miroslav Klose z żoną Sylwią Miroslav Klose z żoną Sylwią Screen z Instagram.com/Miroslav_Klose

Miroslav Klose

Miał 8 lat, kiedy z rodzicami wyemigrował z Polski do Niemiec. Jednak nawet tego krótkiego, poprzedzającego emigrację okresu nie spędził tylko w Polsce. Jako dwulatek przeprowadził się bowiem do Francji, gdzie jego ojciec grał w Auxerre. Mieszkał tam z rodziną 3,5 roku, by po kolejnych dwóch definitywnie opuścić rodzinny Olsztyn i ojczyznę.

Początki mieliśmy trudne, bo nie znaliśmy języka. Wówczas pomogła mi piłka. Po szkole od razu szedłem na boisko pograć. Gdy koledzy na podwórku zorientowali się, że jestem całkiem niezły, zaczęli mnie regularnie wybierać do drużyny. Częste kontakty z rówieśnikami pozwoliły mi szybko nauczyć się języka. Jako pierwszy w rodzinie byłem w stanie porozumiewać się po niemiecku - wspominał potem w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Obecnie niemiecki jest jego pierwszym językiem, w nim czuje się najpewniej i w nim udziela wywiadów. Zależy mu jednak na tym, żeby dzieci znały język dziadków, zresztą jego żona, Sylwia, jest Polką. Pytanie, czy czuje się bardziej Niemcem, czy Polakiem, jest dla niego bardzo trudne.

Oba te kraje są dla mnie bardzo ważne. W Polsce się urodziłem, mam tu jeszcze rodzinę. Ale od ponad dwudziestu lat żyję w Niemczech, gdzie dobrze mi się powodzi i odnoszę sporo sukcesów. Dlatego nie odpowiem na to pytanie - mówił.

Miroslav Klose z rodzinąScreen z Instagram.com/Miroslav_Klose

A sukcesy, jakie odniósł z reprezentacją Niemiec, są imponujące. W ciągu 4 MŚ zdobył w sumie 16 goli, pozostając najskuteczniejszym strzelcem w historii. Jest też najskuteczniejszym piłkarzem w historii reprezentacji Niemiec. Obecnie ma 38 lat i gra we włoskim Lazio. Z gry w kadrze narodowej zrezygnował w 2014 roku.

Miroslav Klose z żoną SylwiąScreen z Instagram.com/Miroslav_Klose

Lukas Podolski Lukas Podolski Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Lukas Podolski

Lukas Podolski nigdy nie zrzekł się polskiego obywatelstwa i wciąż jest silnie związany z Polską, a zwłaszcza z Górnym Śląskiem, z którego pochodzi (urodził się w Gliwicach). Ma żonę Polkę, a w jego niemieckim domu mówi się po polsku.

Urodziłem się na Śląsku, tu mam swoją rodzinę i tak naprawdę to jest chyba moje ulubione miejsce. Właśnie tutaj czuję się najlepiej. Dlatego też nie chcę zapominać języka - mówił w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".

W jednym z wywiadów przyznał, że pierwszy seks uprawiał właśnie ze swoją przyszłą żoną, Moniką Puchalską.

Zaczepiła mnie na ulicy i zaczęła rozmawiać, tego samego dnia umówiliśmy się na kawę - wspominał.

Monika PuchalskaScreen z Instagram.com/Monika Puchalska

Lukas Podolski miał 2 lata, kiedy wraz z rodzicami przeprowadził się do Niemiec. Tam zagrał w młodzieżowej reprezentacji Niemiec, ale potem zadeklarował chęć grania w dorosłej kadrze Polski. Nikt mu jednak nie złożył stosownej propozycji.

Nie od dziś wiadomo, że jestem wiernym kibicem Górnika Zabrze. Kibicuję temu klubowi już od dziecka. Chciałbym kiedyś zagrać w Górniku. Może już na nowym stadionie w Zabrzu. Kto wie, może to będzie na zakończenie kariery... - mówił w cytowanym wywiadzie.

Niewykluczone, że już niedługo zobaczymy Podolskiego grającego dla swojego ukochanego Śląska, ponieważ piłkarz zapowiedział zakończenie kariery w reprezentacji po Euro 2016. Wolałby jednak odejść z reprezentacji, która wywalczyła mistrzostwo Europy.

Gdyby udało nam się to osiągnąć, na pewno byłoby prościej. Jeżeli jednak się nie uda, trzeba sobie to będzie na spokojnie przemyśleć - mówił niemieckiemu magazynowi "Bild".

Lukas Podolski z rodzinąScreen z Instagram.com/Monika Puchalska

Laurent Koscielny Laurent Koscielny Screen z Instagram.com/Laurent Koscielny

Laurent Koscielny

O ile Podolski otwarcie mówi o sympatii dla Polski, to Laurent Koscielny nie czuje żadnego związku z krajem swoich przodków. Zresztą Koscielny urodził się we francuskim Tulle i od początku czuł się związany z Francją. Kiedy mu proponowano grę w polskiej reprezentacji, odmówił od razu.

Nigdy nie żałowałem, że odmówiłem Polsce. Wojciech (Szczęsny - red.) namawiał mnie, ale... nie miałem dylematu. Nie zaprzeczam mojemu pochodzeniu, lecz jest ono dla mnie kwestią dość odległą. Nie czuję się Polakiem, czuję się Francuzem - mówił przed Euro 2012 w wywiadzie dla Onetu.

Co ciekawe, Maciej Chorążyk ze scoutingu w Polskim Związku Piłki Nożnej opowiadał, że szansa na występy Koscielnego w polskiej reprezentacji były bardzo duże.

Powiedział "tak". Niestety miesiąc, czy dwa miesiące później trafił do Arsenalu, a tam Arsene Wenger wybił mu z głowy grę w koszulce z orłem na piersi - czytamy jego wypowiedź na stronie "Piłki Nożnej".

Nieoficjalnie mówi się, że Polacy po prostu nie chcieli Koscielnego u siebie... Szkoda, bo to jeden z lepszych obecnie piłkarzy w reprezentacji Francji.

Laurent KoscielnyCHARLES PLATIAU / REUTERS / REUTERS

Chris Wondolowski Chris Wondolowski Screen z Twitter.com/Chris Wondolowski

Chris Wondolowski

Chris Wondolowski to obecnie podpora reprezentacji USA. Jego dziadek miał 7 lat, kiedy wraz z rodzicami przybył do USA. Ojciec Wondolowskiego urodził się w Oakland w Kalifornii, natomiast w żyłach matki płynie krew indiańskiego plemienia Kiowa.

Jako Indianin z pochodzenia nosi imię Bau Daigh, czyli Wojownik nadchodzący ze wzgórza.

Chris Wondolowski mówi biegle po polsku, o co zadbała jego babcia Maria. Była okazja, żeby występował w polskiej reprezentacji, ale choć w 2010 roku było o nim głośno (był fenomenalnym strzelcem tamtejszej ligi MLS), to ówczesny selekcjoner, Franciszek Smuda twierdził, że nic o nim nie słyszał.

Reprezentacja USA wzięła Chrisa Wondolowskiego z przysłowiowym pocałowaniem ręki.

Przed dwoma laty selekcjoner Bob Bradley rozmawiał ze mną na temat możliwości występów dla drużyny narodowej USA. Potem przyszło powołanie do amerykańskiej kadry. Nigdy natomiast nie miałem żadnego kontaktu z ludźmi z polskiej federacji - mówił w 2012 roku w rozmowie z "Super Expressem".

Ma żonę, Lindsay i dwójkę dzieci.

Chris Wondolowski z żoną LindsayScreen z Twitter.com/Chris Wondolowski

Piotr Trochowski z żoną Melanie Tiburtius Piotr Trochowski z żoną Melanie Tiburtius Timm/face to face / face to face/Reporter

Piotr Trochowski

Piotr Trochowski to kolejny Polak, który mógł grać w reprezentacji Polski, a skończył jako członek kadry niemieckiej.

Jako 5-latek przeniósł się z rodziną do Niemiec, gdzie już jako dziecko z pasją kopał piłkę. Matka, widząc talent syna, pisała do PZPN z prośbą o zaopiekowanie się chłopcem, którego talent był na miarę kadry narodowej.

Ale żadnego odzewu nie było. Tymczasem Niemcy widzieli mnie w swoich kolejnych reprezentacjach do lat 13, 14. Wtedy jeszcze była możliwość bym zagrał dla Polski. Ale żadne pismo nigdy nie nadeszło - opowiadał Trochowski w wywiadzie dla serwisu Dziennik.pl.

Kiedy PZPN w końcu się namyśliło, Trochowski skończył 17 lat i miał już na koncie pewne sukcesy w Niemczech.

Rok wcześniej dostałem od nich paszport i powołanie na mistrzostwa Europy do lat 16. Do tego czasu byłem otwarty na obie reprezentacje, ale uznałem że muszę skorzystać z takiej możliwości. Latami przygotowywałem się do tego, by zagrać w turnieju na takim poziomie. Poza tym żyłem w Niemczech, tu miałem przyjaciół. Czułem się tu dobrze, dlatego nie miałem żadnych wyrzutów - kontynuował.

Na co dzień 32-letni obecnie piłkarz gra w FC Augsburg. W 2011 roku ożenił Melanie Tiburtius.

Piotr Trochowski z żoną Melanie TiburtiusScreen z Instagram.com/Trochowska98

Maor Melikson Maor Melikson Screen z Instagram.com/Maor Melikson

Maor Melikson

Maor Melikson urodził się w 1984 roku w Jawne w Izraelu, ale po matce, która pochodziła z Legnicy, udało mu się zdobyć polskie obywatelstwo. Piłkarz początkowo deklarował chęć gry w reprezentacji Polski, ale ostatecznie zdecydował się grać dla Izraela.

Potem nie bardzo miał ochotę na publiczne roztrząsanie motywów swojej decyzji.

To bardzo skomplikowana historia. Wiem, że wielu ludzi chętnie się wypowiada na ten temat, ale bardzo łatwo się mówi, a bardzo trudno robi. Żaden sportowiec w historii Izraela nie był wcześniej w takiej sytuacji jak ja. Mam więc prośbę do wszystkich, aby pochopnie mnie nie oceniali. Ani za wcześniejszą decyzję, ani za tę, którą podjąłem teraz - mówił w 2012 roku w rozmowie z "Super Expressem".

O Maorze Meliksonie mówiono, że to utalentowany zawodnik, ale jednocześnie "zmarnowany talent". Przez 2 lata mogliśmy oglądać go jako piłkarza Wisły Kraków (2011-2013), ale od 2014 roku gra w izraelskim Hapoel Beer Szewa.

Maor Melikson z rodzinąScreen z Instagram.com/Maor Melikson

Maor Melikson z rodzinąScreen z Instagram.com/Maor Melikson

Phil Jagielka Phil Jagielka Screen z Instagram.com/Phil Jagielka

Phil Jagielka

Phil Jagielka, 33-letni obrońca w reprezentacji Anglii, to kolejny zagraniczny piłkarz pochodzenia polskiego. I kolejny, który stanąwszy przed dylematem, czy grać dla Polski czy dla swojej drugiej ojczyzny. Ostatecznie nie zdecydował się na koszulkę z orłem na piersi.

Moi dziadkowie pochodzą z Polski. Przeprowadzili się w 1948 i osiedli w Weaverham. Mój dziadek zmarł tuż przed tym, jak się urodziłem, stąd moje drugie imię (Nikodem - red.). Mogłem więc grać dla Polski, gdyby sprawy potoczyły się nieco inaczej. Ja jednak nie czuję się Polakiem. Urodziłem się w Anglii, mówię z angielskimi akcentem i na szczęście gram dla Anglii - mówił w rozmowie z Onetem.

Trudno mu się dziwić - skoro z Polską łączy go jedynie słaba więź krwi, to nie miał specjalnie powodu, żeby zabiegać o miejsce w naszej reprezentacji.

Gdybym nie miał szans na powołanie (do reprezentacji Anglii - red.), być może wybrałbym Polskę. Nie wiem jednak, czy czułbym się dobrze grając w tej kadrze. Czułbym się osamotniony, bo nie mówię po polsku i nie wiem nic o polskiej kulturze tłumaczył.

Od 2009 roku Phil Jagielka jest mężem pięknej Emily.

Phil JagielkaScreen z Instagram.com/Phil Jagielka

Filipe Luis Kasmirski Filipe Luis Kasmirski Screen z Instagram.com/Filipe Luis Kasmirski

Filipe Luis Kasmirski

Jego przodkowie opuścili Polskę w 1891 roku i sam Filipe Luis Kasmirski nie zna języka polskiego, ale jego rodzina do dzisiaj pielęgnuje polskie tradycje.

Tak naprawdę to nazywam się Kaźmierski. Tylko że w Brazylii jakiś urzędnik przy wypisywaniu dokumentów zmienił nasze nazwisko na Kasmirski i tak już zostało - tłumaczył w rozmowie z serwisem "Ole!".

Filipe Luis Kasmirski z żonąScreen z Instagram.com/Filipe Luis Kasmirski

Kasmirscy w Brazylii nie mieli lekko. W stanie Santa Catarina, jak najprawdziwsi pionierzy, musieli wydzierać ziemię Indianom. Byli skonfliktowani z kolonistami niemieckimi, którzy wysyłali emigrantów z Polski na zabagnione tereny. Tam nieustannie zagrażały krokodyle, a dwóch członków rodziny zmarło na choroby tropikalne.

Filipe jest Brazylijczykiem polskiego pochodzenia. Od małego marzył, aby zagrać w reprezentacji Brazylii, bo ta drużyna to coś magicznego. Ale wiem też, że nie wyklucza całkowicie gry dla Polski. Gdyby się na to zdecydował, to byłbym dumny - mówił kilka lat temu ojciec piłkarza.

Jak się okazało, Filipe wybrał jednak "magiczną" reprezentację Brazylii. Mimo to jest bardzo silnie związany z krajem swoich przodków. Kiedy samolot z najważniejszymi polskimi politykami spadł w Smoleńsku, Filipe mówił:

Ja i cała moja rodzina jesteśmy razem z Polską w żałobie. Współczujemy z całego serca i modlimy się, aby kraj poradził sobie z tym nieszczęściem.

Zdecydował się również nagrać płytę z najstarszymi polskimi kolędami. Na Euro 2016 Brazylia nie mogła wystąpić z oczywistych powodów, ale Filipe i tak wiedział, której drużynie odda swoje serce.

W reprezentacji Polski nie ma zawodników przereklamowanych. Trzeba wierzyć i myślę, że to jest nasz moment - mówił piłkarz deklarując, że będzie wspierał Polaków.

Żoną Filipe jest piękna Patricia, z która ma dwójkę dzieci: syna Thiago i córkę Sarę. Kiedy w 2014 roku urodziła się Sara, Filipe napisał na Instagramie:

Powitajmy Sarę, największy dar od Boga.

Filipe Luis KasmirskiScreen z Instagram.com/Filipe Luis Kasmirski

Obecnie Kasmirski gra w jednym z najlepszych klubów świata - Atletico Madrid.

Layvin Kurzawa Layvin Kurzawa Screen z Instagram.com/Layvin Kurzawa

Layvin Kurzawa

Layvin Kurzawa, który w reprezentacji Francji gra w defensywie, ma matkę Polkę, ale za ciemną karnację skóry odpowiada pochodzący z Gwadelupy ojciec. I w tym przypadku pojawiała się realna szansa na występy zdolnego obrońcy w koszulce z orłem na piersi, ale ostateczna decyzja należała do piłkarza.

Dawno temu odezwali się do mnie ludzie z PZPN-u. Za pośrednictwem portalu społecznościowego Facebook. To było trochę niepoważne, nieprofesjonalne. Zdziwiłem się, że wybrano taką formę - czytamy wypowiedź Kurzawy na stronie "Faktu".

Młody piłkarz był jednak brutalnie szczery.

Pamiętam wypowiedź, w której Layvin stwierdził, że zagra dla nas, jeśli nie będą chcieli go Francuzi - mówił Gerald Imiołek, francuski skaut PZPN.

Do sprawy odniósł się także Zbigniew Boniek, który stwierdził, że nikogo na siłę do gry w reprezentacji Polski zmuszać nie będzie.

Jeżeli ktoś nie chce dla nas grać, to tematu nie ma. Prosić nie będziemy - powiedział.

Layvin Kurzawa jest ogromnym fanem tatuaży i co jakiś czas chwali się na Instagramie nowymi rysunkami. Niedługo zabraknie mu na nie miejsca na ciele.

Layvin KurzawaScreen z Instagram.com/Layvin Kurzawa

Layvin KurzawaScreen z Instagram.com/Layvin Kurzawa

Layvin KurzawaScreen z Instagram.com/Layvin Kurzawa

Więcej o: