Gabriel Fleszar kiedyś był idolem nastolatek. Potem przepadł bez wieści. Dzisiaj ma 36 lat i wygląda ZUPEŁNIE INACZEJ

Żadna tam Conchita Wurst, to Gabriel Fleszar odradza się niczym feniks z popiołów. Ponad 10 lat temu wydał 3 płyty, nagrał jeden z największych polskich przebojów i został nazwany 'idolem nastolatek'. A potem zapadł się pod ziemię. A przynajmniej tak wielu sądziło. W 2011 roku miał mieć swój wielki powrót, wziął udział w 'The Voice of Poland' i... znów o nim ucichło. 4 lata później zaliczył kolejny nieudany powrót. Na scenie 'Dzień dobry TVN' zaśpiewał utwór 'Oddycham' i zdradził, że jego już 13-letni syn jest początkującym Youtuberem. Jak wygląda dzisiaj? Możecie się zdziwić!
Gabriel Fleszar Gabriel Fleszar AKPA (2)

Gabriel Fleszar kiedyś był idolem nastolatek. Potem przepadł bez wieści. Dzisiaj ma 36 lat i wygląda ZUPEŁNIE INACZEJ

Na pewno go pamiętacie - chłopak z gitarą o zawadiackim, choć głębokim spojrzeniu - to jego plakaty 16 lat temu wisiały nad łóżkiem co drugiej nastolatki. Właśnie tyle lat minęło od jego największego przeboju - "Kroplą deszczu". W ciągu tych lat w jego życiu dużo się jednak działo.

+scena z: Gabriel Fleszarfot. Proczyk/AKPAAKPA

Gabriel Fleszar w 2000 i 2015 roku Gabriel Fleszar w 2000 i 2015 roku Forum/ East News

Gabriel Fleszar w 2000 i 2015 roku

Gabriel Fleszar w 2015 gościł w "Dzień dobry TVN". W śnaidaniowym show opowiadał, jak wygląda jego życie i co działo się z nim przez ostatnie lata.

Fleszar nie ukrywał, że będzie walczył o spełnienie swoich marzeń, tak, jak zrobił to przed laty.

Dojrzałem do tego, żeby powiedzieć sobie: "Nie ma, co czekać na to, co Ci los przyniesie, warto znowu, tak jaki kiedyś, wziąć los w swoje ręce" - przyznał.

Wokalista w studiu zaśpiewał utwór "Oddycham" pochodzący z płyty wydanej z 2012 roku z zespołem Candida. Tekst piosenki ma dla niego osobiste znaczenie, bo tyczy się rozpoczynania życia na nowo. A czym się teraz zajmuje? M.in. skomponował muzykę do spektaklu wystawianego w Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy i wykonywał ją na żywo. Poza tym łączy pasję do muzyki z realizowaniem misji - jeździ z koncertami i rozmawia z młodzieżą w ramach profilaktyki uzależnień.

Spotykam się z młodzieżą gimnazjalną i licealną. Przez 3 lata odbyłem takich spotkań ponad 350. W programie jest 7-8 piosenek, a między nimi opowieści wzięte głównie z mojego życia i z życia ludzi, których spotkałem na swojej drodze.

Gdy Fleszar wspomniał o "uzależnieniach", naturalnie wydało się więc pytanie o to, czy sam z takimi się zmierzył. Okazało się, że z jednym z nich się uporał.

Przez 15 lat paliłem papierosy. Pomyślałem, że muszę być wiarygodny. Nie mogę mówić o szkodliwości palenia, kiedy sam palę. Zwalczyłem to uzależnienie, właśnie dlatego, że zacząłem robić program profilaktyczny.

Fleszar na swoim koncie ma także występ na scenie z Bobbym McFerrinnem na Ogólnopolskim Turnieju Chórów Legnica Cantat w 2010 roku. Po cichu marzy mu się też powrót do aktorstwa. W 2000 roku wystąpił w "Sezonie na leszcza" w reżyserii Bogusława Lindy i zebrał dobre recenzje. Niestety jak na razie była to jego jedyna filmowa rola.

Rok temu dostałem miły telefon od Bogusia Lindy, że jeśli będę czegoś potrzebował to mam zawsze uderzać do niego jak w ogień - zdradził.

Gabriel FleszarEast News

Gabriel Fleszar w 2000 i 2015 roku Gabriel Fleszar w 2000 i 2015 roku Forum/ East News

Gabriel Fleszar w 2000 i 2015 roku

A w 1999 roku wydawało się, że kariera stoi przed nim otworem. I przez kilka lat faktycznie tak było. Właśnie w 1999 roku ukazał się jego największy hit "Kroplą deszczu", dzięki któremu szybko stał się idolem nastolatek.

Jego debiutancka płyta "Niespokojny" z 1999 roku była ogromny sukcesem, podobnie jak i druga z 2001 roku.

Początki były rzeczywiście jak marzenie. "Niespokojny" sprzedał się w liczbie 46 tysięcy egzemplarzy, do ówczesnego złota zabrakło więc dosłownie kilku. Druga płyta "Niespokojny II", szła niejako rozpędem i zeszła w 20 tysiącach, a więc też nieźle - przyznał muzyk w rozmowie z w 2011 roku Muzyka.onet.pl.

Potem był występ we wspomnianym wcześniej "Sezonie na leszcza". Jednak już wtedy zaczęły się schody.

Problemy zaczęły się już przy drugim albumie. Niezbyt fortunnie dobierano mi single i teledyski. Na przykład w klipie do pierwszego promującego go utworu "Nasza droga donikąd" wykorzystano ujęcia z "Sezonu na leszcza". A przecież żadna telewizja nie wyemituje piosenki, która promuje film wyprodukowany przez inną telewizję, w tamtym przypadku HBO - wyjaśnił.

Gabriel Fleszar i jego syn, Miłosz Fleszar Gabriel Fleszar i jego syn, Miłosz Fleszar East News/ Facebook.com/Miłosz Fleszar

Gabriel Fleszar i jego syn, Miłosz Fleszar

Gabriel Fleszar ma już następcę. Jego syn Miłosz Fleszar ma 13 lat. Fizyczne podobieństwo między nimi jest nie do zakwestionowania. W "Dzień dobry TVN" wokalista przyznał, że chłopiec jest uzdolniony muzycznie, choć na razie ciekawi go co innego.

Ma 13 lat. Ma talent muzyczny. Kreci go to, co jest na czasie, czyli Youtube, jest początkującym youtuberem. Ja jestem z niego dumny, on jest ze mnie dumny, wspieramy się - powiedział w "Dzień dobry TVN".

Dorobek Miłosza Fleszara na kanale na Youtube nie jest na razie imponujący - wrzucił 2 filmy - na jednym bawi się z kotem, na drugim zaś opowiada, że "jest zmęczony wypoczynkiem w Grecji".


Miłosz Fleszar już kilka lat temu zetknął się z show biznesem - w 2011 roku towarzyszył tacie na nagraniu do "The Voice of Poland".

Długo zastanawiałem się, czy go zabrać, ale nie mogłem mu odmówić. Wiadomo, że takiego małego człowieka ten telewizyjny świat bardzo kręci. Miłosz mocno trzymał za mnie kciuki i przeżył to, że odpadłem. Ale jesteśmy już na fajnym etapie, gdzie tatuś mu wytłumaczył, że program to nie wszystko i można wiele zrobić bez tego programu. A jakim jestem ojcem? O to trzeba by zapytać mojego syna. Myślę, że dobrym. Staram się i uważam, że dziecko to niesamowite szczęście w życiu - mówił Fleszar w Fakt.pl.

Miłosz FleszarScreen z Youtube.com

Tak syn wokalisty prezentuje się na swoim profilu na Facebooku.

Miłosz FleszarFacebook.com/ Miłosz Fleszar

Miłosz FleszarFacebook.com/ Miłosz Fleszar

Gabriel Fleszar w 2003 i 2004 roku Gabriel Fleszar w 2003 i 2004 roku Kapif

Gabriel Fleszar w 2003 i 2004 roku

A wracając do Gabriela Fleszara - w 2003 roku zaczął eksperymentować z wizerunkiem. Sprawiał wrażenie, jakby chciał się przypodobać fanom, ci jednak tego nie kupili.

Postanowiłem pobawić się swoim wizerunkiem. Zrobiłem małą przebierankę - postawione włoski na żel, modne okularki. To była gra pewną konwencją, puszczenie oka do publiczności, wielu jednak jej nie zrozumiało - mówił w rozmowie z Muzyka.onet.pl w 2011 roku.

Eksperymentowanie z wizerunkiem zbiegło się w czasie z wydaniem przez niego trzeciej płyty "Pełnia" w 2003 roku. Już rok później Fleszar powrócił do stylu rockmana i zapuścił włosy, to jednak nie pomogło. Trzecia płyta okazała się kompletnym fiaskiem, sprzedano jej zaledwie kilka tysięcy sztuk i to na długi czas przerwało jego karierę.

Gabriel Fleszar w 2003 rokuEast News

Gabriel Fleszar w 2006 i 2011 roku Gabriel Fleszar w 2006 i 2011 roku Kapif

Gabriel Fleszar w 2006 i 2011 roku

Potem o muzyku na długo ucichło. A przynajmniej zniknął z salonowego życia. Na próżno szukać w mediach jego zdjęć z imprez z lat 2006-2011. Fleszar twierdził jednak, że cały czas pracował, tyle że nie było tego widać.

Ależ ja cały czas byłem. Grałem, komponowałem, nagrywałem. Mam swój zespół, koncertuję, szykuję nową płytę. Dopiero co wypuściłem zapowiadającego ją singla, "Właśnie tak" - mówił w 2011 roku w Muzyka.onet.pl.

Jego wielkim come-backiem miał być udział w "The Voice of Poland" w 2011 roku. Właśnie: miał być. Gdy stanął na scenie na przesłuchaniach w ciemno i zaśpiewał, odwrócił się tylko Nergal. Pozostali jurorzy przyznali, że po latach nie poznali go nawet po głosie. Już to nie wróżyło dobrze. Wokalista bronił jednak pomysłu wzięcia udziału w muzycznym show.

Z jednej strony to może być poczytane za nietakt, że jestem tutaj i konkuruję z ludźmi, którzy nie mają takiego dorobku, a z drugiej strony nie czuję się lepszy od nich i dlatego widzę również dla siebie tutaj szansę - mówił.

W kolejnych odcinkach nawet Nergal, w którego był drużynie, zastanawiał się, czy powinien brać udział w talent show.

Gabriel jest starym, choć młodym wyjadaczem i wiem, czego się po nim spodziewać. Dużo ludzi uważa, że ty już miałeś swoją szansę i, że być może powinieneś ustąpić pola komuś, kto jest świeży. Problem jest taki, że ja się z tymi wpisami nie zgadzam - mówił.

Gabriel Fleszar z zespołem w 2006 rokuKapif

Gabriel Fleszar Gabriel Fleszar WBF (2)

Gabriel Fleszar po udziale w "The Voice of Poland"

Wydawało się, że udział w "The Voice of Poland", nawet jeśli nie można go uznać za sukces, ponownie otworzy Fleszarowi drogę do wielkiej kariery. Niestety, tak się nie stało.

Sam wokalista nie ukrywał, że był rozczarowany słabym wynikiem, jaki uzyskał w muzycznym show.

Trochę żałuję, że przypadły mi takie piosenki, a nie inne, bo to nie jest niestety wybór uczestników - mówił po odpadnięciu z "The Voice" w rozmowie z "Faktem".

Fleszar zdradził też przy okazji kilka zakulisowych smaczków:

Tak naprawdę w większości to są zawodowcy. To ludzie, którzy od wielu lat śpiewają, są na scenie czy, tak jak ja, mają na swoim koncie wydane płyty!

Po udziale w muzycznym programie Gabriel Fleszar zagrał kilka koncertów na dużych plenerowych imprezach, ale potem znowu słuch o nim zaginął.

Gabriel Fleszar Gabriel Fleszar WBF (2)

Gabriel Fleszar w 2016 roku

Ostatnio, ku uciesze fanów, Fleszar pojawił się na koncercie Łódź Top Festival, gdzie wystąpił u boku innych nieco zapomnianych gwiazd polskiej piosenki. Jak widać, przez ostatni rok nie zmienił się niemal w ogóle.

 

Gabriel FleszarWBF

 

Fleszar, po swoim udziale w "The Voice of Poland", był w mediach przedstawiany raczej jako ten, który "tak dobrze rokował i, zobaczcie, jak skończył". Mamy nadzieję, że teraz wróci na scenę już na stałe. A jeśli nie, mamy więcej niż pewność, że jakimś sposobem kolejny raz odrodzi się z popiołów.

Więcej o:
Komentarze (18)
Gabriel Fleszar kiedyś był idolem nastolatek. Potem przepadł bez wieści. Dzisiaj ma 36 lat i wygląda ZUPEŁNIE INACZEJ
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Jaroslaw Aftyka

    Oceniono 8 razy 8

    gdyby nie bezwgledne czasy raczkujacego show busisnesu lat 90 tych dzisiaj jezdzilby lambo i mieszkal w 400 u metrowej willi na wilanowie..... To ze o nim nie slyszeliscie to tylko znaczy ze kiedy spiewal myliliscie gowno ze snickersem w piaskownicy.... Ja zaluje ze nie osiagnal wiecej.....wiele osob jak ja wychowalo sie na jego muzyce przezywajac pierwsze uniesienia pod gwiazdami , nad jeziorem przy ognizku....ale skad niektorzy moga wiedziec czym jest noc bez tableta. Jesli komus sie jego tworczosc nie podoba nie musi chociaz krytykowac. Za lat 20 o waszych dzisiejszych idolach tez nie wielu bedzie pamietalo

  • Gość: Aneta

    Oceniono 6 razy 6

    Był dzisiaj u mnie w szkole. Na profilaktykach. I śpiewał.
    Nie spodziewałam się że na żywo można mieć to piękny głos..

  • Gość: toja

    Oceniono 5 razy 5

    Skromny chlopak, fajny, przyjemny, patrzac na jego twarz wydaje sie, ze nawet muchy nie zabil w swoim zyciu, ani nie sprawil nigdy i nikomu zadnej przykrosci. Ale muzycznie - no jest takich wiele. Chociazby ten Piasek - przeciez Gabriel wcale od niego muzycznie , wokalnie gorszy nie jest. Z powodzeniem moglby robic to samo i wcale nie gorzej,a moze i lepiej. No ale Piasek wkrecil sie w swoim czasie gzie trzeba, a Gabriel widocznie nie mial takiej sily przebicia, stad dzis jest gdzie jest. Ale fajny facet i mu kibicuje, choc zdaje sobie sprawy ze wielkiej kariery nie zrobi. Brakuje mu jakiegos ognia w srodku, cos co by poruszalo, chwytalo, zachwycalo. Ale ogolnie bardzo pozytywna postac. Powodzenia.

  • Gość: A

    Oceniono 4 razy 4

    Czemu ludzie w komentarzach tak się go czepiają?

  • forfiter_jr

    Oceniono 7 razy 3

    Pierwsze słyszę o gościu. Może dlatego, że nigdy nie byłem nastolatką...

  • Gość: wessling

    Oceniono 5 razy 1

    Małemu zalecam jedno - odstaw cole i hamburgery synek, bo będziesz płakał.

  • Gość: del

    0

    Byłam wczoraj na koncercie w Sandomierzu, Gabriel jest naprawdę utalentowanym ale skromnym człowiekiem, widać w nim pokorę a jednocześnie mądrość, której próżno szukać u dzisiejszych "gwiazd" muzyki. Szacunek panie Fleszar, Gdyby nie fatalny dźwiękowiec koncert wypadłby wspaniale.

  • Gość: stanko

    Oceniono 4 razy 0

    Mnie to nazwisko kojarzy się wyłącznie z pisarką Stanisławą Fleszarową-Muskat autorką "Tak trzymać" o tym, jak powstała Gdynia. Powieść fantastyczna, jej ekranizacja - beznadziejna.

  • Gość: wiktormarzena

    Oceniono 1 raz -1

    ...jest prawie tak ładny, jak nania liz...20 lat temu. Do dzieła, tomku lizie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX