Noemi z 'Poranka Kojota' i Laska z 'Chłopaki nie płaczą'. Gwiazdy jednego sezonu, błysnęli i zgaśli. Co robią dzisiaj?

Fortuna kołem się toczy. Te gwiazdy miały przed sobą wspaniałą przyszłość, dzisiaj prawie nikt o nich nie pamięta. Zobacz, jak się potoczyły ich losy.
Agnieszka Jaskółka i Bogusław Linda Agnieszka Jaskółka i Bogusław Linda Screen z Youtube.com/Eastnews

Agnieszka Jaskółka

Agnieszka Jaskółka to typowa "gwiazda jednego przeboju". Był nim kultowy film "Psy" z 1992 roku. Jaskółka zagrała Andżelę, kochankę jednego Franza Maurera, w którego postać wcielił się Bogusław Linda. Delikatna uroda Andżeli w połączeniu z jej rozczulającą wulgarnością sprawiały, że miękły nawet najtwardsze męskie serca. Po tej roli wydawało się, że kariera aktorska stoi przed Jaskółką otworem. Tak się jednak nie stało.

Agnieszka Jaskółka, Angela Wenz, PsyScreen z Youtube.com

Skończyła prawo, a potem została modelką. Pracowała w Paryżu, San Francisco, Los Angeles i Chicago. Na ekrany wróciła w 2010 roku najpierw w epizodzie serialu "Teraz albo nigdy", a potem w debiucie reżyserskim Cezarego Pazury, "Weekend".

Chciałabym grać i na dużym, i na małym ekranie. Nie mam wielkich oczekiwań, bo wiem, że długo w Polsce mnie nie było. Jednak zdaję sobie sprawę, że ciężką pracą i zaangażowaniem osiąga się własne cele - powiedziała jakiś czas temu w wywiadzie dla portalu Wp.pl.

W 2010 roku wzięła bez powodzenia udział w "Tańcu z Gwiazdami", odpadając już w drugim odcinku i zajmując 13. miejsce. Partnerował jej wtedy Rafał Maserak. Rok później snuła plany zagrania u boku Andrzeja Chyry w filmie "Bliżej nieba". W 2012 roku miał być ślub z tajemniczym ukochanym. W piśmie "Takie jest Życie" opisała swój osobisty dramat i wyjawiła powód ucieczki z kraju. Okazało się, że przed premierą "Psów" zaskoczeni obecnością domownika, złodzieje zamordowali jej mamę. Gdy w maju 2014 roku odświeżona cyfrowo wersja "Psów" wróciła do kin, Jaskółka pojawiła się na uroczystej gali w towarzystwie Bogusława Lindy.

Agnieszka  JaskółkaEastNews

Tomasz Bajer Tomasz Bajer AKPA/Screen z Youtube.com

Tomasz Bajer

Pamiętacie Laskę z filmu "Chłopaki nie płaczą"? Żyjący w alternatywnej rzeczywistości i wiecznie ujarany trawą Laska do dzisiaj jest idolem młodzieży z racji swojego wyluzowanego podejścia do życia. Laska pragnął zostać "ambasadorem na Jamajce, takim jak Tony Halik". Wiedział, że cokolwiek się wydarzy, "i tak jest zaje***". Jego filozofia życiowa była bardzo prosta:

W ogóle, bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zaje***, ale to zaje*** ważne pytanie: Co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić.

Co się dzieje z Tomaszem Bajerem, który tak przekonująco się wcielił w postać młodocianego mędrca Laski? Zagrał w filmie "Chłopaki nie płaczą" i słuch po nim zaginął. Bajer odnalazł się jako prezenter BenchmarkTV i podróżnik. Wprawdzie na Jamajkę mu się nie zdarzyło trafić, ale na Antypody, owszem. Swoje przygody opisywał na blogu "Laska na Fali". Niestety, domena jest już nieaktywna, a blog zaginął w odmętach sieci.

Z Australią związany jest od końca 2011 roku.

Uwielbiam ten kraj. Pozwala nabrać wspaniałego dystansu i daje znakomite możliwości - zwierza się filmowy Laska.

Powrotu na plan filmowy nie wyklucza:

Jak raz połkniesz bakcyla, to już go nie wyplujesz. Praca na planie to wspaniała przygoda, nawet jeśli nie jest to tak łatwy kawałek chleba, jak mogłoby się wydawać. Ale to nie problem, bo sytuacje, które większość ludzi wyprowadzają z równowagi, po mnie spływają - mówi.

Tomasz BajerScreen z Youtube.com

Karolina Rosińska Karolina Rosińska Screen z Facebook.com/Youtube.com

Karolina Rosińska

Pamiętamy ją jako Agatę z "Uprowadzenia Agaty", a jeszcze lepiej jako tajemniczą i piękną Noemi z komedii sensacyjnej "Poranek kojota". To Karolina Rosińska, jedna z najpiękniejszych aktorek połowy lat 90. ubiegłego stulecia. Urodzona w 1974 roku aktorka wydawała się wręcz skazana na sukces. Ten jednak nie przyszedł, a Rosińska wyjechała do USA, gdzie studiowała aktorstwo i pracowała jako modelka. Kilka lat temu wróciła jednak do Polski. Żeby zarobić na utrzymanie, imała się różnych zajęć, między innymi zaczęła pracować jako nauczycielka języka angielskiego.

Przyjechałam tutaj i próbowałam się jakoś zorganizować, więc sięgnęłam po coś, co dobrze znam, czyli po język angielski. Robię też wolontariat, to znaczy uczę dzieci w domu dziecka, a także tłumaczę scenariusze z angielskiego na polski - powiedziała rok temu w programie "Pnś".

Jako ciekawostkę dodajmy, że Piotr Bukowiecki, były mąż Karoliny Rosińskiej był związany z Dorotą Gardias. W kwietniu 2015 roku "Na żywo" zastanawiał się, czy były partner Gardias wróci do aktorki.

Podobno są ku temu przesłanki. Po pierwsze Karolina Rosińska przeprowadziła się z dziećmi, córką Vivienne i synem Melchiorem, z Łodzi do Warszawy, gdzie pracuje m.in. na planie serialu "Klan". Dodatkowo udziela także lekcji angielskiego w jednym ze stołecznych gimnazjów (zna ten język doskonale, gdyż przez kilka lat mieszkała w USA). Przeprowadzka była po to, by jej dzieci były bliżej ojca.  Piotr Bukowiecki jest teraz częstym gościem w domu Rosińskiej. Podobno to te wizyty były jednym z powodów rozstania Gardias z partnerem - czytamy w "Fakcie".

Maja Frykowska Maja Frykowska Screen z Youtube.com/KAPIF

Maja Frykowska

Frytka przeszła do historii polskiego show-biznesu jako jedyna uczestniczka reality show "Big Brother" z 2002 roku, która uprawiała seks w trakcie programu. Jej partner, Łukasz Wiewiórski, z jakiegoś powodu nie został przez historię potraktowany równie łaskawie. Oboje zresztą zaprzeczyli, jakoby pomiędzy nimi zaszło coś, czego nie uwzględniał scenariusz programu.

frykowska,ken"Super Express" 29 listopada 2007

Poza seksem na wizji nie przypominamy sobie innych godnych uwagi osiągnięć Frytki. Dla porządku jednak podajemy, że potem wzięła jeszcze udział w programie "Bar", przez chwilę była prezenterką telewizji Tele 5, nagrała kilka singli i jeden album, wystąpiła w kilku filmach i serialach, m.in. w "Świecie według Kiepskich". W filmie "Ostatni klaps" zagrała gwiazdę filmów porno Manuellę. Jej postać pragnie uznania w oczach widowni jako "prawdziwa aktorka" dlatego wystąpi w dziwacznej produkcji historycznej jako kochanka Napoleona pałająca do ojczyzny "miłością amoralną". Film nakręcono w 2013 roku, premierę ma w maju tego roku.

Maja Frykowska od 2014 roku nazywa się już Brzezińska. Nazwisko przejęła po mężu, młodszym o 5 lat Michale. Kilka lat wcześniej zmieniła też imię. Pamiętacie, że nazywała się Agnieszka?

Maja FrykowskaScreen z Facebook.com

Ślub odbył się w USC obok Zamku Królewskiego w Warszawie, w obecności najbliższych. Aktorka powiedziała "tak" młodszemu o prawie pięć lat Michałowi B., z którym związana jest od ponad rok. Poznali się w Chrześcijańskim Kościele Reformacyjnym. Miłość, kościół, rodzina są dla niej obecnie najważniejsze - Afterparty.pl cytował wypowiedź jej anonimowej znajomej.

Brzezińska należy do grona tzw. osób na nowo nawróconych. W czerwcu 2014 roku do sieci trafiło nagranie wideo "Jestem Drugi", w którym Maja opowiada o powodach swojego nawrócenia.

Powiedziałam, że jestem akurat w takim momencie życia, że jestem na granicy - że dalej nie wiem, co robić, gdzie pójść, bo jestem pogubiona zupełnie w tym wszystkim, co się teraz dzieje i właściwie mam dosyć tego życia. Wtedy Tomek zapytał mnie wprost, czy jestem gotowa teraz, żeby oddać życie Jezusowi w tym momencie. Więc to było dla mnie tak zastanawiające, mówię chwila, moment, no moje życie wygląda kiepsko na dzień dzisiejszy, ale ja jeszcze nie chcę umierać, bo wierzę, że coś dobrego się wydarzy. Zaczęli się śmiać i mówili "To jest tak, że kiedy po prostu oddasz swoje życie Jezusowi, twoje stare zostanie wymazane, a Ty będziesz nowym człowiekiem. Wszystko, co stare, nie będzie już miało znaczenia" - tłumaczy.

Zapewnia, że po przyjęciu Jezusa jej życie mocno się zmieniło, a ona sama przestała tęsknić do dawnego życia i przyzwyczajeń.

Na początku 2015 roku urodziła córkę.

Monika Rosca Monika Rosca AKPA/Screen z Youtube.com

Monika Rosca

W 1973 roku, gdy Monika Rosca miała 9 lat, otrzymała rolę Nel w filmie "W pustyni i w puszczy". Miała śliczną buzię, jasne loki i przenikliwy głos. Część widzów uznała go za wadę, inni wspominają to z rozczuleniem. Wszyscy byli jednak pewni, że taką Nel wyobraził sobie Henryk Sienkiewicz.

Monika RoscaScreen z Youtube.com

Rosca użyczyła głosu w polskiej wersji brytyjskiego filmu "Wodne dzieci". W kolejnych latach pojawiała się sporadycznie w programach telewizyjnych i prasie, wspominających jej występ w filmie "W pustyni i w puszczy". Monika Rosca i Tomasz Mędrzak, czyli Staś, na przełomie 1999 i 2000 roku w talk show Wojciecha Jagielskiego.

Reżyser Jerzy Gruza przyznał kiedyś, że bardzo chciał, by to ona grała córkę głównego bohatera w serialu "Czterdziestolatek". Odmówiła, bo bała się, że nie uda się pogodzić zdjęć z nauką - czytamy.

Rosca szła do filmu była już uczennicą szkoły muzycznej. Po zakończeniu realizacji filmu powróciła do nauki gry na fortepianie i flecie. To właśnie muzyka, nie kino, było miłością jej życia. Jest absolwentką i wykładowcą warszawskiej i łódzkiej Akademii Muzycznej. Kilkakrotnie uzyskała stypendium im. Fryderyka Chopina. Koncertowała w wielu krajach świata. Często występuje w Warszawie i Żelazowej Woli, kilka lat grała w Japonii.

W 2001 roku ukazała się jej płyta Recital Piano z wykonaniem utworów Bacha, Mozarta i Beethovena. Nagrała też 4 inne płyty, tzn.: "The Music for Noel", "The Romantic Mood", "Fryderyk Chopin" i "Fryderyk Chopin Festival - Antonnin"

Wojtek Klata Wojtek Klata AKPA/Eastnews/Reporter

Wojciech Klata

Oskar to chudy, pryszczaty wyrostek, który za wszelką cenę chce utracić dziewictwo. Jako młodzieniec poukładany i przezorny, przygotowując się do wieczornego seksu, prezerwatywę założył już rano. Oskara w filmie "Chłopaki nie płaczą" brawurowo zagrał Wojciech Klata. Z racji subtelnej urody i popularności zdobytej w kolejnym kultowym filmie można się było spodziewać, że w przyszłości taśmowo będzie obsadzany w rolach delikatnych amantów. Nie do końca wyszło. Zagrał... księdza. Mowa o reklamie piwa, grany przez niego ksiądz jest w stanie dla napitku wiele poświęcić.

W 2004 roku był współtwórcą teleturnieju dla młodzieży, "Burza mózgów", w 2006 roku prowadził na antenie TVP Kultura show "Socjopaci". W 20. rocznicę obrad Okrągłego Stołu przygotował cykl filmów dokumentalnych o transformacji społecznej dla TVP 2, "System 09". W 2012 roku można go było zobaczyć m.in. w kampanii społecznej promującej znane postacie polskiej historii. Wojciech Klata jest dziś bardziej znany jako socjolog i dokumentalista, niż jako aktor. O aktorstwie mówił, że to dla niego była tylko rozrywka.

Jarosław Jakimowicz Jarosław Jakimowicz AKPA/Agencja Gazeta

Jarosław Jakimowicz

Jarosława Jakimowicza pamiętamy jako zniewalającego przystojniaka z kultowego już niemal na starcie filmu "Młode wilki". Kilku naiwniaków z głowami pełnymi marzeń, ale pustymi portfelami i najprzystojniejszy z nich - on: Cichy. Film, zgodnie z przewidywaniami, okazał się ogromnym sukcesem.

Kręciliśmy coś. Nie wiedzieliśmy do końca co. Dopiero później okazało się, że nasz film będzie filmem kultowym i zapisze się w historii polskiego kina - wspominał niedawno dla Wiadomości24. - Popularność, która spadła wtedy na nas niespodziewanie, była niesamowita. Walnęła w nas wszystkich również dlatego, że w tamtych czasach panowała totalna pustka, jeżeli chodzi o polskich idoli. Pogodynki, kucharze i sportowcy nie byli jeszcze gwiazdami.

Jakimowicz, ze swoją urodą, miał szansę na długofalową karierę, a jednak do historii kinematografii przeszedł jako aktor jednego filmu. Co poszło nie tak?

Publiczność nie zapomniała o mnie - zaznacza aktor. - Bardziej zapomnieli ludzie, którzy zajmują się produkcją, castingami. Na skutek bowiem licznych artykułów w prasie o tym, że mieszkałem w Hiszpanii, w Niemczech, że moja żona wyjechała itp., reżyserzy myślą, że nie ma mnie w Polsce. Bardzo często producenci mówią także, że ciężko mnie znaleźć, bo nikt mnie nie reprezentuje. Nie mam swoich menedżerów. Poza tym w naszym świecie filmu istnieje coś takiego, jak problem wybaczenia. Wybaczenia tego, że jednym filmem mogło się osiągnąć taki sukces. Wciąż muszę się z tego tłumaczyć.

Wygląda więc na to, że Jakimowicz padł pod naporem własnego sukcesu i nie umiał się po nim odnaleźć. Faktycznie, choć zagrał potem w jeszcze kilkunastu filmach, to ich tytuły nie zapadają w pamięć. Bardziej dał się zapamiętać z chwilowego romansu z Jolą Rutowicz.

Jakimowicz i Rutowicz/Plotek.plScreen Big Brother

W ostatnim roku kilkukrotnie pojawiał się w kolorowych czasopismach. Raz opowiadał o szlachetnym geście, gdy oddał wątrobę choremu synowi. Innym razem żalił się, że znany reżyser proponował mu rolę za seks. Zdarzyło mu się też utyskiwać na źle, jego zdaniem, organizowane castingi. Na małym ekranie pojawił się w epizodycznej roli w serialu "Komisarz Alex", ale i jako ekspert od służby zdrowia w Polsacie. Towarzyszył mu wówczas Michał Wiśniewski.

Krzysztof Kononowicz Krzysztof Kononowicz Screen z Youtube.com/Agencja Gazeta

Krzysztof Kononowicz

Któż nie pamięta Krzysztofa Kononowicza, chyba najbardziej niezwykłego kandydata na prezydenta Białegostoku z 2006 roku i niedoszłego kandydata na prezydenta RP z 2010? Kononowicz zamiast eleganckich garniturów preferował tureckie swetry i posługiwał się prostym językiem. Stworzył kilka kapitalnych bon motów, do dzisiaj cytowanych przy różnych okazjach. Wśród tych najbardziej znanych są:

Żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego.
Jak zostanę prezydentem, to będzie można pić umiarkowanie. Nie tak, żeby się upić i walać.
Co się stało się?

Urodzony w 1963 roku Krzysztof Kononowicz wprawdzie nie został prezydentem Białegostoku, ale całkowicie nie zrezygnował z działalności publicznej. Aktywnie angażował się w życie społeczne Białegostoku, między innymi za pośrednictwem kanału Youtube.

Został na chwilę celebrytą, ale potem wszyscy o nim zapomnieli. Z wykształcenia kierowca-mechanik, ostatnie lata Kononowicz przeżył szczególnie ciężko. W 2012 roku zmarła jego mama Leonarda, rok później brat Bogusław. W 2014 roku próbował zebrać pieniądze na remont auta i wyjazd na Woodstock.

Choć zostałem już sam na tym świecie, też chciałbym coś zobaczyć, pozwiedzać - mówił do kamery.

Norbi Norbi KAPIF

Norbi

Norbi, czyli Norbert Dudziuk, należy do sporej rodziny gwiazd, którzy największy sukces osiągnęli na początku swojej kariery, później już tylko pracowicie odcinając od tego sukcesu kupony. W 1997 roku ogłosił swój debiutancki, nieśmiertelny singiel z pogranicza hip-hopu i muzyki tanecznej, "Kobiety są gorące". Niewiele jest chyba osób, którym przynajmniej raz nie wpadł w ucho melodyjny refren piosenki, czy ktoś jednak wie, co z Norbim działo się później?

Początkowo wokalista unosił się na fali sukcesu, prowadził w telewizji teleturnieje, (np. "No to gramy" w TVN), oraz występując w programach rozrywkowych. Choć ciągle aktywnie koncertuje, to sukcesu swojego pierwszego singla nie powtórzył już nigdy.

Dla mnie najważniejsze jest to, żeby było dużo koncertów. Faktem jest to, że mam z radiem duży problem. Żadne nie chce już od lat grać moich kawałków - poskarżył się niedawno w wywiadzie dla Discoportal.pl.

Z oficjalnej strony artysty dowiedzieć się można m.in., że:

Rok 2014, to lato z piosenką "Lecę do ciebie" nagraną wspólnie z serbską kapel Ice. A jesienią znowu Coolers, europejski gwiazdor muzyki dance Mario Bischin i Norbi w pieśni "Przyjaciele". W 2015 szykuje się po latach 5 album artysty. Ale o tym sza..

W marcu 2015 roku brał udział w trzeciej edycji programu "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami." Odpadł w trzecim odcinku, zajmując 10. miejsce. Jego partnerką taneczną była Nina Tyrka.

Michał Szpak Michał Szpak KAPIF

Michał Szpak

Długie kręcone włosy, ultrakolorowa stylizacja i makijaż, mówiąc krótko: kolorowy ptak. Tak Michał Szpak zaprezentował się na scenie X-Factor, na której zaśpiewał "Dziwny jest ten świat", Czesława Niemena.

Jeżeli zrobisz krzywdę tej piosence, to obiecuję, zrobię ci krzywdę bez przyjemności - obiecał mu przed występem Kuba Wojewódzki.

Szpak nie tylko nie zrobił krzywdy piosence, ale zaśpiewał ją tak, że szacowne jury długo zbierało szczęki z podłogi. Sukces był druzgocący. Potem przyszedł czas na debiutancką płytę i częstą obecność w mediach. Ostatnio jednak pióra "kolorowego ptaka" stały się jakby bledsze, kariera muzyczna wokalisty utraciła pierwotny impet, a on sam popadł w lekkie zapomnienie. Zaczęły się studia na psychologii, podróże i poznawanie nowych kultur.

Musiałem trochę ochłonąć po tym, jak moja debiutancka płyta nie do końca została przyjęta entuzjastycznie. Trudno mi było znów zacząć tworzyć, składać kolejny materiał na płytę - powiedział dla portalu Facet.onet.pl.

Muzyka jednak nie poszła całkowicie w kąt. W sierpniu 2013 roku, na Festiwalu Piosenki Rosyjskiej, Michał Szpak zaśpiewał ponadczasowe "Oczy Czornyje". W maju 2015 roku w wywiadzie zapowiedział powrót z nową płytą.

Prace nad płytą wciąż trwają. Mam nadzieję, że ukaże się w tym roku. Na tej płycie nie będzie moich tekstów, zdaję się na profesjonalistów. Będą polskie piosenki. Polski wymaga odpowiedniej oprawy. Nie będę zdradzał co to jest, ale będzie to bomba jeszcze większej emocji.

12 czerwca 2015 na festiwalu w Opolu ma zaśpiewać "Jesteś bohaterem".

Mikołaj Radwan Mikołaj Radwan Screen z Facebook.com/mikoszrrr

Mikołaj Radwan

Mikołaja Radwana zapamiętaliśmy z kultowego miniserialu nadawanego w piątkowe popołudnia "Tata, a Marcin powiedział". Swojemu filmowemu, nieco nerwowemu ojcu granemu przez Piotra Fronczewskiego zadawał różne kłopotliwe pytania, dla których punktem wyjścia było coś, co powiedział tytułowy Marcin. Po zakończeniu produkcji serialu, prawie 20 lat temu, Radwan zniknął z ekranów. Skończył informatykę i zatrudnił w dużej korporacji. W końcu jednak uznał, że jego powołaniem jest... rugby.

Zacząłem grać 2 lata temu. Zupełnie przypadkowo, bo już wcześniej przez kilka lat uprawiałem sporty kontaktowe, a dokładniej kung-fu. I pewnego dnia pojechaliśmy z kolegami na wyjazd, gdzie zaczęliśmy grać w wymyśloną grę. Taką w połowie drogi pomiędzy rugby i futbolem amerykańskim. Bardzo mi się spodobała i od razu zapaliła mi się lampka, że to jest następna rzecz, którą chciałbym robić - wspomina na stronie rugbypolska.pl.

Poza rugby, Radwan jest fanem ciężkiego rocka. Czasem tęsknota za pracą przed kamerą daje za wygraną i pojawia się w epizodycznych rolach w telewizji, np. w serialu "Na Wspólnej".

Mikołaj RadwanFacebook.com

Gienek Loska Gienek Loska Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Gienek Loska

Kiedy Gienek Loska okazał się zwycięzcą pierwszej edycji muzycznego turnieju "X Factor" wydawało się, że kariera muzyczna stoi przed nim otworem. O charyzmatycznym artyście było głośno i wydawało się, że nagranie pierwszej płyty jest tylko kwestią czasu. Rzeczywiście, tak się stało, powstał zestaw niebanalnych nagrań, ale Loska nie awansował do ścisłej ekstraklasy polskich wykonawców muzycznych. W jednym z wywiadów zapytano go, czy w ogóle widzie dla siebie miejsce na scenie muzycznej.

Oczywiście, że jest. Skoro przez tyle lat ludzie chcieli mnie słuchać w postaci, jaką im to podawałem, czyli 10, góra 30 procent, żeby przenieść to, co jest tu, tu i tu na taśmę, to teraz tym bardziej. Tylko ważne, żeby nie rozpychać się łokciami i chcieć zwyczajnie, po prostu pracować i to dawać ludziom - powiedział w wywiadzie na stronie Orange.pl.

W kwietniu 2013 roku artysta wydał płytę "Dom". Choć unika imprez branżowych, w 2014 roku pojawił się z żoną Agnieszką na urodzinach telewizji 4FunTV. Ostatnio wrócił do grania ze starym kompanem Andrzejem Makarewiczem, z którym w 1990 roku założył grupę "Seven B".

W jednym z niedawnych wywiadów mówił, że ma marzenia jak przeciętny obywatel naszego kraju.

Chcę być ciężko pracującym, ale szczęśliwym muzykiem. Chcę być tam, na scenie - przekonywał w rozmowie z info.elblag.pl.

Mówił wówczas, że zostało mu do napisania przynajmniej ze cztery kawałki jak "This is a man's world" i ze dwa takie jak "Dziwny jest ten świat". Swoje słowa skwitował śmiechem i dodał, że jest rzemieślnikiem który po prostu chce grać.

Jarzębina

Wiosną 2012 roku piosenka "Koko Euro Spoko" zespołu ludowego "Jarzębina" została wybrana na oficjalny hymn polskiej reprezentacji na Euro 2012. Dla jednych był to szczyt kiczu, totalny obciach i koniec świata, dla innych twórcze przełamanie schematów i dowód na zdolność Polaków do ironicznego podejścia do własnej kultury.

Mundialowy szlagier różnie oceniano, jednak i tak nucono go wszędzie. Można by wręcz powiedzieć, że trafił pod strzechy, gdyby nie było akurat na odwrót, ponieważ zrobiona na ludową nutę piosenka zawędrowała na salony, a śpiewaczki z "Jarzębiny" dały recital nawet w Brukseli w obecności dostojników i dostojniczek z Parlamentu Europejskiego. Dzisiaj już raczej ogromne stadiony przypominają nam o ubiegłorocznym Mundialu, aniżeli "Koko...".

Choć "Jarzębina" zniknęła z przestrzeni publicznej, to jednak nie rozpadła się. Tworzące zespół panie robią to, co robiły przed niespodziewaną, choć zasłużoną popularnością, czyli grają i śpiewają. Nie tylko na przeglądach zespołów ludowych. W 2014 roku uczestniczyły w koncercie-spektaklu "Orszak weselny/Żałobny Rapsod" na zakończenie Roku Oskara Kolberga w Polsce. Twórcy chcieli pokazać co stanie się, gdy te dwie siły spotkają się w jednym miejscu.

Misheel Jargalsajkhan Misheel Jargalsajkhan KAPIF

Misheel Jargalsajkhan

Urodzona w Mongolii Misheel Jargalsajkhan to sympatyczna i rezolutna Zosia z serialu "Rodzina zastępcza". Oglądaliśmy ją do 260 odcinka, ponieważ potem wyjechała do Kanady. W przeciwieństwie do swojej filmowej siostry Aleksandry Szwed, Jargalsajkhan postawiła na edukację - studiowała medycynę.

Za kilka lat zamiast bawić, będę was leczyć - żartowała na Gali 20-lecia Polsatu.
Jak byłam w klasie maturalnej, musiałam podjąć decyzję. A w związku z tym, że moja mama jest lekarzem i pochodzi z rodziny lekarskiej, wiedziałam, że studia medyczne to nie są żarty. Chciałam się więc skupić na jednym. Musiałam zrezygnować z aktorstwa, żeby się poświecić medycynie - przyznała w "Pytaniu na śniadanie".

W 2015 powróciła do telewizji, zostając uczestniczką i finalistką pierwszej edycji programu "Celebrity Splash!", w którym celebryci rywalizują w skokach do wody.

Zdecydowała się na udział w show, ponieważ uwielbia wyzwania i sprawdzanie się w nowych, nietypowych dla siebie rolach. Bardzo cieszy się, że na planie spotka się z serialową starszą siostrą z "Rodziny zastępczej" - Moniką Mrozowską oraz Bilguunem Ariunbaatarem, który, tak jak ona, pochodzi z Mongolii - donosił na początku roku serwis AleSeriale.pl.

Celebrity SplashScreen z Polsat/Ipla

Magdalena Dandourian Magdalena Dandourian Screen z Youtube.com/facebook.com/magdalena.dandourian

Magdalena Dandourian

Magdalena Dandourian partnerowała Bogusławowi Lindzie w filmie "Psy 2". Zagrała Nadię, którą Radosław Wolf, grany przez Artura Żmijewskiego, przywiózł z pogrążonej w wojnie domowej Serbii. Wolf kupił Nadię za butelkę whisky, a sprzedał za skrzynkę. Jednak uroczo kalecząca język polski Dandourian nie zrobiła kariery filmowej. Najpierw została producentką telewizyjną, a potem skupiła się na branży wydawniczej, zostając naczelną magazynu "Life and More".

Magdalena DandourianScreen z Facebook.com/magdalena.dandourian

Szymon Wydra Szymon Wydra KAPIF/Screen z Facebook.com

Szymon Wydra

Pamiętacie Szymona Wydrę? 10 lat temu hurtowo zaliczał muzyczne programy telewizyjne, odnosząc niemałe sukcesy. W 2001 roku został wyróżniony w programie "Szansa na sukces". Rok później ponownie wystąpił w tym programie, tym razem go wygrywając. Jeszcze w tym samym roku zajął 3. miejsce w "Idolu" i wydał debiutancki album z zespołem Carpie Diem. Wspólnie wydali jeszcze 3 kolejne płyty i choć Carpe Diem wciąż tworzy i koncertuje, to jednak Wydra o dawnej popularności może obecnie jedynie pomarzyć. Na szczęście nie opuszcza go poczucie humoru.

Kończymy działalność - zapowiedział kiedyś w wywiadzie Hoga.pl. - Bo kiedy powiedzieliśmy sobie, że kiedy będziemy mieli 20 lat, serdecznie się pożegnamy z ludźmi i każdy pójdzie w swoją stronę. Mamy różne swoje pomysły na życie, tak naprawdę jest to jeden z naszych ostatnich koncertów w tym kraju. Żartuję oczywiście.

Nic takiego się nie stało. Wraz z Carpe Diem gra do dziś. W lutym 2015 roku do sieci trafił teledysk do utworu "Pech" (kolejny singiel z płyty V Element) w którym pojawił się słynny duet z Koła Fortuny, Wojciech Pijanowski i Magda Masny. W kwietniu grali i mówili o swojej muzyce w "Pytaniu na śniadanie".

 

Szymon Wydra i Zbigniew BoniekScreen z Facebook.com/SzymonWydraCarpeDiem

Alicja Janosz Alicja Janosz KAPIF

Alicja Janosz

Alicja Janosz swego czasu zdrowo namieszała. Miała zaledwie 15 lat, kiedy wygrała "Szansę na sukces" piosenką "Prawy do lewego" z repertuaru Kayah. 2 lata później zwyciężyła w "Idolu" i nagrała swoją pierwszą płytę zatytułowaną po prostu "Ala Janosz". Pochodzące z niej melodyjne i bezpretensjonalne piosenki "Zbudziłam się" i "Zmień siebie" stały się przebojami. Czy można mieć lepszy start? Gwiazdka jednak zamilkła, zrobiła licencjat z Reklamy, a potem magistra z PR-u i wyszła za mąż. Dzisiaj już mało kto pamięta o młodziutkiej, utalentowanej szansonistce, która w 2011 roku powróciła kolejną płytą "Vintage".

Ciężko powiedzieć, że zaczynam od nowa, bo nie mam carte blanche. Wiele osób jednak mnie rozpoznaje i pamięta z "Idola" lub moich starych nagrań. Czuję, że muszę robić to, co kocham i najlepiej umiem, a zdanie innych na ten temat nie jest dla mnie najistotniejsze na świecie - powiedziała w styczniu w wywiadzie dla Uljaszowanie.blog.pl

W 2014 roku Janosz zaproponowano udział w "Must Be the Music". Artystka skrytykowała jednak na swoim blogu programy typu talent show.

Może tym razem gdyby udało mi się z moim cudnym zespołem podbić serca publiczności i wygrać, dostalibyśmy jakąś nagrodę. Pamiętając, że w "Idolu" nie dostałam nawet kwiatka, byłoby świetnie, bo zyskalibyśmy zacny budżet, który z pewnością wykorzystalibyśmy na nagrania i produkcję nowej płyty.

W 2015 roku wokalistka przyłączyła się do kampanii zachęcającej młodej mamy do karmienia piersią w miejscach publicznych. Dowód na to, że sama to robi, pokazała na swoim blogu.

Alicja Janosz we wrześniu zeszłego roku urodziła swoje pierwsze dziecko. Doświadczeniami macierzyństwa dzieli się na blogu. Jeden z wpisów poświęcony jest kampanii "Karmię swobodnie", która ma zachęcić młode mamy do tego, by nie bały się karmić piersią w miejscach publicznych. Wokalistka wspomina, że na początku sama miała problem z tym, żeby się przełamać.

Alicja JanoszFot. Alicjajanosz.blogspot.com/

Sławomir Wronka Sławomir Wronka Tvs.pl/Screen z Youtube.com

Sławomir Wronka

Sławomir Wronka wcielił się w postać  głównego bohatera, Adasia Niezgódki, który wstępuje do Akademii Pana Kleksa. Niezgódka to nieśmiały chłopiec, który dzięki magicznym przygodom wreszcie uwierzy w siebie. Tak przedstawiał się na początku filmu:

Nazywam się Adam Niezgódka. Mam 10 lat i 4 miesiące. To właśnie ja postanowiłem opowiedzieć wam o Akademii Pana Kleksa. W domu nic mi się nigdy nie udawało. Zawsze spóźniałem się do szkoły, nigdy nie zdążyłem odrobić lekcji i miałem gliniane ręce. Tata nie miał dla mnie czasu, a mama nazywała mnie niezdarą. Koledzy w szkole i na podwórku nie zapraszali mnie do swoich zabaw, ponieważ podobno przynosiłem im pecha. Zresztą te zabawy wydawały mi się strasznie nudne i naprawdę to wolałem od nich ciekawą książkę. Marzyłem o tym, aby przeżyć jakąś wielką przygodę, ale w gruncie rzeczy bałem się, rzeczywiście jestem chłopcem zupełnie do niczego.

Sławomir WronkaScreen z Youtube.com

Sławomir Wronka nie zasmakował w aktorstwie. Rola Adasia była jego jedyną rolą. Wronka postanowił poświęcić się nauce ścisłej: studiował na Politechnice Warszawskiej na wydziale Elektroniki i Techniki Informacyjnych. Spodobało mu się to do tego stopnia, że w 2002 roku obronił doktorat z dziedziny fizyki wysokich energii. Dziś jest poważanym fizykiem. Coś mu jednak zostało z "Akademii Pana kleksa". Dziś Wronka wprowadza w arkana nauki najmłodszych - współpracuje z Uniwersytetem Śląskim Dzieci.

Dobry nauczyciel to taki, dla którego to, co robi, jest pasją, który pokazuje siebie. Tak samo uważam, że zarazimy dzieci, jeżeli będziemy pokazywać siebie i naszą pasję - mówił w rozmowie z Tvs.pl.

Sławomir WronkaScreen z Tvs.pl

Wronka związany jest od 1997 z Instytutem Problemów Jądrowych w Świerku. W 2010 roku wynalazł detektor do prześwietlania obiektów przemysłowych.

W naszym instytucie często wykorzystujemy promieniowanie o wysokim natężeniu. Szukaliśmy detektora, który mógłby działać niezawodnie mimo ekspozycji na wysokie dawki promieniowania. Nie znaleźliśmy, więc postanowiliśmy zbudować go sami - mówił Wronka o swoim wynalazku w Tech.wpl.pl.

 

Sławomir WronkaScreen z Dzieci.us.edu.pl/dr-slawomir-wronka

Rodzina Leśniewskich Rodzina Leśniewskich Screen z Youtube.com

Magdalena Kalinowska i Tomasz Brzeziński

Któż nie pamięta Bąbli z kultowej "Rodziny Leśniewskich"? Tomasz Brzeziński jest dziennikarzem a Magdalena Kalinowska pozostała w zawodzie.

Brzeziński jest komentatorem sportowym i spikerem żużlowego klubu Orzeł Łódź. Przekonuje, że to jego nowa zawodowa miłość.

Każdemu życzę, aby jego praca była jego pasją - mówi Brzeziński w "Na żywo".

Ma żonę Magdalenę, córkę Weronikę oraz trzy koty. Córka ponoć nie lubi produkcji z tatą.

Nie cierpi filmów z moim udziałem, choć wszyscy twierdzą, że jest jak mały Bąbel - dodaje pan Tomasz.

Tomasz BrzezinskiScreen z Youtube.com

A Kalinowska? Aktorkę, która wcielała się we wdzięczną rolę drugiego Bąbla odwiedziliśmy z kamerą. Opowiedziała nam o swojej karierze i najbarwniejszych wspomnieniach z planu serialu oraz innych produkcji, w jakich brała udział będąc dzieckiem. Wyznała także, jak pracowało się z takimi legendami polskiego filmu jak Krzysztof Kowalewski czy Krystyna Sienkiewicz. A co robi dziś? Będziecie zaskoczeni.

Daniel Kozakiewicz Daniel Kozakiewicz Screen z Youtube.com

Daniel Kozakiewicz

Daniel Kozakiewicz zagrał Darka Tarkowskiego w jednym z najsłynniejszych seriali lat 80. "Siedem życzeń" powstał w 1984 roku. Główny bohater miał wtedy 14 lat.

Bardzo po latach się podoba, gdyż silnie wgryza się w emocje. Widzowie identyfikują się zarówno z bohaterem, jak i z jego przygodami - mówi.

Odwiedziliśmy go z kamerą w ramach naszego cyklu "Retrowizja".

Po latach sam o sobie mówi, że jestem aktorem, reżyserem, dziennikarzem i podróżnikiem. Założył grupę T.Raz Teatr mającą popularyzować tzw. sporty teatralne w Polsce. Swoje doświadczenie, zdobył w teatrze improwizacji Ketó w Limie pod kierunkiem Sergia Paris, jednego z najważniejszych twórców tego gatunku w Ameryce Płd.,

Opowiedział co u niego słychać także w "Dzień dobry TVN"

Więcej o:
Komentarze (20)
Noemi z 'Poranka Kojota' i Laska z 'Chłopaki nie płaczą'. Gwiazdy jednego sezonu, błysnęli i zgaśli. Co robią dzisiaj?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • loginx

    Oceniono 76 razy 68

    Szkoda, ze Kononowicz w tym roku nie startowal na prezydenta. Mial duze szanse..

  • Gość: O2

    Oceniono 55 razy 41

    A gdzie kariera Jacka i Placka czyli "Dwóch takich co księżyc ukradli"?
    Rozwinęli przecież twórczo swoje tytułowe talenty w innej branży..
    A film ciągle "na półce",. mimo że cenzury niby już nie ma!

  • Gość: marta

    Oceniono 40 razy 36

    Wojtek Klata gwiazdą jednego sezonu? Toż to jedna z najwspanialszych karier aktora dziecięcego w Polsce. Chociażby "300 mil do nieba" Dejczera, "Dekalog" Kieślowskiego, "Korczak" Wajdy, "Lista Schindlera" Spielberga i wiele, wiele innych. Kilkanaście lat w zawodzie, świetne filmy u najlepszych reżyserów i wrzucacie aktora z takim dorobkiem do takiego miernego zestawienia obok Kononowiczów czy Frykowskich?

  • leoncio

    Oceniono 22 razy 20

    spośród nich to tylko Kononowicz stał się gwiazdą :)

  • szary212

    Oceniono 7 razy 7

    jedno jest pewne: z ładnych dzieci wyrosły średnio ładne osobniki dorosłe

  • pyosalpinx

    Oceniono 6 razy 6

    Laska rzadzi....a Oskar chyba jeszcze ciagle na dziwki chodzi bo tradziku ani sladu.

  • FoxfirePL

    Oceniono 13 razy 5

    Gienek Loska gwiazda jednego sezonu? Ignorantów nie sieją najwyraźniej... Znałem go jeszcze zanim go w TV zobaczyłem i wiem, że gra nadal mimo, że już w PL nie mieszkam.

  • diosko

    Oceniono 2 razy 2

    A ci co ukradli księżyc? Kurcze jak oni się nazywali, pamięta ktoś..?

  • radgalez

    Oceniono 1 raz 1

    Dwa gołębie w górę wzbiły się...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX