Od premiery 'Chłopców z ferajny' minęło 25 lat! Aktorzy znów się spotkali. Zobacz, jak wyglądają teraz

To jeden z najlepszych filmów gangsterskich w historii kina. Robert De Niro jako bezwzględny James Conway, Joe Pesci jako sadystyczny Tommy DeVito i wreszcie Paul Sorvino jako złowieszczy boss Paulie oddziaływali na wyobraźnię masowego widza wtedy i robią to wciąż. Uwierzycie, że 'Chłopców z ferajny' nakręcono aż 25 lat temu?
Scenarzysta, Nicholas Pileggi, Ray Liotta, Lorraine Bracco, Robert De Niro, 
Paul Sorvino, moderator Jon Stewart w trakcie Tribeca Film Festival/ Chłopcy z ferajny Scenarzysta, Nicholas Pileggi, Ray Liotta, Lorraine Bracco, Robert De Niro, Paul Sorvino, moderator Jon Stewart w trakcie Tribeca Film Festival/ Chłopcy z ferajny Reuters/ Materiały prasowe

'Chłopcy z ferajny'

Specjalnym pokazem "Chłopców z ferajny" Martina Scorsese zamknięto 14. Tribeca Film Festival. Okazją do pokazu była 25. rocznica nakręcenia legendarnego filmu. Na seansie pojawiła się większość obsady. Niestety, zabrakło samego Scorsese - aktualnie przebywa na Tajwanie, gdzie kręci swój kolejny film. Reżyser przesłał jednak wideo, które zostało zaprezentowane podczas pokazu.

Pamiętam, że pokazy przedpremierowe były jednymi z najgorszych doświadczeń w moim życiu. Odbyły trzy, wszystkie w Kalifornii. Wydawało się, że publiczność była przygotowana na coś takiego, okazało się, że film wzbudził ogromne kontrowersje - powiedział.

Zabrakło także Joe'go Pesciego, który kilkanaście lat temu zrezygnował z zawodu i od tamtej pory rzadko pojawia się przed kamerą. Przesłał jednak wiadomość, którą ze sceny odczytał De Niro:

Joe Pesci nie mógł przybyć, ale przesłał maila: "F***, f***, f***, f***ity f***, f***".

De Niro pozwolił sobie intrygującego maila przetłumaczyć:

Drogi Bob, przepraszam, że nie mogłem przybyć. Kocham was wszystkich. Najlepszego, Joe.

"Daily Mail" pisze, że publiczność podczas pokazu żywiołowo reagowała na kultowe sceny, począwszy od pierwszej, kiedy główny bohater, Ray Liotta, wypowiada słynne: "Odkąd pamiętam, zawsze chciałem być gangsterem". Po seansie Ray Liotta, Lorraine Bracco, Paul Sorvino, Robert De Niro i scenarzysta, Nicholas Pileggi, wzięli udział w dyskusji z udziałem publiczności.

 

Ray Liotta (Henry Hill) Ray Liotta (Henry Hill) Meteriały prasowe/ Reuters

Ray Liotta (Henry Hill)

To jego oczami oglądamy film. Henry Hill, którego sugestywnie zagrał Ray Liotta, to młody człowiek, który spełnia swoje nietypowe marzenia i krok po kroku wchodzi w brutalny, mroczny świat gangsterów.

Liotta jako 6-miesięczne dziecko został adoptowany przez rodzinę o włoskich korzeniach.  W wywiadach lubił nawiązywać m.in. do swojego włoskiego pochodzenia (był przekonany, że jego biologiczni rodzice także posiadali włoskie korzenie) - mówił, że jest przede wszystkim Szkotem i odrobinę Włochem. W 2006 roku odnalazł jednak swoją biologiczną matkę i dowiedział się, że jego ojciec nie miał z Włochami nic wspólnego...

Aktor tak mówił o swojej roli gangstera:

Ludzie są do mnie uprzedzeni. Jeżeli jednak obejrzycie film, to zobaczycie, że Henry Hill był najfajniejszym facetem z całej ferajny! Byłem też fajny w komedii "Wielki podryw".

Ray Liotta mieszka w Pacific Palisades w Kalifornii i podkreśla, że jest domatorem.

Ray LiottaERIC THAYER / REUTERS / REUTERS

Robert De Niro (James 'Jimmy' Conway) Robert De Niro (James 'Jimmy' Conway) Materiały prasowe/ Reuters

Robert De Niro (James 'Jimmy' Conway)

Genialne role Roberta De Niro trudno zliczyć. Grał przecież w "Taksówkarzu", "Ojcu Chrzestnym", "Łowcy jeleni", "Kasynie" i wielu innych filmach. Może sobie także pozwolić na odrzucanie potencjalnie wielkich ról - między innymi zrezygnował z udziału w głośnym filmie "Ostatnie kuszenie Chrystusa".

Z mniej chwalebnych momentów w jego biografii można wymienić seks aferę z połowy lat 90., kiedy to we Francji toczyło się śledztwo przeciwko grupie osób "podsuwających" bogatym mężczyznom młode kobiety. W kontekście tej afery wymieniano właśnie nazwisko De Niro. Co prawda niczego mu nie udowodniono, ale od tamtej pory aktor nie pojawia się we Francji.

Aktor uwielbia pracować z Meryl Streep (zagrali razem między innymi w "Zakochać się"). Dostał mnóstwo dowodów uznania dla swojego kunsztu aktorskiego - jest zdobywcą dwóch Oscarów (za rolę drugoplanową w "Ojcu chrzestnym II" z 1975 i za główną rolę we "Wściekłym byku" z 1981 roku). W 2002 roku FilmFour.com uznał go za najlepszego aktora wszech czasów. De Niro ma też na swoim koncie dwie próby reżyserskie - to on stał po drugiej stronie kamery w "Prawie Bronxu" (z 1993 roku) i w "Dobrym agencie" (z 2006 roku). Ale to nie wszystko - brytyjski zespół Bananarama zadedykował mu piosenkę "Robert De Niro's Waiting". Kiedy się o tym dowiedział, postanowił spotkać się z członkiniami zespołu. Był jednak tak zdenerwowany, że zanim przyszły, zdążył już spożyć sporo alkoholu.

Na Tribeca Film Festival, na którym odbył się specjalny pokaz "Chłopców z ferajny", pojawił się z drugą żoną, Grace Hightower. Para wzięła ślub w 1997 roku.

Robert De Niro, Grace HightowerBulls

Joe Pesci (Tommy DeVito) Joe Pesci (Tommy DeVito) Materiały prasowe/ AP

Joe Pesci (Tommy DeVito)

Joe Pesci, jeden z najwspanialszych aktorów charakterystycznych, obecnie nie gra w filmach. Był równie przekonujący, gdy przerażał sadystycznym zachowaniem w "Chłopcach z ferajny" czy "Kasynie" i gdy bawił w "Zabójczej broni" czy w "Kevinie samym w domu". Prywatnie bliżej mu raczej do ról komediowych - ma duże poczucie humoru i spory dystans do siebie. Jednym z idealnych tematów do kpin jest dla gwiazdora jego wzrost. Zapytany o to, jak dawał sobie radę, gdy był w związku z wyższą od siebie Angie Everhart, odparł:

Różnica wzrostu nie była dla nas żadnym problemem. Wystarczy chcieć. Zawsze miałem pod ręką przenośną drabinę.

O jego niewyparzonym języku krążą wręcz legendy. W trakcie kręcenia "Kevina samego w domu" reżyser przyniósł specjalny słoik na pieniądze. Wrzucać coś miał tam każdy dorosły aktor, który użyje niecenzuralnego słowa. Podobno Pesci wypełnił go już pierwszego dnia.

Joe Pesci ma oczy różnego koloru, kumpluje się z Robertem De Niro i jest zapalonym golfistą. Mieszka w Lavalette w stanie New Jersey. Od 1999 roku jest na aktorskiej emeryturze, z rzadka tylko udzielając się w wybranych filmach.

Joe PesciROSHAN PERERA/ East News

Lorraine Bracco (Karen Hill) Lorraine Bracco (Karen Hill) Materiały prasowe/ AP

Lorraine Bracco (Karen Hill)

Żaden szanujący się film gangsterski nie może się obyć bez towarzyszących gangsterom kobiet. Lorraine Bracco zagrała żonę gangstera i w ten sposób przeszła do historii kina.

Prywatnie natomiast jej długoletnim partnerem był niezwykle popularny aktor, Harvey Keitel. Para rozstała się z hukiem po 12 latach. Braccp stoczyła intensywną batalię sądową o przyznanie jej prawa do opieki nad ich córką, Stellą. Walka zakończyła się dopiero po 5 latach (w 1999 roku), a aktorka przypłaciła ją depresją i własnym bankructwem - koszty procesu wyniosły bowiem 2 miliony dolarów. Finansowo stanęła na nogi dopiero po roli w "Rodzinie Soprano".

W tym kultowym serialu zagrała dr Melfi, kojącą zszargane nerwy cierpiącego na depresję Tony'ego Soprano, głównego bohatera serialu. Bracco, opisując własną depresję, wspominała w jednym z wywiadów:

Ludzie często pytają, czy jesteśmy podobne i muszę przyznać, że ta postać miała na mnie duży wpływ. Nauczyła mnie uważniej słuchać ludzi, być lepszym człowiekiem - mówiła.

W młodości Bracco pracowała jako modelka i wtedy upodobał ją sobie Salvador Dali. Ekscentryczny artysta chciał ją namalować nagą, ale odmówiła.

W czerwcu 2006 roku wydała wspomnienia pt. "Na kanapie".

Lorraine BraccoANDY KROPA/ AP

Paul Sorvino (Paul 'Paulie' Cicero) Paul Sorvino (Paul 'Paulie' Cicero) Materiały prasowe/ Reuters

Paul Sorvino (Paul 'Paulie' Cicero)

Paul Sorvino zagrał posępnego bossa, prawdziwego pana życia i śmierci, z ubocza pociągającego za sznurki.

Mało brakowało, a astma uniemożliwiłaby mu grę aktorską. Ciężka praca, wytężone ćwiczenia i samozaparcie sprawiły jednak, że nie tylko gra na scenie, ale i śpiewa. Poza tym maluje, rzeźbi, gotuje i reżyseruje. Prawdziwy człowiek renesansu.

Jego opinia o "Chłopcach z ferajny" początkowo była jak najgorsza.

Uważałem, że to nudny, pełen przemocy i niezbyt dobry film. Uważałem, że jestem tam nudny, że to zwichnie moją karierę, że ten film w ogóle nie powinien powstać - przyznał.

Na szczęście Paul Sorvino lepiej gra, niż ocenia własne role.

Paul SorvinoBulls

Frank Vincent (Billy Batts) Frank Vincent (Billy Batts) Materiały prasowe/ Bulls

Frank Vincent (Billy Batts)

Choć urodził się w Massachusetts, jego charakterystyczna twarz idealnie predestynowała go do ról mafiozów, zwłaszcza mających włoskie korzenie. Jak w "Rodzinie Soprano".

Frank Vincent i Joe Pesci to kumple, jeszcze z czasów młodości. Grywali wtedy jako muzycy (Vincent jest niezłym perkusistą). Martin Scorsese dostrzegł potem ich talent (co prawda nie muzyczny) i zatrudnił do aż trzech swoich filmów.

W 2005 roku Vincent stanął w szeregu znanych aktorów, którzy użyczyli swoją twarz bankowi - zagrał w reklamówkach irlandzkiego banku Permanent TSB.

 

Samuel L. Jackson (Parnell 'Stacks' Edwards) Samuel L. Jackson (Parnell 'Stacks' Edwards) Materiały prasowe/ Reuters

Samuel L. Jackson (Parnell 'Stacks' Edwards)

Choć Samuel L. Jackson miał zacną rolę w "Chłopcach z ferajny", była ona tylko jedną z wielu, które dały mu sławę. Brytyjski magazyn "Empire" już w 1997 roku sklasyfikował go na 44. miejscu pośród 100 największych gwiazd filmowych wszech czasów.

W 1991 roku wystąpił w filmie "Malaria", gdzie zagrał osobę uzależnioną od narkotyków. Jest o tyle godne uwagi, że sam dwa tygodnie wcześniej zakończył własny odwyk od narkotyków.

Brałem mnóstwo narkotyków i sporo piłem, ponieważ mój nauczyciel teatralny na uniwersytecie mówił: "Jeżeli chcesz być sławny, musisz nauczyć się radzić z alkoholem i jednocześnie występować" - a my wzięliśmy to sobie do serca - mówił w rozmowie z ITV.

Dodał też, że wszyscy byli nieźle zaskoczeni, gdy wreszcie poszedł na odwyk, bo nikt nie wiedział o jego uzależnieniu.

Samuel L. Jackson to prawdziwa maszynka do zarabiania pieniędzy - do 2006 roku filmy z jego udziałem zarobiły więcej, niż te z jakimkolwiek innym aktorem w historii kina. Obecnie mieszka w Beverly Hills w Kalifornii. Uwielbia golfa, jest wegetarianinem, a jego sąsiadami są: Denzel Washington, Eddie Murphy, Sylvester Stallone, Rod Stewart, Britney Spears, Mariah Carey, Prince, David i Victoria Beckhamowie i wiele, wiele innych gwiazd.

Samuel L. JacksonMARIO ANZUONI / REUTERS / REUTERS

Michael Imperioli ('Spider') Michael Imperioli ('Spider') Materiały prasowe/ Reuters

Michael Imperioli ('Spider')

W "Chłopcach z ferajny" wcielił się w chłopaka postrzelonego w stopę przez Tommy'ego De Vito (grał go Joe Pesci). Michael Imperioli zagrał potem gangstera w serialu "Rodzina Soprano" i tam role się odwróciły. Tym razem to on postrzelił kogoś w stopę, co było cytatem i formą hołdu, jaki złożył swojej wcześniejszej roli.

Co ciekawe, mimo że filmy, w których gra, często przepełnione są przemocą, on sam jej nie pochwala. Od 1995 roku jego żoną jest Victoria Chlebowski, z którą ma dwóch synów: Davida i Vadima. Zarówno on jak i jego żona są buddystami.

Michael ImperioliANDY KROPA/ AP

Debi Mazar (Sandy) Debi Mazar (Sandy) Materiały prasowe/ Reuters

Debi Mazar (Sandy)

Przez makijaż do aktorstwa. Debi Mazar, zanim stała się znana, była kosmetyczką. Natchnieniem do nauki niełatwego fachu aktorki był dla niej makijaż Madonny ze "Speed-the-Plow" Davida Mameta. W ogóle Mazar jest bliską przyjaciółką Madonny.

Debi Mazar ma 50 lat, męża Gabriele Corosa (od 2002 roku) i 2 córki: Evelyn i Guilię.

Debi MazarERIC THAYER / REUTERS / REUTERS

Więcej o:
Komentarze (27)
Od premiery 'Chłopców z ferajny' minęło 25 lat! Aktorzy znów się spotkali. Zobacz, jak wyglądają teraz
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • mic234

    Oceniono 19 razy 19

    "formą hołdu, jaki złożył swojej wcześniejszej roli"

    Ludzie, opanujcie się już z tymi hołdami. Były już hołdy składane piosenkarkom, teraz dochodzi do hołdów składanych. Za moich szkolnych czasów jedyny hołd o jakim słyszałem był pruski i składano go królowi.

    Niedługo jak będę kartofle na bazarze kupował, to tym kartoflom będę musiał składać hołd...

  • ciulowaty

    Oceniono 16 razy 16

    Większość dobrze wygląda, jak na 25 lat minięte. Paul Sorvino to się "posunął" tak na oko o 5 lat, a Frank Vincent wygląda lepiej niż kiedyś :)

  • maklakiewicz

    Oceniono 8 razy 8

    Robert DeNiro, Joe Pesci, Frank Vincent - debeściaki!! nadal wyglądają ponętnie ;)

  • Gość: Żydożerca

    Oceniono 5 razy 5

    Och, przypominałem sobie ostatnio to arcydzieło. Coś wspaniałego! :)

  • go

    Oceniono 5 razy 5

    Joe Pesci był stworzony do tej roli. Uwielbiam go.

  • Gość: Matoł wolski

    Oceniono 9 razy 3

    Tytuł tego filmu to "Goodfellas"

  • feliks bayno

    Oceniono 17 razy 3

    Good fellas --- jest dobry ,+++++ Casino==dobre tez == Scarface----dobre tez z Al Pacino ,Carlitos way------ Al Pacino ,,,,dobre i wiele innych,,,movies ,,,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX