Mówili jej, że jest za duża. Nawet jak na plus size. A teraz docenił ją 'Vogue' i piszą o niej media na całym świecie

Dziś włoski 'Vogue' nazywa ją jedną z 'najbardziej wpływowych modelek XXL na świecie'. Tess Munster ma 29 lat, a jej kariera zaczyna rozwijać się w zawrotnym tempie. Właśnie podpisała umowę ze znaną agencją MiLK Model.
Tess Munster Tess Munster Screen z Facebook.com/TessMunster/

Wzór dla kobiet

Gdy jedna z bardziej uznanych agencji modelek (MiLK) podpisała z nią kontrakt, reakcja Tess Munster (od niedawna Tess Holliday) była wpierw wyważona. Fanom na Facebooku napisała, że to "kamień milowy" w jej karierze. Potem, na Instagramie, zrobiła się bardziej emocjonalna.

Jeszcze jestem w szoku. Mój sukces pokazuje, że zmiany nadeszły i już zostają. Więc p***ę wasze standardy piękna!

Owe standardy, nawet dla modelek plus size, są odmienne od wymiarów Tess. Zwykle za XXL uznaje się dziewczyny mające od 172 cm wzrostu i rozmiary w granicach 40-46. Tess nosi 54, mierzy 165 cm i waży 120 kg. W jej  nowej agencji nie ma modelki o większych wymiarach. Anna Shillinglaw, właścicielka MiLK Model, tłumaczy decyzję o zatrudnieniu Munster:

Jest wzorem dla wielu kobiet. Udowadnia, że nawet, gdy nosi się duży rozmiar można dobrze wyglądać. A że jest krytykowana? Wszyscy jesteśmy inaczej zbudowani. Każdy ma swoją historię.

Karierę Tess śledzi 640 tys. ludzi na Facebooku i ponad 350 tys. na Instagramie.

Tess MunsterScreen z Facebook.com/TessMunster/

Tess MunsterScreen z Facebook.com/TessMunster/

Tess Munster w mediach Tess Munster w mediach Screen

Bohaterka mediów

Dzięki kontraktowi z MiLK Model o Tess Munster usłyszał cały świat. O ważącej blisko 120 kg modelce XXL napisały portale z Wietnamu, Czech, Grecji, Austrii czy Rumunii. Dostrzegł ją "Cosmopolitan", irlandzki "The Independent" czy "Metro". Materiał o niej przygotował już CNN. Wszędzie podkreśla się, że to "największa modelka plus size" z kontraktem w tak dużej i znanej agencji.

Poznajcie Tess Munster, modelkę XXL, która swoim kontraktem przełamuje bariery w świecie mody - ogłasza "The Independent".
Świecie, poznaj Tess Munster. To modelka XXL, pierwsza w takim rozmiarze i wzroście z kontraktem dużej agencji. Przy okazji jest niezłą laską - przekonuje "Cosmopolitan".
Tess Munster wraz z kontraktem z agencji nie tylko porwała dla siebie nagłówki gazet, ale i stała się inspiracją dla innych- zapewnia CNN.

Tess MunsterScreen z Facebook.com/TessMunster/

Tess Munster Tess Munster Screen z Facebook.com/TessMunster/

Historia Tess

Urodziła się w 1985 roku w liczącym 20 tys. mieszkańców Laurel w stanie Missisipi. Na pierwszy casting poszła, gdy miała 15 lat. Bez sukcesów. 2 lata później zakończyła edukację. Brała udział w różnych sesjach zdjęciowych, ale zarabiała jako makijażystka czy fryzjerka. Jej życie zmieniło pojawienie się syna. Miała wówczas 20 lat. Tess-matka zaczęła postrzegać się w nowym świetle. Wróciła na castingi i w wieku 24 lat została zawodową modelką plus size. Równolegle zaczęła prowadzić bloga o modzie dla puszystych.

Łatwo nie było. Dorastałam w małym miasteczku w Mississippi. Wszyscy mówili mi, że nie mogę być modelką. Bo jestem za niska, za duża i inna od reszty. Pomyślałam: udowodnię im, że mogę - mówi w wywiadzie.

Mogła. Munster w świecie modelingu osiągnęła już sporo. Poza występem we włoskim "Vogue'u" ma za sobą m.in. kampanię dla Benefit Cosmetics i współpracę ze słynnym fotografem, Davidem LaChapelle. Do wszystkiego zainspirowała ją matka.

Jest niepełnosprawna i w życiu przeszła bardzo dużo. Jest jednak silna. Jej postawa pokazała mi, że też potrafię stawiać czoła przeciwnościom - Tess tłumaczy swoją pewność siebie.

Tess MunsterScreen z Instagram.com/tessholliday/

Tess MunsterScreen z Facebook.com/TessMunster/

Tess Munster Tess Munster Screen z Facebook.com/TessMunster/

Pewność siebie

Nie od zawsze była taka pewna siebie. Jednak już jako mała dziewczynka nie przejmowała się skąpym strojem i "biegała po domu w bieliźnie".

Gdy dorastałam, zaczęłam tyć. Zauważyła, że wyglądam inaczej niż reszta dziewczyn. Że mam większe piersi i biodra. Nie wiedziałam, co z tym począć. Nosiłam zbyt luźne, workowate stroje. Dopiero wiedza zdobyta po wejściu w świat mody pozwoliła mi poczuć się seksownie, np. przez noszenie gorsetów. To i robienie sobie zdjęć. Jakoś pomogło.

Tess MunsterScreen z Facebook.com/TessMunster/

Tess Munster Tess Munster Screen z Facebook.com/TessMunster/

Seksowna Tess

Gorsety sprawiły, że zaczęła czuć się seksownie. Pierwsze doświadczenia z noszenia ich były jednak niezbyt udane. Źle dobrane sprawiały ból i odbierały przyjemność. Z czasem Tess nauczyła się, jak dzięki nim modelować sylwetkę.

Kocham swoje ciało, ale nie ma chyba kobiety, która nie chciałaby choć przez chwilę mieć sylwetki klepsydry. Takiej, jaką miały dziewczyny z lat 40. czy 50. XX-wieku.

Pozowanie w ponętnym stroju, gdy wygląda się tak, jak wygląda Tess, ma swoje konsekwencje. Wiele osób do stylu, jaki modelka prezentuje, odnosi się krytycznie.

Tess MunsterScreen z Facebook.com/TessMunster/

Tess Munster Tess Munster Screen z Facebook.com/TessMunster/

Sposób na hejterów

Ludzi krytycznych wobec siebie zwykle ignoruje. Przekonuje o tym w wywiadach.

W tym, co wygadują, niektórzy są niezwykle śmieszni. Kiedyś z nimi walczyłam, ale z czasem dałam sobie spokój. Skupiam się na tym, co dla mnie ważne.

Gdy ma zły dzień, pociesza się, jak umie najlepiej.

Uwielbiam kąpiele w wannie z dużą ilością piany. Mieszkam w Kalifornii i chętnie wpadam do Disneylandu. Jak to nie pomaga, zabieram się za sprzątanie domu.

Któregoś wyjątkowo złego dnia wymyśliła sposób, by nie tylko poczuć się lepiej, ale i pomóc innym kobietom. Tak narodził się hashtag #effyourbodyimage.

Tess MunsterScreen z Instagram.com/tessholliday/

Tess Munster Screen z Instagram.com/tessholliday/

Tess Munster Tess Munster Screen z Facebook.com/TessMunster/

#effyourbodyimage

Tess stworzyła hashtag, nakłaniając kobiety, by "p****yły obraz własnego ciała", czyli ignorowały to, jak świat każe im wyglądać, czy zachowywać się. Z prostego hasła na Facebooku i Instagramie narodził się prawdziwy ruch pozytywnego myślenia o własnym ciele.

Zaczęło się od tego, że wrzucałam swoje zdjęcia w bieliźnie na Tumblr i ludzie pisali mi, że nie mogę tego nosić, pokazywać swojego ciała czy dobierać stroju, jak mi się podoba. Pomyślałam sobie: p***ć to! Na przekór im zaczęłam wrzucać więcej zdjęć w miniówkach i bikini, zachęcając inne kobiety, by też to robiły, olewając hejterów. Teraz #effyourbodyimage żyje w sieci własnym życiem, a ja cieszę się, że inne osoby to podchwyciły.

Choć wiele osób popiera jej działania, są też tacy, które widzą w jej postawie duże ryzyko związane ze zdrowiem.

Tess MunsterScreen z Instagram.com/tessholliday/

Tess Munster Tess Munster Screen z Facebook.com/TessMunster/

Bycie grubym jest ok?

Tess na blogu przekonuje, że rozmiar ubrania nie jest wskaźnikiem zdrowia, a jej rolą nie jest nakłanianie innych kobiet do zmiany zachowań.

W społeczeństwie oraz mediach i tak jest już wielu ludzi wpychających nam do gardeł swoje przekonania. Mówiących, że nie jesteśmy wystarczająco szczupli - utyskuje modelka XXL.

Jej zdaniem, potrzeba raczej więcej osób takich jak ona, którzy mówią: kochaj siebie i to, jak wyglądasz, niezależnie od panujących standardów. Część osób widzi w tym problem. Pod zdjęciem wrzuconym na Facebooka, na którym Tess z koleżanką Nadią pozują w bieliźnie, rozgorzała gorąca debata. Wszystko przez ten krytyczny wpis internautki:

Bycie otyłym może cię zabić, Tess. Mam 27 lat i ważę mniej, niż ty. Właśnie zdiagnozowano u mnie bezdech. Z powodu swojej wagi muszę w nocy spać w masce tlenowej. Wkrótce będę miała założoną opaskę gastryczną, bo za chwilę nie będę mogła chodzić. Część mnie jest dumna z ciebie, za to co robisz. Ale myślę sobie, że jesteś jak bomba zegarowa. Twoje serce może stanąć w każdej chwili. Ciesze się, że wspierasz otyłe kobiety, ale nie powinnaś udawać, że to coś pięknego. Za dużo ludzi na to umiera. Może masz dobre intencje, ale to co robisz to obosieczny miecz.

Nie wiadomo, czy Tess coś odpowiedziała na ten zarzut. Polubiony przez ponad 1600 osób wpis z 19 października 2014 roku zniknął z jej Facebooka. Ale zachował się screen.

Tess MunsterScreen z Facebook.com/TessMunster/

Możemy jedynie odwołać się do jednego z wywiadów Tess, w którym przyznała, że podobne rozterki nie są jej obce. Przypomina, że w 2010 roku nie myślała nawet o agencji MiLK Model. Sądziła, że przełomem w jej karierze był ówczesny angaż do Torrid, amerykańskiej agencji modelek XXL i udział w promocji show o śmiertelnie otyłych na kanale A&E. Balansowanie między tymi dwoma rolami "było trudne".

Z jednej strony byłam w katalogu modelek Torrid i na sesjach mody pokazywałam, że duże jest piękne, a do tego może być ładnie ubrane. Z kolei w serialu "Heavy", którego stałam się twarzą, pokazywano otyłych ludzi walczących o życie. Gdy robiono mi zdjęcia do plakatu, miałam wyglądać ponuro. W Torrid miałam być szczęśliwa i zachwycona swoim wyglądem. Czułam wewnętrzny konflikt.

Do spraw zdrowia nawiązała też w innej rozmowie. Mówiła, że puszysta osoba też może być zdrowa.

Czy jadam cheeseburgery, babeczki i inne cudowności? Tak. Czy jadam je cały czas? Nie. Staram się, jak mogę jadać w rozsądny sposób. Uwielbiam gotować, a dorastając na południu USA, umiałam tylko smażyć na tłuszczu. Zaczęłam dużo czytać o gotowaniu i o zdrowym odżywianiu się. Pije hektolitry wody, ćwiczę i nie tykam napojów gazowanych - zapewniła.

Tess MunsterScreen z Facebook.com/TessMunster/

Tess Munster z narzeczonym i synem Tess Munster z narzeczonym i synem Screen z Facebook.com/TessMunster/

Faceci jej życia

Narodziny syna zmieniły jej życie, bo zobaczyła w sobie seksowną kobietę. Rilee dziś ma 9 lat i jest dla matki ogromnym wsparciem.

Zanim się pojawił, byłam strasznie samolubna. To on nauczył mnie, jak dbać o drugą osobę. Stałam się mniej impulsywna i potraktowałam swoją karierę na poważnie. Wcześniej przepuszczałam wiele okazji. Urodził się, gdy miałam 20 lat. Jak na standardy Missisipi, to i tak nieźle. W tym wieku moje koleżanki miały już trójkę. Uznałam, że jest nieźle. Dał mi kopa, którego potrzebowałam by zacząć coś ze sobą robić.

Gdy Tess znalazła miłość i zaręczyła się, przybrała nazwisko swojego partnera, zanim jeszcze on włożył jej obrączkę na palec. Od 2014 roku nazywa się tak, jak jej ukochany z Australii, czyli Holliday.

Tess Munster z narzeczonymScreen z Twitter.com/TessMunster

Tess Munster z synemScreen z Instagram.com/tessholliday/

Tess Munster Tess Munster Screen z Facebook.com/TessMunster/

Jej druga pasja

Ma syna, narzeczonego, karierę modelki, blog i swoje gorsety. Ale to nie wszystko. Tatuażami pokryta jest spora część jej ciała. Na rękach ma wizerunki m.in. Miss Piggy, Mae West. Na lewym przedramieniu ma Marilyn Monroe, a wysoko, na prawym udzie syrenkę w rozmiarze XXL. Z kolei na jednej z łydek ma znany symbol Hello Kitty. Partner w pełni podziela jej miłość do tatuażu.

Tess MunsterScreen z Instagram.com/tessholliday/

Tess MunsterScreen z Facebook.com/TessMunster/

Więcej o:
Komentarze (99)
Mówili jej, że jest za duża. Nawet jak na plus size. A teraz docenił ją 'Vogue' i piszą o niej media na całym świecie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • 020680

    Oceniono 894 razy 750

    Robienie atutu z choroby samo w sobie jest chore. Ta pani kwalifikuje się do natychmiastowej resekcji żołądka, a nie do agencji modelek. To już nie jest niewinna nadwaga, tylko otyłość typu olbrzymiego...

  • forfiter_jr

    Oceniono 478 razy 434

    Nie wiem, nie znam się, ale według mnie ta pani cierpi na chorobliwą nadwagę i powinna to jakoś leczyć, a nie naśladować Rubikową.

    Nawiasem mówiąc dochodzę do wniosku, że modeling to jakiś chory świat - anorektyczki, bulimiczki, a zdrowych niewiele.

  • Lena L

    Oceniono 299 razy 259

    Jej serducho musi bardzo ciezko pracowac,zeby pompowac krew. Narzady wewnetrzne ledwo zipia, bo sa otluszczone. Nie mozna promowac zdrowej sylwetki, tylko albo szkielety albo balerony, albo babochlopy, a'la Chodakowska?

  • pipopapo

    Oceniono 248 razy 238

    Czy z jednej skrajności musimy popadać w drugą? To nie można promować zdrowych, nie zachudzonych, ale i nie otyłych sylwetek?

  • go

    Oceniono 195 razy 183

    "Mówili jej, że jest za duża." A nie jest? Litości, to jest otyłość. Należy przede wszystkim udać się do lekarza.

  • Jan Kowalski

    Oceniono 177 razy 147

    OBLEŚNĘ! Co innego lekka nadwaga a co innego chorobowa opasłość zagrażająca zdrowiu i życiu! Media zrobią wszystko, żeby tylko zarobić - dawniej w cyrkach modna była wąsata baba, teraz szuka się innych "atrakcji"! A wszystko dla kasy!

  • Hanna Szymitowska

    Oceniono 125 razy 115

    taak, jasne, promujmy otyłość, wmawiając wszystkim, że grube jest piękne. Co kto lubi, ale te osoby są po prostu chorobliwie otyłe, ani to ładne, estetyczne ani zdrowe.... Smutne

  • dupajasi0

    Oceniono 117 razy 107

    Jak nie anorektyczki to dokładne ich przeciwieństwo. Ekipa ze świata mody po raz kolejny udowadnia, że już dawno straciła kontakt z rzeczywistością. ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX