Więdłocha i Musiał jakich nie znaliście. 9 lat różnicy to betka. Jest ich między nimi znacznie więcej

Ona jest od niego sporo starsza, ale jadąc PKS-em w Pieniny wyglądali na zwykłą parę młodych zakochanych. Na zdjęciach, tych robionych ukradkiem, czy grupowych z Instagrama, tulą się i obejmują. Choć oficjalnie nie są razem, ciężko uciec od wrażenia, że związek Agnieszki Więdłochy i Macieja Musiała zapowiada się na udany.
Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał Lukasz Ogrodowczyk/Agencja Gazeta / Grzegorz Suska /logo24

Seksowna para

Chłopak z Warszawy i dziewczyna z Łodzi poznali się dzięki pracy i to praca pozwoliła im rozwijać związek bez zwracania na siebie uwagi. Choć wieść niesie, że spotykają się od roku, w sieci prawie nie ma ich zdjęć. Gdyby nie fotka z Instagrama Kuby Wesołowskiego czy zdjęcia paparazzo z centrum handlowego, musielibyśmy zaufać wyobraźni. Agnieszka do plotek odniosła się jeden raz, nazywając jej relacje z Maćkiem "przyjaźnią". Według "Na Żywo" wspólną podróż w Pieniny odbywali jednak jako zakochana para.

Urodzony w 1995 roku Maciej Musiał już dawno przestał przypominać małego Maćka z reklam Vibovitu. Chętnie ściąga koszulkę i prezentuje przed obiektywem swoje wysportowane ciało. Jest na tyle świadom własnej seksualności (chętnie podkreśla swój heteroseksualizm), że nie boi się rozbierać do naga w serialu czy reklamować pomadek do ust.

Nie tak dawno, bo 12 stycznia, Agnieszka Więdłocha świętowała swoje 29. urodziny. Patrząc na jej zdjęcia z sesji dla magazynu "Logo" żałujemy, że tak rzadko można oglądać ją w seksownych strojach. Choć autorka pracy magisterskiej o erotyce w kinie chętnie mówi nawet o nagiej sesji, to nadal są to jedynie niezrealizowane plany. A i do tych nie jest dziś przekonana. Naszym zdaniem wygląda rewelacyjnie.

Maciej Musiał, Agnieszka Wędłocha i Kuba WesołowskiScreen z Instagram.com/jakubwesolowski

Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał FORUM Lukasz Dejnarowicz / Grzegorz Suska /logo24

Nagość

Były ministrant i fan spowiedzi nie należy do osób szczególnie pruderyjnych. Gdy był gościem programu "20 m2 Łukasza" prowadzący show zapytał go, czy wziąłby udział w rozbieranej sesji zdjęciowej dla kobiecego pisma.

Kto wie, może kiedyś. Przyjdzie na to pora. Taka artystyczna sesja w bokserkach, tak, myślę, że tak - wyznał.

Więdłocha miała już okazję opowiedzieć o sesji dla "Playboya".

No nie. Tam trzeba mieć co pokazać. A nie chcę mieć powiększanych w Photoshopie piersi czy zmniejszanych stóp. Żartuję. To nie jest moja droga po prostu. Nie mówię "nie", ale jeszcze nie czuję się na tyle pewna siebie, żeby moje ciało było w roli głównej. Pracuję nad polubieniem siebie. Może rzeczywiście jestem za grzeczna? - wyznała w "Twoim Stylu".
Nie powiem, że nigdy tego nie zrobię. Czasami z takich sesji wychodzą naprawdę piękne zdjęcia! Propozycje, które dostawałam do tej pory, kompletnie mnie jednak nie interesowały. Ale jestem otwarta na ciekawe propozycje - powtórzyła w "Logo".

W wywiadzie dla "Twojego Stylu" opowiadała też o chwili, gdy znalazła swoją fiszkę w "kartotece" serwisu Nudografia.pl (archiwizuje rozbierane sceny z polskiego kina).

Pomyślałam wtedy: "No tak, niezły początek". Ale jest tam tylko zdjęcie ze sceny masażu w "Klubie szalonych dziewic" i mało erotyczny obrazek z łagrowej łaźni w "Syberiadzie polskiej". Nagość jest dla mnie trudna. Nie potrafiłabym zagrać w takim filmie jak "9 songs" Winterbottoma, choć to świetny film. Bo to czysty seks na ekranie. Oglądałam go, pisząc pracę magisterską "Erotyka w filmie a kondycja seksualna widza". Chciałam zrozumieć, czy to widz szuka w filmie erotyki, czy może kino pokazuje nam więcej, niż potrzebujemy. Bo kino staje się coraz odważniejsze. Chcemy mocniej, dosłowniej... - tłumaczy aktorka.

Maciej Musiał i Agnieszka WiędłochaScreen z TVP / Screen z Youtube.com

Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał FORUM Lukasz Dejnarowicz / Grzegorz Suska /logo24

Ciało

Gdy do kin weszła produkcja, w której aktor zagrał u boku m.in. Barbary Kurdej-Szatan, Olgi Bołądź i Weroniki Książkiewicz ("Dzień Dobry, kocham Cię"), Maciej Musiał chętnie opowiadał o pracy nad sobą.

Od roku chodziłem na siłownię codziennie. Pakowałem przez 365 dni i to naprawdę widać w filmie, tą moją muskulaturę - pochwalił się podczas premiery.

Maciek Musiałscreen YouTube

Z kolei Więdłocha przyznała, że w dbaniu o sylwetkę zobowiązania aktorskie nie pomagają.

Najbardziej cierpię, kiedy wcześnie wstaję. Zdarzało się, że na planie musiałam być już o 4.00. Męczarnia! Kiedyś miałam ambitne plany, że będę rano biegać. Ani razu mi nie wyszło. Nie żałuję, niczego nie można robić na siłę - przekonuje w "Logo".

Wczesne wstawanie do sportu jej nie zniechęciło. Tak jak złamana na stoku ręka. Na pierwszym roku łódzkiej filmówki miała poważny wypadek w Szczyrku. Ktoś zajechał jej drogę na stoku.

Agnieszka Więdłocha"Joy", "Women's Health"

Ja wstałam, a moja lewa ręka została na śniegu. Pozbierałam ją i zjechałam na dół po pomoc - zdradziła w "Women's Health".

Po złamaniu dwóch kości przedramienia i łokcia bała się, że będzie zmuszona przerwać studia. W końcu na aktorstwie ruch to podstawa. Gips nosiła osiem miesięcy, drugie tyle chodziła na rehabilitację. Nie tylko nie przerwała studiów, ale zapisała się na zajęcia z akrobatyki!.

Robiłam ćwiczenia na nogi i prawą rękę - chwali się.

Rok temu z została ambasadorką biegu "Wings for Life World Run". Nie chcąc przykładać ręki do cierpienia zwierząt, aktorka jest zdeklarowaną wegetarianką.

Agnieszka WiędłochaWBF

Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał FORUM/Lukasz Dejnarowicz / ?

Nie tylko seriale

Agnieszka Więdłocha ambitnych wyzwań się nie boi. Przyjaźni się z dziewczynami z ośrodka wychowawczego, pomaga dzieciom z porażeniem mózgowym a nawet próbuje sił jako modelka. Na wybiegu mogliśmy ją zobaczyć m.in. podczas imprez Warsaw Fashion Street.

Na ściankach nie wiem, jak się zachować. To dla mnie krępujące: stać, uśmiechać się i równo ustawiać nogi. Dlatego zwykle nie idę. Wolę ten czas spędzić inaczej. Na przykład jadę do Łodzi i spotykam się z dziewczynami z ośrodka opiekuńczo - wychowawczego. Kiedyś zaprosili mnie tam na festiwal i tak zostałam. Polubiłam te dziewczyny z trudnymi życiorysami. Zwykle są tam nie ze swojej winy. Większość jest z patologicznych rodzin, w której ojciec pije, brat kradnie, a matka próbuje to ogarnąć. Znają tylko takie życie. Dlatego same też kradną, piją, prostytuują się, nie chodzą do szkoły - zdradza "Twojemu Stylowi".

Przekonuje, że dzięki nim czuje się "jak szczęściara".

Uświadamiają, że jestem szczęściarą, która czasem niepotrzebnie skarży się na swój los. Chcę dać im chociaż trochę radości. Prowadzę z nimi warsztaty aktorskie, przynoszę książki, które czytam, i filmy, które oglądam. Gramy w kosza, a czasem tylko się przytulamy. Zapraszam je do teatru na swój spektakl. Dostałam tak dużo od życia, chcę to teraz oddać - mówi.

Pomaga też dzieciakom z porażeniem mózgowym. Ośrodek "Kolorowy Świat" promowała np. u Kuby Wojewódzkiego.

Kuba Wojewódzki i Agnieszka WiędłochaTVN / X-news

Maciek Musiał nie jest gorszy i sam chętnie udziela się w charytatywnych akcjach, m.in. jest jednym z bohaterów Kalendarza Dżentelmeni, promuje także bransoletki Missiu.

Maciej MusiałWBF

Promował noszenie koronkowych bransoletek Missiu z motywem pacyfki, bo to szczytny cel. 20 proc. z ich sprzedaży dzięki Stowarzyszeniu SOS Wioski Dziecięce miało trafić do potrzebujących dzieci. Tomek Boski z "Rodzinki.pl" współpracował z tą samą fundacją przy akcji charytatywnej "Powrót do szkoły". Regularnie wspiera też WOŚP.

Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał Kapif

Ideał

Pierwszym "facetem" w życiu Więdłochy był jeden z muzyków "Comy".

Dorastałam razem z Comą, kochałam się w gitarzyście, ale niestety nie byłam w tym odosobniona. Koleżanki też za nim szalały. Łódzkie koncerty to było prawdziwe wariactwo! Podchodziłyśmy pod scenę, starałyśmy się dotknąć muzyków, zdobyć tracklistę. Trochę mi z tego zostało. Dalej lubię ich słuchać - wyznała w "Logo".

Zauroczenie szczenięcych lat minęło a przez lata w głowie Agnieszki powstał wzór idealnego partnera.

Musi być inteligentny, bystry, te rzeczy bardzo mnie kręcą, pobudzają mój mózg. I musi też być dobrym człowiekiem. Na pewno nie jestem jakaś bardzo łatwa i ugodowa. Zawsze mam własne zdanie i niestety należę do osób, którym wydaje się, że zawsze wiedzą najlepiej. Z drugiej strony jestem tolerancyjna. Lubię chodzić na kompromisy. Fajnie, jeśli decyzję podejmują obie osoby. Dlatego mój partner musi mieć własne zdanie i przejawiać inicjatywę - zdradziła w wywiadzie dla "Joy".

Ciekawie na tym tle brzmią słowa Maćka Musiała o jego "idealnej" dziewczynie. Oczywiście musi być "dojrzała, wrażliwa i ciemnowłosa". A więcej?

Szukam kogoś z charakterem. Jak się od razu podporządkuje, to jest nudno. Musi się coś dziać, musi mieć swoje zdanie - mówił w "20m2 Łukasza".

Agnieszka WiędłochaAgencja Gazeta

Maciej Musiał i Agnieszka Więdłocha Maciej Musiał i Agnieszka Więdłocha TVN/ Krzysztof Dubiel / WBF

Bóg i wiara

Agnieszka Więdłocha o swojej wierze nie wypowiada się zbyt często. Przyznaje, że rzeczywistość czasem ją przerasta.

Myślę, że jestem zagubiona, podobnie jak większość moich rówieśników i młodych ludzi. Wszystko jest niby ok, a tak naprawdę nie wiadomo, co robić w tym życiu. Dzisiejsze czasy bardzo mi odpowiadają pod tym względem, że dają bardzo wiele możliwości rozwoju. Więc cenię sobie to, że żyję w dzisiejszym świecie, który jest bardzo otwarty, choć może mało tolerancyjny. Dziękuję losowi i Bogu, że mogę żyć w takim czasie, mimo że nie ma ludzi i autorytetów, którzy pomogliby mi w tym, jak mam kierować swoim życiem. I tego mi brakuje w dzisiejszym świecie - zdradziła "Faktowi".

Czy wiedzieliście, że razem z Maćkiem Musiałem podkładała głos do polskiej wersji językowej meksykańskiego filmu animowanego o tematyce religijnej? Posłuchaj, jak Więdłocha opowiadała o swoim udziale w dubbingowaniu "Największego z cudów".

Religia dla Macieja Musiała to sprawa niemal, a może nawet równie ważna, co aktorstwo. Jako chłopiec był ministrantem. Długo też myślał by "zachować dziewictwo do ślubu". Nie słyszeliśmy, by oficjalnie rezygnował z tego zamysłu. Mocno przeżył trzydniowe "rekolekcje w odosobnieniu", na które pod Jelenią Górę zabrała go własna mama. Uznał, że ze względu na Wielki Post odwołał osiemnastkę. Żartuje, że jak w piątek trafi do McDonalda, to je fishburgera.

I co, zasuwasz co niedziela do kościoła, spowiadasz się? - pytał go w "VIVIE" Olivier Janiak.
Pod tym względem jestem świrem i staram się to robić jak najczęściej - odparł serialowi Tomek Boski.

Katarzyna Kożuchowska i Maciej Musiał"Wprost"

Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał Agnieszka Więdłocha i Maciej Musiał WBF/Cezary Piwowarski / Grzegorz Suska /logo24

Miłość

Najgłośniejszy związek Agnieszki był z kolegą z planu serialu. Z Antonim Pawlickim grała od 2008, ale o ich związku można mówić od 2012 roku. Wówczas to Pawlicki został sfotografowany koleżanką z "Czasu honoru", w parku o 3 nad ranem w jednoznacznej sytuacji. Przytulali się i całowali, a nad ranem razem odjechali taksówką. Dla Więdłochy porzucił Marię Stefańską, z którą był przez półtora roku. Kiedy miejsce Antka zajął Maciek, dokładnie nie wiadomo.

Jest ktoś ważny, ale to nie czas, by o tym opowiadać. Ja wciąż potrzebuję dużo przestrzeni dla siebie. Wciąż potrzebuję swojej prywatności i normalności. Wiem, że nie wszystko jest na sprzedaż i nie wszystko można kupić. Czasem trzeba bardzo ciężko zapracować na swoje szczęście i często mu pomagać. Ciężko mówić mi o byłych związkach, obecnych relacjach, marzeniach i snach, które pragnę, żeby się spełniły. Ale wiem, że nie należy się bać ich realizować - Więdłocha opowiadała w "Twoim Stylu" w lipcu ubiegłego roku.

Agnieszka Więdłocha, Antoni PawlickiKapif

O związkach Maćka Musiała nie można długo opowiadać, bo choć to chłopak przystojny i od dziewczyn opędzić się nie może, to młody. On sam mówi, że jedną z pierwszych miłości była Miley Cyrus.

Przecież to jest zboczona baba! - Kuba Wojewódzki był zaskoczony.
Ale wtedy jeszcze nie była - zaprotestował aktor.
Wtedy jeszcze była śliczną nastolatką. Ona kiedyś była śliczna?!- dopytywał showman.
Może... bardziej podobała mi się ta jej koleżanka, Emily Osment - Musiał sprostował.

Poza nią była też tajemnicza młoda Angielka, z którą Maciek spędzał upojne wakacje. "To była wakacyjna miłostka". Skończyło się, bo on  był z innego kraju i musiał wracać.

Maciek Musiał z dziewczyną podczas Orange Festival w 2013 rokuWBF/ Mateusz Mostowiak

Jeżeli chodzi o seks, najdziwniejszą rzecz od Musiała usłyszeliśmy u Kuby Wojewódzkiego.

Wyobraź sobie taką sytuację. Hipotetycznie. Przychodzi do ciebie Małgosia Kożuchowska i mówi: "Musiał, nauczę cię seksu. Chodź, chodź?. Co byś zrobił? ?  pytał Wojewódzki.

Wpierw zażartował, że zadzwoniłby do Tomka Karolaka. Potem, nękany przez Kubę, zmiękł.

Miałbym pokusę. No poszedłbym, no. No poszedłbym - odparł.

Po czymś takim człowiek zaczyna się mocno zastanawiać..

Małgorzata Kożuchowska i Agnieszka Więdłocha WBF

Maciej Musiał i Kuba Wojewódzki Maciej Musiał i Kuba Wojewódzki TVN

Kontrowersje

Za swoje wypowiedzi o Annie Grodzkiej Maciek Musiał zyskał przydomek "polskiego Justina Biebera". Czym zasłużył sobie młody aktor na takie porównanie autorstwa Kuby Wojewódzkiego? Showman wytknął mu na łamach "Polityki" słowa Musiała z internetowego programu "20m2 Łukasza". Chodziło o posłankę Grodzką.

Posła, znaczy poseł Grodzkiej? Irytuje mnie fakt, że tym krajem rządzi i zasiada w Sejmie ktoś, kto jest tam nie ze względu na kompetencje i wiedzę, którą posiada, ale dlatego że reprezentuje jedną dziesięcio setno tysięczną tego kraju. Tacy ludzie powinni być doradcami, a nie zasiadać i decydować o najważniejszych sprawach w tym kraju, takich jak: budowa dróg, pieniądze na dzieci, na wszystko"- zżymał się. Dlaczego ona tam jest, dlaczego? - dopytał. I sam dobie odpowiadał: Bo reprezentuje pewną mega mniejszość i tylko dlatego.

Najbardziej kontrowersyjną wypowiedzią Agnieszki Więdłochy jest chyba ta z show Kuby Wojewódzkiego. Chodziło o powód odejścia z tasiemca "M jak Miłość".

Doszłam do wniosku, że kręcą mnie jakieś inne rzeczy, a nie granie w serialu, gdzie scenariusz dostaję z dnia na dzień. Nie jestem się w stanie dobrze przygotować, coś udaję. To nie była moja dobra rola. Ja źle się czułam. Nie wiesz, co grasz. Nie wiem, co zdarzy się dalej w kolejnych odcinkach. Dla mnie to nie było dobre. Ja nie rozumiem tych dialogów, nie wiem, po co to jest - wyznała Więdłocha.

Agnieszka WiędłochaTVN/X-news

Janek Mela i Maciek Musiał Janek Mela i Maciek Musiał TVN/ scan z Wysokie Obcasy nr 4, sierpień 2011

Aktorstwo

Oczekiwania sobie, a życie sobie. Agnieszka Więdłocha chciała robić "teatr eksperymentalny dla pięciu widzów", skończyła jako bohaterka niezwykle popularnych seriali. "Czas honoru" oglądało jednorazowo nawet 2,5 mln. osób.

Nie zdawałam sobie sprawy, że będzie tak popularny. To było kilka lat temu, chciałam robić tysiąc innych rzeczy. Występowanie w serialu zajmowało miejsce raczej pod koniec listy. Marzyło mi się bardzo niszowe aktorstwo, trochę eksperymentalne, robione w piwnicy dla wąskiej grupy odbiorców. Spektakle, na które przyjdzie pięcioro widzów, a my będziemy mega szczęśliwi - przekonuje.

Praca w serialu, szczególnie tym popularnym, może być przekleństwem. Przekonała się o tym m.in. Kaja Paschalska, która postrzegana jest wyłącznie jako aktorka z "Klanu". Więdłocha doskonale rozumie ryzyko zaszufladkowania. Nie boi się radykalnych decyzji. Z "M jak Miłość" uciekła po  roku.

Kiedy dostałam propozycję, chciałam po prostu zarobić na wakacje, a tu się okazało, że mam coraz bardziej rozbudowany wątek. Przeraziłam się, że zrobi mi się tam za wygodnie, że stracę czujność i zatrzymam się w miejscu - tłumaczy w "Twoim Stylu".

Agnieszka Wędłocha i Maciej MusiałKapif

Lęk przed przypisaniem do jednej tylko roli towarzyszy też Musiałowi. Jemu popularność zapewnił udział w serialu "Rodzinka.pl".

Gdzieś podświadomie każdy aktor boi się zaszufladkowania. Natomiast w "Rodzince" gram dosyć charakterystyczną postać różniącą się ode mnie. Ale zawsze robiłem dużo rzeczy naraz. I grałem w różnych filmach. Czasem było tak, że jednego dnia byłem na trzech różnych planach. Praca przy "Voice", także realizowanie spektaklu Teatru Telewizji z Juliuszem Machulskim i pojawianie się w innych serialach innych stacji, takich jak "Krew z krwi", dodaje autonomii - młody aktor tłumaczy w rozmowie z Onetem.

Od niedawna prowadzi show o nazwie "Cheese" (ukryta kamera) na skierowanym do dzieci kanale Nickelodeon. Ma też za sobą rolę w "Mój Biegun", biograficznym filmie o rodzinie Jasia Meli, niepełnosprawnym podróżniku, najmłodszym w historii niepełnosprawnym zdobywcy obu biegunów Ziemi.

Sceny z seriali O. Grochowska TVP S.A. / Kapif

Maciek postrzega swoją pracę aktora jako misję od Boga.

Nie chodzę na castingi w trakcie. Jeden serial się zaczyna, idę na casting i jest drugi. Może to głupio zabrzmi, ale myślę, że to jakaś misja. Tak się ciągnie jakoś od trzech lat i myślę, że ktoś na górze to kontroluje - wyznał w wywiadzie.

Musiał bez trudu sprostał grze w teatrze, śpiewaniu czy reklamowaniu pomadki do ust. Zaczynał jednak od Vibovitu.

Maciej Musiał Maciej Musiał Agencja Gazeta / ARKADIUSZ WOJTASIEWICZ

Popularność

Maciek Musiał to aktor z relatywnie dużym, jak na swój wiek, dorobkiem. Popularność produkcji w których się pojawia przekłada się na dużą rozpoznawalność jego samego. Nie każdy umie sobie z tym radzić.

Jak ktoś się nieprzychylnie wypowiada na mój temat, to różne myśli przechodzą mi przez głowę. Gdybym powiedział, że mnie to nie dotyka, byłoby to kłamstwem. Jednak staram się nie szukać potwierdzenia własnej wartości u ludzi, tylko żyć własnym życiem nie robiąc nikomu krzywdy. To dla mnie bardzo ważne. Kłamstwa na mój temat coraz mniej mnie bolą. Najtrudniej mi było kiedy byłem młodszy i popularność spadła na mnie w wieku 16 lat. Teraz aż tak się tym nie przejmuję. Moi znajomi też mają do tego dystans i traktują mnie jak normalnego kolegę. Najbardziej uciążliwe jest jak ludzie fotografują mnie na przykład w komunikacji miejskiej. Zazwyczaj zapominają wyłączyć flesza i jest wstyd na cały autobus. Zdarza się, że ktoś się na mnie czai z aparatem, ale raczej za mną nie biegają - wyznał w rozmowie z Onetem.

Okładka "Fakt"

A Agnieszka? Jest starsza od Maćka i wścibscy paparazzi mieli więcej okazji by zajść jej za skórę. Okazuje się, że nie jest tak źle.

Nie czuję ich oddechu na plecach. Lecz wiem, że jest to potwornie bolesne, kiedy jeżdżą za tobą, próbują coś znaleźć, wyciągają historie z przeszłości, z byle fotki potrafią zrobić plotkarskiego niusa. Przekonała się o tym Ania Przybylska. Mnie to przeraża - tłumaczy w "Logo".

Agnieszka Więdłocha"Uroda", "Hot Moda", "Joy", "Women's Health"

Maciej Musiał i Anna Markiewicz Musiał Maciej Musiał i Anna Markiewicz Musiał WBF/Piotr Podlewski

Rodzina i dom

Maciek urodził się i mieszka, jak większość gwiazd, w Warszawie. Dorastał w rodzinie aktorów - jego rodzice prowadzili m.in. teatr dla dzieci. 2014 rok Maciej Musiał z pewnością zapamiętał na długo, nie tylko ze względu na stres związany z egzaminem maturalnym. 1 kwietnia związek jego rodziców po 20 latach ostatecznie się rozpadł. Młody aktor i jego mama Anna Markiewicz-Musiał w szczerym reportażu Oliviera Janiaka dla "Vivy" opowiedzieli o trudnych chwilach.

Rozstania zawsze są trudne. Jeśli ludzie najpierw się przyjaźnią, jest lepiej. Zawsze będzie coś, co ich łączy, wspólne wartości, pasje. Gorzej, jeśli tego nie ma. Chemia mija. Mój mąż pytał: Przyjaźń, co to takiego? Słuchałam wtedy i myślałam, że tylko tak sobie gada, zakłada taką maskę twardziela. Ale to była prawda. Mężczyźni uciekają od bliskości - mówiła mama aktora.

Maciej ma kontakt z ojcem, jednak ich relacja nie do końca odpowiadała modelowi syn-ojciec:

Andrzej był takim dzieciakiem trochę. Chciał być dla Maćka kumplem i zatrzymał się na etapie gimnazjum. A synowie zazwyczaj nie potrzebują kumpli, mają swoich, potrzebują ojca, mężczyzny.
Już dwa lata temu aktor z goryczą pisał na blogu:
Jak zaczynają się kłócić, zrobilibyście wszystko, by przestali, żeby mieć fajną kochającą rodzinę.

Mama i syn opowiedzieli też o tym, jak bardzo zbliżyły ich do siebie wydarzenia ostatnich miesięcy. Niemałą rolę odegrało odkrycie Macieja, którym podzielił się z Olivierem Janiakiem.

"Zobacz, co znalazłem", Maciek podał mi plik wydruków. Przejrzałem: "Rzeczy ostateczne nie przychodzą nagle/ ciało się kuli tyle razy przecież/ i dłonie obrączkami spięte/ bez wzruszenia idą/ nie szukają siebie/ skóra bez tęsknoty/ usta bez pragnienia/ i coś, co biegło jak dziecko/ skuliło się...". "Ty to piszesz?", zapytałem. "Nie", pokręcił głową. "Moja mama" - pisze w swoim tekście Olivier Janiak.

Dla Macieja było to poruszające doświadczenie.

Gdy Maciek przeczytał, powiedział: "Myślałem, że jesteś taką silną babą, która sobie ze wszystkim radzi". Bo trochę taka jestem w stosunku do niego. Wiesz, matka i menedżer, to się trochę nie zgrywa. I dodał, że teraz polubił mnie bardziej. Bo odkrył delikatną i kruchą kobietę, którą czasem wystarczy tylko przytulić".

Agnieszka WiędłochaKapif

Agnieszka Więdłocha miała więcej szczęścia.

Urodziłam się w Łodzi, w rodzinnym domu mego taty. Pamiętam złote secesyjne tapety na ścianach, w łososioworóżowe kwiaty. Rodzice zawsze dawali mi dużo wolności. I chyba ufali, że nie będę robiła głupstw. Z domem kojarzy mi się poczucie bezpieczeństwa. Mama jest inżynierem chemii na politechnice. Zajęcia ze studentami zwykle kończyły się wcześnie, mogła mnie odbierać ze szkoły. W domu czekał obiad... Taka miła dla dziecka rutyna. Nie było zakazów, tematów tabu, kar. Moi koledzy wciąż mieli jakiś "szlaban", a ja nawet nie wiedziałam, co to jest. Mogłam z rodzicami rozmawiać o wszystkim. Powodów do ucieczki nie było, rodzice się kochali. Są cudownym małżeństwem. Tata to mężczyzna, który daje pewność, że nigdy nie zostawi, nie skrzywdzi. I w istocie ma miękkie serce - aktorka wyznała w "Twoim Stylu".
Więcej o:
Komentarze (13)
Więdłocha i Musiał jakich nie znaliście. 9 lat różnicy to betka. Jest ich między nimi znacznie więcej
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • forfiter_jr

    Oceniono 60 razy 34

    Więdłocha to śliczna babka. Nie pojmuję, co ona widzi w tym nijakim i narcystycznym gów*iarzu.

  • ja01

    Oceniono 35 razy 25

    A gdzie jest jakiś przepis, że trzeba chodzić i żenić się tylko z rówieśnikami ????
    Bez sensu jest takie wypominanie różnicy wieku jak się ktoś kocha. A 9 lat to niewiele.

  • Gość: ja24

    0

    Zdaje się, że Oni się po prostu zakochali i chcą być razem. Wcale bym się zdziwił, gdybym się okazało za kilka miesięcy lub lat, że wrócili do Siebie i chcą założyć zdrową, szczęśliwą i kochającą rodzinę. ...a, że są aktorami w 21 w., a przez to w dobie internetu o zachowanie prywatności 10 razy trudniej i jest o Nich "głośno"? Współczuję, bo zdaje się, że Świat 21 w. zatraca granicę poza którą wchodzić brak/wcale wypada.
    Swoją prywatność chcielibyście zachować, ale cudzą brak potraficie. To się nazywa: "Samolubność."

    Może jeszcze chcielibyście wiedzieć np. gdzie i kiedy kupili np. pastę do zębów na następny miesiąc i jakiej marki? Po co Wam taka wiedza? Co to ma zmienić na lepsze/b. dobre w Waszym życiu, Ludzie? Czy od posiadania tej wiadomości(o paście do zębów np.) dostaniecie podwyżkę w pracy? Czy pomoże to ugotować smaczny obiad? Czy żona będzie zadowolona, bo dzięki tej informacji łatwiej będzie Wam zabrać ją na romantyczny spacer o w wschodzie lub zachodzie słońca, za miastem? Czy polepszy to kontakt z dziećmi i/lub rodzicami i/lub rodzeństwem i/lub znajomymi i przyjaciółmi? itp. itd.? Wątpię. Wiadomo, ze nie.

    Nie wystarczy Wam wszystkim wasza własna pasta do zębów? Może byście chcieli wiedzieć jakiej używa 7 mld i czy w ogóle jej(pasty) używają? Przecież to absurd!

    Zastanawiam się, gdzie jest ta granica, którą brak wypada przekroczyć. Owszem przekroczyć można, ale pytanie, czy: "Wolno, po co
    i w imię czego?" Są rzeczy, których zrobienie jest złe i/lub bezsensowne i/lub bezcelowe(, bo świadczy o tym, że ktoś się nudzi), jak np. podglądanie 100% cudzej prywatności. Są Tacy co o tym wiedzą, a są Tacy którym trzeba o tym przypomnieć lub Ich tego nauczyć(celowo unikam sformułowań typu Prawdziwi Ludzie i Ludzkie Mendy itp., bo chcę dla Nas Wszystkich[7 mld], jak najlepiej,
    a istnieje brakbezpieczeństwo, że użycie mogło by spowodować, że Ktoś poczuł się zaatakowany, przez co zamknął na możliwość zmiany na Lepsze/b. dobre).

    I 2 sprawa. Nie ma nic piękniejszego i lepszego i bardziej dobrego, niż szczere i prawdziwe uczucie między dwojgiem ludzi,
    jakim jest miłość(zwłaszcza między zakochanymi, którzy tworzą parę, choć przyjacielska i do krewnych, też). Poza tym 9 lat? Co to jest 9 lat? gdy ludzie się naprawdę szczerze kochają, miłość brak wie co to wiek i inne bariery. Związują się młodsze ze starszymi, starsze z młodszymi, w tym samym wieku itp. itd. To zależy od b. wielu czynników. Brak tutaj miejsca i czasu, by się nad tym bardziej pochylić.
    Poza tym 200 lat temu różnica wieku między mną, a moja żoną wynosiła 17 lat i uważam, że te 16-18 lat to minimalny wiek, by myśleć o i rozważać tego typu sprawy. Wcześniej to bez sensu, bo człowiek jest jeszcze dzieckiem, a dorosłym jeszcze zdąży być, a bez sensu odbierać sobie dzieciństwo. Przecież 12 i 13 latkowie to jeszcze dzieci, nastolatki najwyżej.

    Tak uważam, bo taka prawda.

    ...a ci aktorzy jeszcze na 75-80% wrócą do Siebie, bo się kochają(oby uniknęli smutnego losu państwa M. i A. Krawczyków oraz J. Biebera i S. Gomez, bo Ci się kochają, a mimo to się rozeszli i Sobie życia bez Siebie nie umieją ułożyć, bo np. zmieniają partnerów, jak rękawiczki, bo "Tego" partnera życiowego już mieli, czyli Siebie) i... ...dajmy im święty spokój, zwróćmy np. Im prywatność, do której mają święte prawo, jak Każdy i Każda z Nas.

  • wscibskii

    Oceniono 4 razy 0

    @forfiter_jr
    A co, człowiek rozumuje ślicznością? Być może jest śliczna, ale pusta. Po za tym, gÓwniarz jak go nazwałeś, jest teraz na TOPie, więc warto do takiego się przykleić i próbować ugrać coś dla siebie na jego popularności.

  • wscibskii

    Oceniono 9 razy -1

    Na starej piczy młody się ćwiczy :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX