Olszówka: Wiedziałam, że za dużo piję. Dereszowska: Chodzę na terapię. Do czego przyznały się polskie gwiazdy

Wiele polskich gwiazd po latach przyznało, że miało problemy - mówiły o depresji, uzależnieniach od alkoholu czy narkotyków, o paleniu marihuany. Kto zdecydował się na odważne wyznania?
Danuta Stenka Danuta Stenka KAPiF

Danuta Stenka

Danuta Stenka w książce biograficznej "Flirtując z życiem" wyznała, że miała depresję. Opowiedziała też o tym w "DD TVN".

Miałam depresję. Jestem po prostu człowiekiem, jak każdy inny. I jak każdy człowiek nie pozwalający sobie na chwilę odpoczynku, sama siebie zajeździłam i sama sobie to zrobiłam. Mnie się do samego końca wydawało, że to jest tylko bezsenność, przepracowanie, przemęczenie i że już kolejna noc będzie tą, podczas której przyjdzie sen - powiedziała w "Dzień Dobry TVN". - Budziłam się po już 3 godzinach i płakałam z bezsilności, bo wiedziałam, że rano muszę znowu wyruszyć do pracy. Mój mąż się budził i próbował mnie uspokoić, ukołysać do snu - dodała.
Edyta Olszówka Edyta Olszówka KAPIF

Edyta Olszówka

Edyta Olszówka przyznała się do alkoholizmu. W wywiadzie dla magazynu "Elle", powiedziała:

Wiedziałam, że za dużo piję. Zmroziła mnie książka prof. Wiktora Osiatyńskiego. Zapamiętałam z niej, że alkoholik jako ostatni mówi o sobie, że nim jest. Nie chciałam żyć w zakłamaniu... Utraciłam godność w oczach samej siebie... Każdy dzień to małe zwycięstwo, ale z alkoholizmem borykasz się do końca.
Anna Dereszowska Anna Dereszowska KAPiF

Anna Dereszowska

Anna Dereszowska również borykała się z wieloma problemami.

Zapisałam się na terapię. Kiedyś zastanawiałam się, czy należy o tym mówić głośno. Uważałam, że chodzenie do psychologa to ułomność i wstyd. Ale kiedy Danka Stenka publicznie opowiedziała, że chorowała na depresję, przyszło mi do głowy: Kurczę, przecież ona jest dla mnie ucieleśnieniem sukcesu, ma fantastyczną rodzinę, robi karierę, jest spełniona, piękna, uśmiechnięta, a tu się okazuje, że też ma problemy. Jak ja - powiedziała w wywiadzie dla "Twojego stylu".

Aktorka przyznała, że wszystkich zapewniała o tym, jak dobrze radzi sobie w życiu, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej.

Opowiadałam, jak udaje mi się godzić sprawy rodzinne z intensywną pracą. I że oczywiście mam wszystko pod kontrolą. Dziś wiem, że każdy ma gorsze chwile. Kiedy więc Danusia powiedziała o swojej depresji, ulżyło mi. Biorę przykład i przyznaję: nie jestem świetna w każdej dziedzinie, oszukiwałam. Terapia mi pomaga. Odblokowuje. Nareszcie odzyskuję dostęp do wspomnień z dzieciństwa. Także tych związanych z mamą, ważną kobietą w moim życiu.
Maria Peszek Maria Peszek Kapif

Maria Peszek

Maria Peszek w programie "20m2 Łukasza" wyznała, że chciała popełnić samobójstwo.

To była potężna zapaść, taki zakręt życiowy. Jedynym wyjściem wydawało mi się uciec, czyli przestać żyć. Zadałam sobie wtedy pytanie, dlaczego tak jest i od czego to zależy. Odpowiedź była prosta, że wszystko zależy ode mnie. Jak sobie to uświadomiłam, wszystko się odwróciło. To załamanie nerwowe trwało długo i było bardzo nieprzyjemne, ale ta katastrofa zmieniła Marię Peszek i tak naprawdę, od tamtej pory jestem szczęśliwa.
Jacek Poniedziałek Jacek Poniedziałek WBF

Jacek Poniedziałek

Jacek Poniedziałek w programie "Prześwietlenie" wyznał, że jego wielką słabością jest alkohol.

Lubię pić i dlatego muszę uważać. Można powiedzieć właściwie, że jestem alkoholikiem. Lubię siebie w tym stanie.
Agnieszka Krukówna Agnieszka Krukówna Kapif

Agnieszka Krukówna

Agnieszka Krukówna żałuje tego, że przyznała się do uzależnienia od narkotyków. Chociaż wyznała w wywiadzie dla "Vivy!", że od dawna jest "czysta", nie może wybaczyć sobie tego, że publicznie opowiedziała się do swojej słabości.

O takich sprawach się nie powinno mówić. Popełniłam wtedy straszne faux pas, odpowiadając szczerze na pytania dziennikarki. A teraz ciągnie się to za mną. Sama sobie podłożyłam nogę. Zawiodłam nie tylko rodzinę, ale i środowisko, w którym się obracałam. Rzuciłam na nie cień.

Aktorka przyznała w wywiadzie, że pomogła jej terapia.

Zwłaszcza kontakt z lekarzem i ludźmi, którzy tam przebywali. Zobaczyłam, co narkotyki mogą zrobić z mózgu.
Ilona Felicjańska Ilona Felicjańska WBF

Ilona Felicjańska

Ilona Felicjańska w 2010 roku zszokowała wszystkich swoim wyznaniem. Po tym jak mając 2,3 promila alkoholu we krwi, straciła panowanie nad kierownicą i wjechała w dwa zaparkowane samochody, modelka przyznała się w "Dzień Dobry TVN", że jest alkoholiczką. Od tamtej pory uczęszcza na terapię.

Mam problem z alkoholem, jestem uzależniona od alkoholu. To jest choroba. Ja absolutnie nie uważam siebie za osobę gorszą, przez to że mam ten problem. Może to otworzy oczy innym osobom, które mają ten problem. Mam diagnozę, że jestem nieuleczalnie chora i teraz już wiem, co mam z tym zrobić.
miała we krwi 2,3 promila alkoholu, gdy jadąc osiedlową uliczką na warszawskim Ursynowie straciła panowanie nad kierownicą i uderzyła w dwa zaparkowane samochody.

Kasia Kowalska

Kasia Kowalska przyznała w "Vivie!", że miała depresję i ciągle jest pesymistycznie nastawiona do świata.

Mam taką naturę, że zawsze widzę ciemne strony. Od lat z tym walczę. Chodzę na psychoterapię. Nie umiem się do końca niczym cieszyć.
Andrzej Chyra Andrzej Chyra KAPiF

Andrzej Chyra

Andrzej Chyra już parokrotnie wyznawał, że ma słabość do marihuany. W magazynie "Elle", powiedział wprost, że nie widzi w jej paleniu nic złego. W innej rozmowie aktor przyznał się do jeszcze innej słabości - alkoholu.

Przez wiele lat wiodłem spokojne życie. W pewnym momencie poczułem, że coś mnie uwiera. Być może narastał we mnie coraz większy chaos. Nagle ten niepokój stał się męczący. Starałem się go uspokoić alkoholem, trawką - cytuje słowa aktora portal Film.wp.pl.
Jolanta Fraszyńska Jolanta Fraszyńska Kapif

Jolanta Fraszyńska

Jolanta Fraszyńska walczyła z depresją. O chorobie opowiedziała m.in. w "Gali".

Gdy dobijamy do punktu granicznego i nic nie próbujemy zmienić, organizm zaczyna chorować. Pojawiają się depresje, lęki i inne dolegliwości. Ja nabawiłam się nerwicy lękowej. Któregoś dnia cztery lata temu obudziłam się silnymi zawrotami głowy. Czułam, że jestem w martwym punkcie, niesatysfakcjonującym mnie miejscu. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego nie potrafię cieszyć się drobiazgami. Poczułam pustkę. Jakby Mur Chiński razem z berlińskim nagle zagrodziły mi drogę. Zrobiło się duszno. W takich momentach zaczyna się szukać czegoś, co pomoże na nowo być szczęśliwą.
Stanisława Celińska w Bohemie Stanisława Celińska w Bohemie Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta

Stanisława Celińska

Stanisława Celińska mówi, że już do końca życia będzie alkoholiczką. Zaczęła pić w wieku 36 lat.

Mówią, że za alkoholizm odpowiedzialne są geny, one rządzą człowiekiem. Być może, ale ja należę do tych, których zniszczył sukces. Przyszedł za szybko. Myślałam: co dalej? Mam naturę prymuski, więc zaczęłam się bać, panikować, że nie spełnię wszystkich oczekiwań. Goniłam, pracowałam na okrągło. Nie umiałam się rozluźnić, powiedzieć sobie: stop, czas na odpoczynek - wyznała w e-teatr.pl. - W końcu przyszedł ten moment, kiedy miałam siebie dość. Zdobyłam się na odwagę i przyznałam sama przed sobą, że jestem alkoholiczką. Szmatą, nikim. Obeszłam się ze sobą dość ostro. Zaczęłam się modlić. Prosiłam Boga, żeby mi pomógł, żeby mnie podniósł, żeby odsunął ode mnie ten obłęd. Modliłam się przez wiele dni. A potem... Miałam wypić jeszcze jedno piwo i już nie wypiłam. To był cud. Nie tknęłam alkoholu do tej pory. Wkrótce rzuciłam też papierosy.
Kazik Staszewski Kazik Staszewski Kapif

Kazik Staszewski

Kazik Staszewski przyznał się, że miał depresję, ale, jak powiedział w wywiadzie sprzed kilku miesięcy w tygodniku "Wprost", teraz czuje lepiej. Wszystko jest zasługą psychoterapeuty.

Ostatnio jestem w niezłej kondycji, moja depresja jest sprawą przeszłości, ale są rzeczy, które mnie martwią. Z pomocy psychoterapeuty korzystał kiedyś cały Kult, żeby zespół się nie rozleciał. W grupie było tyle wzajemnej żółci i niezwerbalizowanych pretensji, że potrzebna była specjalistyczna pomoc.
Izabela Trojanowska, 59 lat Izabela Trojanowska, 59 lat Kapif

Izabela Trojanowska

Pięć lat temu Izabela Trojanowska opowiedziała o tym, jak wpłynął na nią rozwód z mężem. Aktorka szczerze wyznała wtedy, że miała depresję i zaglądała do kieliszka.

Owszem, mam trudny okres w życiu. Rozwodzę się, a wszystko, co robię, przypisuje się mojemu nieszczęściu związanemu ze zdradami męża - mówiła Se.pl w 2008 roku. - Przeżyłam w związku z tym załamanie nerwowe, ale jeśli przez to zdarzyło mi się upić - to już przeszłość. Każdemu człowiekowi, gdy ma poważne kłopoty, zdarza się wypić kilka lampek za dużo. Zdarzyło się i mnie, ale mam to już za sobą! Pokonałam już depresję i smutek związany z osobistymi kłopotami.
Kora Kora Kapif

Kora

Kora również nie ukrywała, że w pewnym momencie życia dopadła ją depresja. Teraz mówi o niej w czasie przeszłym.

Głównym czynnikiem było zbyt dużo stresów i pracy. Ludziom się wydaje, że co to takiego - wyjść na scenę i zaśpiewać. Nie zdają sobie sprawy, z jak wielką samotnością wiąże się ten zawód, z jak wielką destabilizacją życia osobistego. Poza tym to są nie tylko koncerty, ale także podróże po sześćset kilometrów tam i z powrotem oraz promocja, która w dzisiejszych czasach wymaga równie wielkiego wysiłku co granie. I większość artystów traktuje ją jak dopust boży. No, chyba że się jest Dodą. - wyznała kilka lat temu w "Gali".

Wokalistka nie ukrywa też swojej słabości do marihuany.

Dla mnie to jest dla mnie absolutnie cudowny środek relaksacyjny. Dzięki marihuanie rzeczywiście następuje pewnego rodzaju zmiana percepcji, ale taka, którą się zna i której się pożąda - czytamy we "Wprost".
Kasia Klich Kasia Klich Kapif

Kasia Klich

O depresji Kasi Klich zrobiło się głośno, kiedy w 2008 roku, napisała na swoim blogu:

Jestem w tak głębokiej depresji, że stojąc dziś na balkonie zaczęłam rozważać zakończenie całej tej gehenny.

Media sugerowały wtedy, że Klich chce po prostu zwrócić na siebie uwagę, ponieważ dawno nikt nie słyszał o niej jako artystce. Takie doniesienia poskutkowały wywiadem na żywo Klich w studiu "Dzień Dobry TVN", gdzie piosenkarka powiedziała szczerze, że jej depresja to nie próba promocji jej utworów.

Jestem dosyć inteligentnym człowiekiem i mogłabym wymyślić inne rzeczy.

Następnie dodała, że z depresją walczy razem ze swoim partnerem, producentem muzycznym, Yarem. Kilka miesięcy po wyznaniu pojawiły się informacje, że Klich powoli wraca do formy psychicznej, a ona sama napisała na blogu:

Chcę Was uspokoić i powiedzieć, że czuję się coraz lepiej - i znów się uśmiecham.
Tomasz Lipiński Tomasz Lipiński Fot. Bartlomiej Muracki

Tomasz Lipiński

Tomasz Lipiński walczył z depresją 15 lat.

Kiedy serotonina nie działa, doświadczamy wyłącznie cierpienia. Wszystko, co się dzieje jest bólem, to że świeci słońce, że idziemy po ulicy, żyjemy oddychamy, że musimy wstać i się położyć... Nie przypuszczałem, że mogę zachorować - powiedział w "Dzień Dobry TVN" w 2012 roku.
Paweł Królikowski Paweł Królikowski WBF

Paweł Królikowski

Paweł Królikowski kilka lat temu zdecydował się na dramatyczne wyznanie w magazynie "Film". Aktor opowiedział o depresji i próbie samobójczej.

Miałem moment totalnego kryzysu. Wylądowałem we Wrocławiu, nie miałem pracy ani pomysłów na robotę. Trwało to chyba dwa lata. Kiedy w desperacji rozważałem możliwość występów jako święty Mikołaj, pomyślałem, że to już koniec. Na dodatek, w tym samym czasie, dopadła mnie infekcja, która spowodowała paraliż połowy twarzy. Wyglądałem jak ofiara nieudanego eksperymentu medycznego. Żadne antybiotyki nie działały, nic nie pomagało. Podjąłem wtedy dramatyczną decyzję, że jest już tak źle, że chyba ze sobą skończę. Nie żartuję, naprawdę chciałem się zabić.

Na szczęście w porę los się odwrócił.

Poszedłem do monopolowego i kupiłem litr wódki z myślą, że to już finał. W drodze do domu spotkałem Jaśka Kolskiego, który powiedział mi: "Cieszę się, że się spotykamy, od kilku dni nieustannie próbuję cię złapać, mam dla ciebie propozycję". Pokazałem mu tę swoją sparaliżowaną gębę i powiedziałem: "Jaką propozycję? Zobacz, jak wyglądam". Kolski podumał chwilę, po czym powiedział: "Nie jest dobrze, ale połowę twarzy masz ok, to nakręcimy tylko lewy profil". Pewnie do dzisiaj nie wie, że być może uratował mi wtedy życie.

Beata Pawlikowska

Beata Pawlikowska przeszła naprawdę dużo. W wywiadach przyznała się do walki z anoreksją, bulimią, uzależnieniem od seksu i narkotyków. Podróżniczka była samotna i nieszczęśliwa. Nie miała już siły walczyć i chciała popełnić samobójstwo.

Postanowiłam skończyć ze sobą. Nałykałam się tabletek nasennych, napisałam jakiś liścik pożegnalny i położyłam się na podłodze. Traf chciał, że moja mama wróciła tego dnia wcześniej z pracy - wspominała w 2010 roku w programie Krzysztofa Ziemca ''Niepokonani''.
Beata Kawka. Beata Kawka. Kapif

Beata Kawka

Beata Kawka musiała poradzić sobie z depresją, która powoli wysysała z niej cały optymizm. O chorobie opowiedziała w "Gali".

Uważałam, że nikt mi nie jest w stanie pomóc, że z tym kłopotem muszę uporać się sama. Nie kontaktowałam się ze światem jakiś czas. Żeby innych nie martwić i nie obarczać. Dziś wiem, że to była po prostu depresja. Całymi dniami leżałam w łóżku, podnosiłam się tylko wtedy, gdy Zuzia wracała ze szkoły, nie chciałam, żeby zobaczyła mnie bezwolną, bez życia. Choroba najwięcej zmienia w naszych głowach. Bo z nią niezależnie od tego, ile dostaniemy wsparcia i miłości, zawsze pozostajemy sami.
Agnieszka Chylińska Agnieszka Chylińska WBF

Agnieszka Chylińska

Agnieszka Chylińska po latach wyznała w "Gali", że kiedyś jej życie wyglądało jak jedna wielka impreza. Wokalistka dodała, że, chociaż nie była uzależniona od narkotyków, nie stroniła od nich - tak jak od alkoholu.

Gdy było więcej kasy, ktoś przynosił koks i się wciągało - wyznała.
Marek Dyjak Marek Dyjak fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta

Marek Dyjak

Marek Dyjak, wokalista którego głos potrafi sprawić, że mamy ciary na plecach, nie pije już ponad 5 lat. Przyznaje, że jest alkoholikiem.

Przestałem pić, ale pijany dalej jestem. Nie przeszedł mi ani smak, ani ochota. Do AA nie należę i nie będę należał. Wcale nie uważam, że wódka jest zła. Musiałbym być hipokrytą. Najpiękniejsze lata mojego życia spędziłem pijąc - powiedział w 2012 roku dla Dziennikwschodni.pl.
Liroy Liroy Marek Podmokły/AG

Liroy

Liroy wyznał we "Wprost", że od lat pali marihuanę.

Ja palę od 20 lat regularnie - powiedział "Wprost". - Nie ukrywam, że jestem przestępcą, tak. Łamię konstytucję, ale jeżeli prawo stoi w sprzeczności z wolnością, to ja to prawo będę łamał. Dla mnie wolność to jointy.
Więcej o:
Komentarze (14)
Olszówka: Wiedziałam, że za dużo piję. Dereszowska: Chodzę na terapię. Do czego przyznały się polskie gwiazdy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • fernanda

    Oceniono 108 razy 96

    Dobrze, że o tym powiedzieli, w ten sposób inni chorzy mają więcej odwagi i chęci do walki, bo alkoholizm i depresja mogą dotknąć każdego.

  • stanislaw13

    Oceniono 41 razy 33

    Bo życie nie jest bajką .

  • ashydro

    Oceniono 43 razy 29

    Niczym się nie różnią od pozostałych 99% naszego społeczeństwa.
    Taka "widno" nasza narodowa tradycja.

  • nkwd

    Oceniono 31 razy 23

    "Przeciętna półlitrowa butelka wódki w sklepie kosztuje około 25 złotych. Koszt jej wyprodukowania to 1,80 zł. Reszta to marże i podatki."
    W tym przypadku, podatek i marża okazuje się chyba zbawieniem dla nas Polaków.

  • salona

    Oceniono 34 razy 20

    Alkoholizm , prochy, depracha wszystkich nas jednakowo dopada. Warunkiem wyjscia z labiryntu jest uswiadomienie sobie przypadlosci i i chec wyjscia z tego g*wna. Tylko samouleczenie, nasza osobista potrzeba zerwania prowadzi do zwyciestwa. Gorliwie sie modlilam, medytowalam, zeby odejsc od mojej "slabosci". Udalo w momencie jak dotarlo do mojej podswiadomosci,.... i byl to dzien wyzwolenia:)

  • browaryr

    Oceniono 39 razy 3

    ee tam ja bez depresji pompuje browar wiadrami.

  • hellyspring

    Oceniono 16 razy 2

    Byłam cudownym dzieckiem, w wieku 2 lat recytowałam wiersze (ostały się nawet płyty analogowe z moimi recytacjami z tamtego czasu, były to okolice 1987r. Tacy rodzice byli dumnie, acz niemniej, pochodzę z dość zamożnej rodziny. Acz nie bogatej) Brzechwy, gdy miałam 8 lat napisałam książkę ( właściwie książeczkę, ale to i tak był sukces, liczyła ponad 17 stron).

    Jestem śliczna jak aniołek (pomimo nieuchronnie zbliżającej się trzydziestki) i propozycje fotografów do sesji zdjęciowych.

    Dostałam się na 7 kierunków studiów.
    Żadnych nie skończyłam.

    Zdiagnozowane 7 chorób psychicznych, (od zaburzeń odżywiania, przez nerwicę, po depresję, stany lękowe i problemy psychosomatyczne) moja własna LEKARKA zaleca mi marihuanę, o ile mam do niej dostęp, bo leki, które mi przepisuje, (kosztują krocie) uwsteczniają mnie i niszczą organizm, ale za to są legalne.

    I co ?? I pstro.

    I robię w Niemczech jako sprzątaczka.

  • hellyspring

    Oceniono 5 razy -1

    @leoncio
    No nie tak znowu bliziutko, jestem na Bawarii. Czytam, piszę... Każdy, kto czyta moje teksty mówi : "Pisz dziewczyno, to twoje powołanie".

    A ja mam nie tylko depresję, ale problemy z organizmem, alkoholem i lekami (tak, jestem lekomanką, brałam już chyba wszystko, co tylko mogło jakoś "wspomóc" moja psychikę, ale tylko dlatego, że tetrahydrokannabinol jest zakazany. TEORETYCZNIE nie jestem narkomanką, mam przepisane leki przez lekarza. A czemu? Taki mamy klimat...) Moja rodzina jest bardziej akademicko-artystyczna i biznesowa niż urzędnicza (a dość liczna), wszyscy zgoła są normalni, każdy wie o moich chorobach i jak idę przykładowo na wesele, to odmawiam gorzały, bo wolę blanta. Każdy o tym wie (Poza jedną babcią, druga nawet ze mną popala, w wieku 81 lat!!), nikt nie ma nic przeciwko. Gospodarzy wychodzi taniej :)

    Ale ja nie jestem szpetną i mało utalentowaną, ale zawsze córką Jana Peszka i nie stać mnie na depresję w hamaku na Tajlandii czy innych Malediwach.
    Nawet na trawę mnie czasem nie stać, pomimo trzydziestki na karku. A mama wysyła do rajchu psychotropy, bo boi się "załatwić" "narkotyki".

    Oba cudzysłowowy zamyślne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX