Śmierć mamy, choroba ojca, wypadek samochodowy. Poznaj niezwykłą historię Anity Werner

Los nie oszczędzał bliskich pięknej dziennikarki telewizyjnej, Anity Werner. Ona sama, jadąc samochodem, przeżyła zderzenie czołowe. Mimo to na ekranie zawsze widzimy ją profesjonalną, kiedy trzeba - zdecydowaną, a w innych okolicznościach uśmiechniętą.
Anita Werner. Anita Werner. East News

Anita Werner

Anita Werner urodziła się 28 marca 1978 roku w Łodzi. Poza epizodami aktorskimi, znamy ją głównie jako dziennikarkę telewizyjną prowadzącą serwisy sportowe, a potem informacyjne i publicystyczne. Jednak przygoda z aktorstwem na coś się przydała dziennikarce - dzięki niej mogła się poczuć bezpiecznie "na dzielni", czyli na owianej złą legendą dzielnicy Bałuty w Łodzi, gdzie dorastała.

To nie jest najlepsza dzielnica Łodzi, chociaż wydała niezłą trójkę: O.S.T.R., Marcina Gortata i Anitę Werner. Koledzy z podwórka siali postrach w całej okolicy. Kiedy zagrała w "Słodko gorzkim", napisali na drzwiach do klatki schodowej: "Anita, kochamy cię. PS. Linda masz wpier*ol". Poczuła się wtedy baaardzo bezpieczna - czytamy na stronie portalu Facet.onet.pl.

Oprócz roli w "Słodko gorzkim" piękną prezenterkę mogliśmy również oglądać w serialu "Zostać miss". Tak się wtedy prezentowała na ekranie:

Anita WernerScreen Youtube.com

Anita WernerKapif

Anita Werner Anita Werner Kapif

Mama

Jakiś czas temu Anita Werner wzięła udział w sesji do albumu "Pier(w)si w Polsce". Intencją albumu, w którym znane kobiety fotografowały się z obnażonymi piersiami, było zwrócenie uwagi na problem raka piersi u kobiet. Anita Werner miała osobisty powód, żeby wziąć udział w projekcie: jej mama zmarła na raka.

Niczego nie zaniedbała. Sama znalazła guza w piersi, bardzo szybko Ją zoperowano, była pod stałą opieką lekarzy. Nagle, po niecałym roku, zaczęła mieć bardzo złe wyniki. Okazało się, że ma przerzuty do mózgu, kości i wątroby. Od tego momentu to już było powolne umieranie. Trwało trzy miesiące, z dnia na dzień było coraz gorzej. Pamiętam, jak odwiedziłam Ją w szpitalu i powiedziała: "Zobacz, ile tu jest młodych dziewczyn, Anitka, błagam cię, badaj się". Te słowa wryły mi się w pamięć. Rak jest chorobą, która obdziera człowieka z godności i człowieczeństwa. Patrzyłam na to, jak potrafi zmaltretować... Może dzięki historii mojej Mamy kilka kobiet pójdzie do lekarza i uratuje swoje zdrowie - opowiadała prezenterka w wywiadzie dla portalu Gala.pl.

Jako nastolatka nie miała zbyt dobrego kontaktu z mamą.

Nasze relacje bywały trudne. Potem wyprowadziłam się z domu - to nie ułatwiało bliskości, a później mama zachorowała na raka - mówiła prezenterka w wywiadzie dla "Twojego stylu".

Opowiedziała też o ostatnich chwilach z mamą.

Razem walczyłyśmy o jej życie. Pamiętam ostatni moment, kiedy jeszcze było "normalnie". Trzy lata temu pojechałyśmy we dwie do kliniki w Gliwicach. Spędziłyśmy coś, co Anglicy nazywają "quality time", czyli czas najwyższej jakości (...) Było super, wiem od osób bliskich, że mama ten obiad też wspominała miło. Śmiała się. Trzy miesiące później umarła.

Anita WernerKAPIF

Anita Werner Anita Werner WBF

Tata

Obecnie Anita Werner opiekuje się niepełnosprawnym tatą.

Choroba Taty trwa już siedem lat. Tata wymaga stałej rehabilitacji, ale dajemy radę. Takie jest życie. Mój Tata, kiedy dochodził do siebie po trzecim, najcięższym udarze mózgu, powiedział: "Taka jest statystyka. Kogoś musi trafić". Był bardzo dzielny. Podziwiam Tatę za ogromną siłę wewnętrzną i poczucie humoru, które na szczęście mu nie zgasło. W najtrudniejszych sytuacjach trzeba po prostu organizować życie tak, żeby wszystko działało - mówiła Anita Werner w wywiadzie dla portalu Gala.pl.

Anita WernerKapif

Anita Werner

Anita Werner Kapif

Wypadek

Anita Werner uwielbia szybką jazdę samochodem. Sama przyznaje, że jazda 200 km na godzinę lamborghini nie stanowi dla niej problemu.

Każdy ma swoje góry do zdobycia. Jazda samochodem to taki mniejszy szczyt. Czasami się przez to przechodzi i dobrze, bo się człowiek upoci, czegoś się o sobie dowie, no i się zwyczajnie ucieszy, bo endorfiny się wydzielają. Po dwóch godzinach na torze w Kielcach wychodziłam z auta cała mokra. Pot lał mi się z czoła, a koszulę mogłam wykręcać, jakbym wyszła z wody. Ale w pracy się nie pocę. A wieczorem mam zjazd. Zmęczenie. Muszę się zregenerować... Lamborghini mnie nakręciło. Byłam gotowa na więcej. Żadnego zmęczenia. Mogłam z miejsca iść na Everest - zwierzała się portalowi Facet.onet.pl.

Jednak to nie było lamborghini, a ona sama nie siedziała za kierownicą, kiedy samochód, którym jechała, miał wypadek. To była Austria, czołowe zderzenie, eksplodowała poduszka powietrzna.

Zapachniało strachem. Przerażającym. A to tylko gaz z poduszki. Ale gdy opadł kurz, włączył mi się tryb działania - opisywała sytuację prezenterka w cytowanym wywiadzie.

Po wydostaniu się z rozbitego auta, zdecydowała, że trzeba sprawdzić, czy w drugim samochodzie da się wyłączyć silnik. Nawet nie zauważyła, że sama krwawi i bliska jej osoba dała jej chusteczkę do wytarcia twarzy.

Anita WernerKapif

Anita Werner, Kacper Godycki-Ćwirko. Anita Werner, Kacper Godycki-Ćwirko. Kapif

Przyjaciel

Kacper Godycki-Ćwirko był fotografem, podróżnikiem, wielkim pasjonatem i odrobinę zwariowanym człowiekiem. Był także partnerem Anity Werner. Zaledwie 9 dni wystarczyło mu, żeby wstać od korporacyjnego biurka i ruszyć w świat. Zwiedził 4 kontynenty, napisał książkę "Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata".

Właśnie kończę książkę o podróżowaniu dla każdego, w miejsca nie dla każdego, w których koniecznie trzeba być przed śmiercią! - pisał na swoim blogu Kacper Godycki-Ćwirko.

Książkę w końcu napisał, a jej ambasadorką była właśnie Anita Werner.

Zdecydowałam się być ambasadorem tej książki, ponieważ daje ona niesamowity zastrzyk pozytywnej energii i wiarę w to, że wszystko jest możliwe - uzasadniała swoją decyzję Werner.

Godycki-Ćwirko zmarł w 2012 roku. Miał zaledwie 36 lat.

Kacper Godycki-ĆwirkoKacper Godycki-Ćwirko

Anita Werner Anita Werner Kapif

Jest twarda

Jest twarda, a w każdym razie ma wizerunek osoby pełnej dystansu, zdeterminowanej i gotowej w razie potrzeby zareagować w sposób zdecydowany. Często daje się fotografować w męskim ubraniu. Zaradności uczyła się od małego.

Od dziecka byłam nauczona, żeby radzić sobie samemu. Takie mechanizmy tworzą się w człowieku, kiedy musi być samodzielny. Wiem to od swoich koleżanek, którym urodziły się dzieci. Matki nagle zaczynają porządkować świat, żeby się w nim sprawnie poruszać. Włącza im się tryb organizacji - powiedziała w rozmowie z portalem Facet.onet.pl.

Z kolei Piotrowi Najsztubowi opowiedziała o swoim instynkcie wojownika, który się włącza, kiedy zagrożony jest byt kogoś bliskiego.

Walka o życie osoby mi bliskiej i chorej pokazała mi, że jestem wtedy absolutnie zdeterminowana, jestem samcem, który broni swojego stada. Mam niebywałą siłę i energię do działania, a odreagowuję, rozklejam się później. Wykonuję zadania, ciągnę za wszystkie sznurki jednocześnie, gram na cztery ręce, a dopiero później emocje ze mnie wychodzą.

Anita WernerKapif

Martyna Wojciechowska, Anita Werner. Martyna Wojciechowska, Anita Werner. Kapif

Martyna Wojciechowska

Wśród plotek o życiu uczuciowym Anity Werner pojawiły się także i te, które łączyły ją ze znaną podróżniczą, Martyną Wojciechowską. Dziennikarka podchodziła do tych plotek humorystycznie, dementując je, ale nie do końca.

Czy Martyna Wojciechowska to twój facet? - zapytał Werner redaktor magazynu "MaleMEN".
O, to mój ulubiony wątek. Bardzo zabawne to jest. Niektórzy traktowali to całkiem poważnie - odpowiedziała wtedy.

Wypowiedziała się o tym również w rozmowie z portalem Tvn.fakty.pl.

W internecie pojawiają się różne rzeczy. Również takie, że mam romans z Martyną Wojciechowską. Nie będę komentować tego, co się w internecie pojawia.

Wątpliwości nie rozwiała do końca również i Martyna Wojciechowska, w wywiadzie dla "Wysokich obcasów" mówiąc bez ogródek, że nie miałaby nic przeciwko byciu lesbijką:

Moje życie byłoby znacznie prostsze. Ale dementuję plotki.

Martyna Wojciechowska, Anita WernerKapif

Anita Werner Anita Werner Kapif

"Jak luksusowa lodówka"

Piękna, smukła i wyniosła - takie przynajmniej można odnieść wrażenie widząc ją pozującą na ściance w postawie na baczność, lub słuchając jej mocnego głosu w którymś z programów telewizyjnych. Ci, którzy ją znają lepiej, zdecydowanie zaprzeczają takiemu wizerunkowi Anity Werner, kładąc akcent na drzemiące w niej niezmierzone pokłady kobiecości i delikatności.

Nie sposób oderwać od niej oczu. Samochód prowadzi tak, jak ja bym nigdy się nie poważył. Jest inteligentna, uważna i osiem centymetrów wyższa ode mnie, nawet gdy wciągnę brzuch. Kiedy zaczyna się śmiać, kawał lodu, który noszę w sercu, szybko się topi. Najgorsze jest to, że pozwala facetowi poczuć się kimś wyjątkowym - opisywał spotkanie z dziennikarką redaktor portalu Facet.onet.pl, bez wątpienia pozostając pod dużym wpływem uroku Anity Werner.

Ona sama do swojego "lodowatego" wizerunku podchodzi z humorem.

Pamiętam, jak kiedyś koledzy z miesięcznika "Maxim" stworzyli "subiektywny katalog prezenterek telewizyjnych". O mnie napisali: "Zimna jak luksusowa lodówka lub narzeczona Klossa". Bardzo się z tego uśmiałam, w tamtym kontekście było to bardzo miłe. Bliski mi mężczyzna powiedział kiedyś, że jak mnie zobaczył w "Faktach", to poszedł włożyć dres, bo mu się zrobiło zimno. Zawsze tłumaczyłam, że ja nie jestem w studiu po to, żeby się wdzięczyć, tylko żeby dobrze wykonać swoją robotę. Być z ludźmi profesjonalnie blisko. Ten mój zawodowy wizerunek ma się nijak do mnie prywatnej - powiedziała w rozmowie z portalem Gala.pl.

Anita WernerKapif

Więcej o:
Komentarze (14)
Śmierć mamy, choroba ojca, wypadek samochodowy. Poznaj niezwykłą historię Anity Werner
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • konfucjusz

    Oceniono 146 razy 86

    cudowna kobieta, jedna z najlepiej prezentujących się dziennikarek na wizji, profesjonalizm i cudownie magnetyczne spojrzenie:) nie ma porównania do bardzo 'udawanych' min pani Pochanke....

  • oloros

    Oceniono 106 razy 70

    piękna i mądra kobieta - prawdziwa rzadkość , te dwie rzeczy rzadko idą w parze
    no i może dla równowagi takie właśnie osoby dostają w życiu ciężkie lekcje
    prywatnie to z przyjemnością się jej słucha i patrzy - piękno i profesjonalizm
    nieustannie życzę takim ludziom wszystkiego najlepszego

  • marycha1

    Oceniono 80 razy 50

    Anita jest super, pod każdym względem. Rzeczywiście dużo przeszła. Ostatnio czytałam tę książkę Kacpra Godyckiego, świetna. Szkoda, że tacy ludzie odchodzą. Dla Anity śmierć Kacpra to był kolejny cios ...

  • marych

    Oceniono 62 razy 38

    kiedyś jej nie lubiłam, teraz jest moją ulubiona prezenterką.
    Nie wdzięczy sie do kamery, nie jest na siłę sympatyczna.
    Przesympatyczna jest za to po wyłączeniu kamer i za to ja lubię.

  • pan.malowany

    Oceniono 26 razy 12

    Bardzo pozytywna postac.

  • petrylis

    Oceniono 16 razy 10

    Że ładna to fakt. Jednak mnie ujęła przede wszystkim tym, że jak zadaje pytanie rozmówcy, to pozwala mu na nie odpowiedzieć. A nie jak pozostali, w tym Pani Pochanke, jak rozmówca mówi to co dziennikarz chce usłyszeć to jest \ok, ale jeśli nie pasuje do koncepcji założonej przez dziennikarza to brutalnie przerywa do tego stopnia, że nawet potrafią przekrzykiwać. Pani Anita, rzeczywiście ma styl, który mi bardzo odpowiada. Wie kto jest gościem i potrafi precyzyjnie pokierować rozmową, aby uzyskać informację jak najbardziej precyzyjna, bez gwiazdorzenia czy bezczelności. Oby jak najdłużej. Bardzo lubię wiadomości przekazywane przez Panią Anitę.

  • cezar85

    Oceniono 11 razy 3

    nie, dzięki

  • Gość: anna

    Oceniono 6 razy 2

    Cudowna,piękna,madra.,seksowną.Uwielbiam

  • Gość: Lol

    Oceniono 3 razy -1

    Na pewno nie jest piękna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX