Karolina Malinowska i Joanna Horodyńska do niedawna tworzyły nierozerwalny, modowy duet. Niegdyś bezlitośnie oceniały kreacje celebrytów a teraz same nie kryją do wzajemnej niechęci. Malinowska na swoim profilu na Facebooku napisała:
Moi kochani aktualna rubryka w Party jest moją ostatnią. Definitywnie zakończyłam tym samym współpracę z Joanną Horodyńską, proszę nie łączyć nas jako duet ani zawodowo ani prywatnie. Dziękuję redakcji za możliwość pracy dla fajnego tytułu przez ostatnie trzy lata, ale wystarczy.
To co się dzieje w internecie oraz z niektórymi osobami zajmującymi się modą jest delikatnie mówiąc mało smaczne. Przepraszam wszystkich którzy poczuli się dotknięci moją oceną ich strojów. Mam dość czytania tytułów Malinowska poniża... Bo to nie jest prawda, a z pewnością nie było celem. Na szczęście Prada i prawda jeszcze mi się nie mylą.
O co tak naprawdę poszło? Nasz informator mówi:
W pewnym momencie zaczęły się rozjeżdżać ich interesy. Malinowską wkurzało to, że Horodyńska jako nazwisko funkcjonuje samodzielnie w show-biznesie a ona sama jest przedstawiana jako żona Oliviera Janiaka albo kojarzona z "Maximusem" w Nadarzynie. One już od dawna się kłóciły. Horodyńska jest lepsza, czego nie da się ukryć. Kiedy Malinowska była w ciąży rozważano, by Horodyńska na stałę prowadziła program z gościem zamiast Malinowskiej.
Panie raczej szybko razem nie wystąpią. Przypominamy więc wam ich najmocniejsze komentarze.
Są bardzo do siebie podobne i jednakowo nijakie. Na ulicy większego miasta można spotkać 100 takich dziewczyn w 10 minut i nie rozpoznać wśród nich żadnej z tych "gwiazd".