Liv Tyler jest córką lidera znanego zespołu Aerosmith, Stevena Tylera. Do ósmego roku życia Liv była przekonana, że jej ojcem jest inny rockowiec - Todd Rundgren. W 1986 roku poznała Stevena i zauważyła, jak bardzo jest podobna do jego drugiej córki, Mii. Wtedy matka wyznała jej prawdę. Przyznała, że kiedy Liv przyszła na świat, wokalista Aerosmith był bardzo uzależniony od narkotyków, więc nie powiedziała mu o córce. W 1991 roku Liv przyjęła nazwisko ojca. Bardzo się przyjaźnią.
Dziewczyna już jako czternastolatka postanowiła pójść w ślady matki Bebe Buell i zostać modelką. Od wielu lat jest twarzą wielu znanych firm kosmetycznych i odzieżowych. Ponadto, dzięki ojcu, zagrała w teledysku "Crazy" zespołu Areosmith. Tak zaczęła się jej aktorska kariera, która trwa do dziś. Tatuś pomógł? Może i tak. Ale całą resztę Liv zawdzięcza tylko sobie i swojemu talentowi.
W 1996 roku zachwyciła krytyków rolą w filmie Bernardo Bertolucciego "Ukryte pragnienia". Zagrała także w "Armageddonie", "Incredible Hulk" czy w trylogii "Władcy Pierścieni".
Prywatnie przyjaźni się z projektantką Stellą McCartney (córką Paula), Gwyneth Paltrow i Kate Hudson. W 2003 roku wyszła za muzyka Roystona Langdona, w 2004 urodził im się syn Milo. Para rozstała się w 2008 roku.
No cóż, można być idiotką, na dodatek brzydką i z brakami w wykształceniu, ćpunką, alkoholiczką, puszczalską i chorą na głowę, ale nic to, skoro głównym elementem decydującym o karierze jest fakt pozostawania w koligacjach z prawdziwymi sławami. Wystarczy zatem być córką lub synem znanego muzyka, aktora itp., żeby przebimbać sobie życie uczepiwszy się dokonań i popularności mamy albo taty.