Angelina Jolie przypomniała nam o swojej mrocznej przeszłości w najnowszym wywiadzie, którego udzieliła w amerykańskim programie stacji CBS "60 Minutes". Aktorka promuje swój reżyserski debiut, film "In the Land of Blood and Honey". O swojej przeszłości powiedziała:
Przeszłam przez ciężkie, mroczne czasy, ale to przeżyłam. Nie umarłam młodo, więc mam wielkie szczęście. Są inni artyści i ludzie, którzy nie przeżyli pewnych rzeczy. Nie chcę się wdawać w szczegóły. Myślę, że ludzie potrafią sobie wyobrazić, że robiłam to, co najniebezpieczniejsze i najgorsze. Z wielu względów nie powinno mnie tu teraz być.
Dodała także:
Nadal jestem niegrzeczną dziewczyną. Nadal mam niegrzeczną stronę. Ale teraz jest ona we właściwym miejscu. Należy do Brada. Lub... do naszych przygód.
Angelina jest w szczęśliwym związku z Bradem Pittem, mają sześcioro dzieci (troje adoptowanych i troje swoich), udzielają się charytatywnie. Są najbardziej znaną rodziną na świecie. Ale my cały czas pamiętamy o tej dzikiej Angelinie. Przypomnijcie sobie jej ekscesy.
@plotku, wasz komentarz na temat Jennifer Aniston, pod zdjeciem #6 to jedna wielka bzdura - Jennifer nigdy nie wypowiadala sie na temat angeliny: ani zle ani dobrze. Na poczatku, jak wiekszosc kobiet w takiej sytuacji. obwiniala siebie za rozpad zwiazku. Kiedy angelina w jednym z wywiadow mowila o tym jak to bedzie kiedys opowiadac dzieciom, ze ich rodzice zakochali sie na planie filmowym; zapytana o komentarz Jennifer powiedziala tylko, ze to bylo "uncool" - nic wiecej!!! Oczywiscie biorac pod uwage, ze kiedy krecili ten film Brad byl mezem niczego nie podejrzewajacej Jennifer, to bylo to troche wiecej niz "uncool". Jennifer nigdy nie powiedziala nic zlego ani na nia ani na niego, dlatego normalni ludzie bardzo Jennifer cenia, szanuja i uwazaja za madra, z klasa kobciete. Wiekszosc celebrytow polskich (i nie tylko) powinno wziac z niej przyklad ...i nie prac swoich brudow publicznie.
komentarz pod zdjeciem #9 - zupelnie pokreciliscie fakty jesli chodzi o ojca, jesli zas chodzi o "ukochana" matke to bym sie bardzo spierala - tyle ile angelina zadala cierpien matce swoja egoistyczna postawa: cieciem sie, samobojstwami, narkotykami, wyuzdaniem i ciaglym staczaniem sie na dno, to o "ukochaniu" naprawde trudno tutaj mowic...to wszystko napewno przyczynilo sie do przedwczesnej smierci matki.