HOT

Jakim Robert Lewandowski jeździ autem i jakie lubi smakołyki? Dowiedz się, jaki jest nasz super strzelec Borussi prywatnie!

zuz, alex
25.04.2013 14:30
A A A Drukuj
Jesteśmy pod wrażeniem, a Wy?

Screen TVN

Robert Lewandowski urodził się w 1988 roku w Warszawie. Pierwszym klubem, z jakim trenował, był Partyzant Leszno, gdzie mały Robert trafił dzięki zatrudnionemu w klubie ojcu. Potem "Lewy" występował w barwach Varsovii Warszawa, a także w Legii, gdzie grał w rezerwach. To tam właśnie nabawił się poważnej kontuzji. Nazywa ją bez wahania najgorszym momentem w swojej karierze.

Miałem wtedy chyba 17 lat. Musiałem sam dojść do formy, którą prezentowałem wcześniej. Tak naprawdę dzięki Zniczowi Pruszków doszedłem do tego, gdzie jestem teraz. Poszedłem tam jeszcze będąc nie do końca sprawnym. Koledzy dziwnie na mnie patrzyli, bo jeszcze dobrze nie biegałem. W Zniczu się jednak odbudowałem i przeszedłem do Lecha Poznań - mówił piłkarz w wywiadzie z dziennikarką "Pytania na śniadanie".

Znicz Pruszków, między innymi dzięki Lewandowskiemu, awansował do drugiej ligi, a sam piłkarz został przy okazji królem strzelców. Ze Znicza przeniósł się do Lecha Poznań. W stolicy Wielkopolski zdobył mistrzostwo w sezonie 2009/10, a dzięki 18 trafieniom został królem strzelców Ekstraklasy.

Po świetnym sezonie w Lechu "Lewy" przeszedł do Borussii Dortmund. Jest uważany za jednego z najlepszych piłkarzy drużyny, która zakończyła sezon na pierwszym miejscu tabeli. Klub także teraz pnie się w górę, a Lewandowski rozwija swój talent. Jego cztery gole w półfinale Ligi Mistrzów strzelone legendarnemu Realowi Madryt trwale zapiszą jego nazwisko w historii piłki. Pytany w zeszłym roku o sportowe marzenie odpowiadał wymijająco.

Z Borussii już jest mało drużyn w Europie, do których mógłbym odejść. Chciałbym na pewno spróbować sił w innych ligach, ale nie wiadomo, czy będą ku temu okazje - mówił przed Euro Robert Lewandowski w Pytaniu na śniadanie.

Po wczorajszym meczu można prognozować, że takie okazję mogą się nadarzyć. Czy będziemy świadkami sportowego "american dream"? Czas pokaże póki co piłkarz może już odcinać kupony od swojej kariery.

Zobacz więcej na temat:

  • 7
  • 3
Komentarze (12)
Zaloguj się
  • avatar

    Oceniono 54 razy 30

    Już się zaczyna.... Wystarczy, że ktoś zrobi coś i plotek już pisze kim jest tak jakby wcześniej nie istniał, co lubi, jaką ma kobietę, jak się czesze, jakie smsy wysyła, jaki sweter lubi, jakie majtki nosi, co na to jego rodzice, gdzie chodzi, obok kogo siedzi albo kto siedzi obok niego, gdzie był wczoraj, co kupił, jakie buty włożył, jaki ma samochód, jaki ma rower, jakie ma dziecko, po jakim chodniku szedł, jak smakował jego kotlet i tak do usrania.

  • avatar
  • avatar

    0

    Jak sie lubi AUDI to kniecznie trzeba do Bayern bowtedy nie trzeba go kupowac tylko dostaje sie sluzbowy i teraz wiadomo dlaczego tak trudno wybrac inny klub

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 9 razy -1

    Teraz wszyscy będą się nim podniecać, a on na tym zarabia, milioner.
    Jak będzie znowu grał w reprezentacji PL to nie będzie ani jednej sytuacji bramkowej, w końcu chłopiec nie będzie się przemęczał za marne grosze.

  • avatar

    Oceniono 14 razy -2

    zuz alex - moze sobie pozwolic na szarzowanie samochodem do woli - Niemcy jeden z nielicznych krajow na swiecie gdzie nie ma ograniczenia szybkosci -autostrady.
    samochod jakim jezdzi nie ma nic wspolnego z zarobkami - jest to bonus. BVB ma z AUDI podpisana umowe pilkarze i kadra(kierownicza) w ramach promocji dostaja auta za darmo.(do jazdy)
    jest jeszcze pare glupot ale co to da wymienianie wszystkich .

  • avatar

    Oceniono 7 razy -3

    Wybrańcy szatana i zaczynam czytać biblię szatana aby mnie tak jak ich wyróżnił bo tak naprawdę szatan i jego słudzy rządzą tym ich pięknym światem. A co zrobić z tymi miernotami życiowymi od tego gorszego Boga no cóż żyć w biedzie, cierpieć i z zawiścią zazdrościć tym lepszym i modlić się aby nie było gorzej bo lepiej raczej nie będzie ale wiara czyni cuda chociaż cuda rzadko się zdarzają, wycierpieć się ile da i na cmentarz...

  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX