Rusin wspomina USA. Mieszkała tam z Lisem 4 lata! 'Stojąc na balkonie, zastanawiałam się, czy skoczyć'

Po kilkunastu latach od przeprowadzki z Waszyngtonu, Kinga Rusin wraca do USA na wakacje- dowiadujemy się z jej bloga. Zobaczcie krótką retrospekcję pobytu dziennikarki za Oceanem, od lat 90 do dzisiaj.

Początki kariery zawodowej i pierwsza miłość

Kinga Rusin na ekranie telewizyjnym po raz pierwszy gości na początku lat 90-tych, jako prowadząca "Telexpress". W Telewizji Polskiej poznaje Tomasza Lisa, ambitnego i pracowitego dziennikarza. Trzy lata później,  pojawiają się wspólnie na gali rozdania prestiżowej nagrody Wiktor. Rusin otrzymuje statuetkę w kategorii "Odkrycie roku", zaś Lis za "Osobowość telewizyjną". Wyróżnienie jakie spotkało Lisa, otwiera mu drogę kariery za Oceanem. Kinga pomimo dużej popularności i sukcesu zawodowego, postanawia zrezygnować z pracy w Polsce i poświęca się dla kariery męża.

Pierwsze kroki w Waszyngtonie

Pobierają się 3 czerwca 1994 roku i trzy dni później pracują dla Telewizji Polskiej w Stanach Zjednoczonych.

Jednak nowe miejsce zamieszkania nie od razu przypada Kindze do gustu:

Nasze życie w Ameryce było bardzo skromne. Ale poznałam tam wspaniałych przyjaciół. Utrzymuję z nimi bliski kontakt do tej pory. Waszyngton pokochałam dopiero w połowie czteroletniego w nim pobytu. Na początku wydawał się odpychający, kostyczny, zasadniczy, ograniczony - powiedziała Rusin w wywiadzie dla "Vivy!".

W czasie gdy Tomasz Lis jest zajęty pracą korespondenta politycznego, Kinga Rusin zakłada firmę producencką.

Kariera w USA

KINGA RUSIN,DZIEN,fot. PIOTR MALECKI/FORUM

Początki nie są łatwe, Kinga przejmuje rolę reżysera, scenarzysty, montażysty oraz specjalistki w dziedzinie public relations. Ryzykuje i za pożyczone pieniądze produkuje program, który w Polsce docenia i wykupuje dla Telewizyjnej Dwójki Nina Terentiew. Po sukcesie programu Rusin zostaje zaangażowana do przygotowywania materiałów z USA dla "Teleexpresu". Jednym z nich jest relacja z gali Oscarów, którą Rusin prowadzi w trzecim miesiącu ciąży.

Samotne macierzyństwo

 Kinga Rusin dziecko corka

W czasie pobytu w Waszyngtonie Rusin i Lis stają się rodzicami, na świat przychodzi ich córeczka Pola. W czasie gdy Tomasz pracuje nad kolejnymi materiałami dla "Wiadomości", Kinga zmaga się z depresją poporodową. Jedno ze wspomnień Kingi z tamtych czasów wydaje się być przerażające:

Dobę po porodzie wróciłam do mojego waszyngtońskiego domu z małym stworzonkiem na ręce i bez pojęcia, jak się nim zająć. Stojąc na balkonie, na 21. piętrze wieżowca, zastanawiałam się, czy skoczyć - powiedziała Kinga dziennikarce "Gali".

 Kinga Rusin dziecko corka Iga Lis

Uniknięcie katastrofy lotniczej

PHOTO: EAST NEWS  WARSZAWA GRAND PRESS,DZIENNIKARZ ROKU 99  N/Z TOMASZ LIS Z ZONA KINGA RUSIN     JOURNALISTS TOMASZ LIS, KINGA RUSIN, JOURNALIST OF YEAR 1999

W tamtym okresie małżeństwo cudem unika śmierci. Po spędzonym urlopie na Florydzie mieli zatrzymać się samolotem na międzylądowaniu w Atlancie. W międzyczasie jednak okazuje się, że mogą wybrać tańsze linie lotnicze, na co się decydują. Okazuje się, że samolot, którym z początku mieli lecieć, rozbił się z 110 pasażerami. W latach 90. była to największa katastrofa lotnicza w historii Stanów Zjednoczonych.

Rozstanie i sentyment do Ameryki

W 1997 roku para wraca do Polski. Rusin znika z życia publicznego i zajmuje się opieką nad córeczką Polą, natomiast Lis przejmuje rolę szefa "Faktów".

Rusin swoją relację z mężem podsumowuje następująco:

Małżeństwo miało być portem w czasie burzy, a okazało się burzą w porcie - możemy przeczytać w książce Rusin "Co z tym życiem?".

Pomimo burzliwego rozstania i ciężkich chwil towarzyszących na kilkuletniej emigracji, dziennikarka wciąż lubi wracać do Ameryki, bo jak sama mówi:

Ja z czteroletniego pobytu w Ameryce mam w zasadzie same pozytywne wspomnienia i kiedy wysiadam tu z samolotu po prostu się uśmiecham - czytamy na blogu dziennikarki.

Koniec małżeństwa, koniec przyjaźni

 Kinga Rusin Hanna Smoktunowicz

Kinga i Hanna studiowały razem Italianistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Po ukończonych studiach, rozpoczęły pracę dla Telewizji Publicznej. Ich przyjaźń była tak zażyła, że Rusin poprosiła przyjaciółkę, by ta była jej świadkiem na ślubie z Lisem. Niestety, ich bliską relację przekreślił romans Hanny z Tomaszem. Lis odszedł od żony i ożenił się z przyjaciółką Rusin, z czasów studenckich. Pomimo upływu lat, obie kobiety wciąż się unikają i odmawiają komentarza na swój temat.

 Hanna Smoktunowicz , Kinga Rusin

Prawdziwa przyjaźń

Niewiele osób wie, że przyjaźń Kingi Rusin i Bartka Węglarczyka narodziła się w Stanach Zjednoczonych. Znany dzisiaj szerszej publiczności dziennikarz programu śniadaniowego w latach 90-tych był korespondentem " Gazety Wyborczej". Ich przyjaźń umocniła się po powrocie do kraju. Bartosz pomagał przyjaciółce wyjść z depresji po rozwodzie. Oboje wiedzą, że zawsze mogą na siebie liczyć.

Więcej o:
Komentarze (64)
Rusin wspomina USA. Mieszkała tam z Lisem 4 lata! 'Stojąc na balkonie, zastanawiałam się, czy skoczyć'
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ALINAMALINA

    0

    HANNA SZMATA VEL LIS

  • Gość: ALINAMALINA

    0

    Puściła sie z mezem przyjaciołki- niezła kurewka z tej Hanny. SZMATA DO BÓLU!

  • Gość: barbara

    0

    No, jak też tak kiedyś myślałam, czy nie skoczyć z 4 piętra. No, ale się rozwiodłam z bydlakiem (nie z lisem). Tylko, że ja nie mam tak wysokiego uposażenia.

  • Gość: Dancia

    0

    Piękna para, ale ta żmija hanna Lis odebrała przyjaciółce mężą, czy P.Lis nadal jest z hanną szczęśliwy i nie myśli o powrocie do tej, której przysięgał?

  • Sława Dąbrowska

    Oceniono 1 raz -1

    Ona dzięki Lisowi stała się popularną osobą. Niby była taka popularna a wcześniej jej nie znałam, dopiero gdy została żoną Lisa, Mogła skoczyć z tego balkonu, przynajmniej dzisiaj by nie prała publicznie swoich brudów małżeńskich. Rusin ma wredny charakter nie dziwię się że Lis zostawił ją.

  • anka2012

    Oceniono 2 razy 2

    NO i szkoda, ze nie skoczyła. Głupie babsko !!! Na tych fotach teraz dopiero widać jak wygląda na żywo, bez tapety i bez pomocy chirurga !!!

  • ela22

    Oceniono 21 razy 13

    To jak to w końcu było? W USA Rusin "przyjaźniła" się z jakimś tam Bednarczykiem który przypadkowo tamtędy przejeżdżał. Lis oczywiście o niczym nie wiedział i zupełnie przypadkowo po powrocie do Polski związał się z niejaką Hanną, która akurat obok niego przechodziła, poprzednio obsługując niejakiego Szmoktunowicza (adwokata). W USA Rusin była ogólnie nieszczęsliwa ale w sumie szczęśliwa. Do tego stopnia, że o mało nie skoczyła z 21-pietrowego wieżowca których w Waszyngtonie raczej nie ma

    Prymitywna autoreklama.

  • maoz2

    Oceniono 13 razy 11

    Moze sie wyda dziwne ale Waszyngton nie ma praktycznie wieżowców (takie przepisy ) i nie ma tam 21 piętrowych domów . Dla ciekawych : http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_tallest_buildings_in_Washington,_D.C.

  • margarita35

    Oceniono 15 razy 9

    no to z"astanawiała sie czy skopczyc" czy ma "same pozytywne wspomnienia"? widzę tu spore niekonsekwencje w wypowidziach..a swoja drogą po co rozdrapywac cos co ma sznase nieźle sie wygoic? lepiej wyciagnąc wnioski i zapomniec a na przyszłosc byc ostrozniejszym w przyjaźniach i miłosci..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX