TV show

Zaprosili do restauracji prezydenta Słupska: W takim "Kurniku" jeszcze nie byłem

alex
19.09.2013 23:41
A A A Drukuj

Przejrzenie forum internetowego mogłoby załamać najtęższego biznesmena:

Właścicielka nie nadaje się doprowadzenia jakiegokolwiek interesu. Pod jej adresem powinny się znaleźć najgorsze z możliwych wulgaryzmów - przeczytała Gessler w internecie.

Potrzebne były energiczne działania. Na początek na boczny tor odstawiono panią Danutę, której Gessler powiedziała wprost:

Z taką energią, jaką masz teraz, nie uda się nam poprowadzić restauracji. Może warto wziąć doświadczoną kucharkę, dwoje młodych ludzi i postawić na kuchnię? Idę ją zobaczyć.

Kuchnia była w kiepskim stanie, sprzęt stary i zużyty, kucharze zaś z zaledwie kilkudniowym stażem. Oprócz piersi kurczaka, reszta potraw była mrożona.

To jest cyrk, teatr, co to ma być? Idę się przejść, na spacer. Nie jest wesoło, ja nie wiem, co państwo zrobią z tymi młodymi ludźmi, ale radzę postarać się o kucharkę.

Magda Gessler, Kuchenne rewolucjeTVN

Powoli zaczęły wychodzić też inne sprawki, które rodzina zataiła przed Magdą Gessler.

Mamy duże problemy finansowe, może nie powiedziałyśmy prawdy od początku, ale nie chciałyśmy wszystkiego wywlekać, bo to wstyd - przyznała ze łzami w oczach Paulina.
Spłacacie kredyt regularnie?
Nie.
Musicie przede wszystkim iść do dobrego adwokata ze wszystkim co macie - poradziła Gessler.

Córki wzięły sobie do serca złote rady Magdy Gessler. Odsunęły mamę od biznesu i sprowadziły kucharkę, panią Basię. Cała ekipa dostała umowę o pracę, niektórzy pierwszą w życiu.

Prawdziwą rewolucją jednak była całkowita zmiana wystroju restauracji i jej  nazwy.

Nową nazwę restauracji będzie "Kurnik" - obwieściła Gessler. - Okna wiejskie, części czarne pomalowane będą na biało, karta oparta na kurze, a bar będzie z sianem.
Fajnie, że są jaja i że będzie wesoło - podsumowała Paulina.

Zobacz więcej na temat:

  • 3
  • 4

Komentarze (6)

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX