Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"

Zdjęcie numer 4 w galerii - Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony.

fot.Eastnews

Kora Jackowska
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 6 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 7 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 8 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 9 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 10 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 11 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
  • Zdjęcie numer 12 w galerii Korę pożegnał pół roku temu. Kamil Sipowicz w pierwszej tak przejmującej rozmowie po śmierci żony. "Kora przeszła piekło, a ja z nią"
Komentarze (101)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ewi

    Oceniono 38 razy 38

    Zawsze tak jest,że osoby opiekujące się osobą chorą cierpią razem z nią,a czasami może i bardziej.To co opisał jest wiarygodne,dlatego,że tak właśnie wygląda chorowanie i odchodzenie osób nam bliskich.Ja też byłam na jego miejscu.I jeszcze chcę obalić pewien stereotyp,że czas leczy rany.Nie zawsze.Wprawdzie żyjemy bo co mamy zrobić zostają jeszce inni,staramy się czymś zajmować,ale pustka po stracie bliskiej osoby może trwać i całe życie.Gdzieś czytałam,że psychologowie mówią,że żałoba powinna trwać pierwsze lata,bo jeśli dłużej to znaczy, że było się uzależnionym od tej osoby i jest się niesamodzielnym.Bzdura.Jestem i byłam bardzo samodzielna i samowystarczalna,ale takich strat jakie poniosłam nic nie jest w stanie zrekompensować,zastąpić bo to było i jest coś bezcennego.

  • Gość: xxx

    Oceniono 36 razy 30

    ludzie kiedyś się modlili o lekką śmierć...
    teraz wszyscy myślą, że ich to nie dotyczy, że będą żyli wiecznie

  • Gość: Gość

    Oceniono 29 razy 27

    Panie Kamilu, Wyrazy współczucia. Jej cierpienie się już skończyło, a my musimy żyć.

    W ostatnim czasie odeszły na tę straszną chorobę moje 2 bliskie osoby. Nikt kto tego nie przeszedł nie zrozumie.

  • Gość: empatia

    Oceniono 42 razy 24

    Ci wszyscy którzy źle wyrażają się tutaj o p. Sipowiczu nie zasługują nawet na to żeby ich opluć. Mam nadzieję że życie ich w jakiś sposób wyprostuje i staną się wartościowymi ludźmi. Póki co to zwykły chłam. A Panu Sipowiczowi życzę dużo wytrwałości i pozwolić czasowi na wyleczenie ran.

  • alesieporobilo

    Oceniono 29 razy 23

    Powinnismy wrocic do merytorycznej rozmowy na temat misericordii, czylili eutanazji. Kazdy smiertelnie chory czlowiek powinien miec prawo zglosic sie do konsylium lekarskiego i jezeli to orzeknie ze wedlug najlepszej wiedzy medycznej choremu pozostalo mniej niz pol roku zycia chory powinien miec prawo podjac decyzje o odejsciu. Tak jak to jest w Szwajcarii czy innych cywilizowanych krajach. Smierc na nowotwor to straszna smierc, zupelnie niepotrzebne cierpienie.

  • Gość: Anna

    Oceniono 17 razy 15

    Panie Kamilu. Współczuję Panu z całego serca. Proszę się jednak nie poddawać i nadal żyć. Proszę mi uwierzyć, że każdy ma swój krzyż do udźwignięcia. Czasem jest on lżejszy, a czasem człowiek się pod nim ugina...

  • hubag

    Oceniono 12 razy 12

    "Sipowicz nie wiedział, co zrobić by uśmierzyć jej ból, gdyż nie miał wówczas wprawy w podnoszeniu na duchu osoby cierpiącej".
    Kiedy coraz większe dawki morfiny nie pomagają, krzyk chorego zagłusza wszystko. Po tym nie da się wrócić do normalności. Krzyk i poczucie tego jakim się było bezsilnym pozostają. Podnoszenie na duchu? Dziwne stwierdzenie w kontekście sytuacji...

  • Gość: bnbn

    Oceniono 15 razy 11

    bardzo Panu współczuję, ale niestety tak się umiera na raka . Nie tylko Kora tak cierpiała, tak samo cierpią setki tysiące ludzi, o których nikt nie mówi bo nie są tak popularni jak Pan mi nikt nie chce ich słuchać. Pan słuchają bo ludzie żyją cudzym życiem, cierpienie i śmiercią szczególnie jesli chodzi o osoby publiczne. Panu potrzebna jest profesjonalna terapia ponieważ nie radzi Pan sobie co widać z Pana wypowiedzi. Taki stan rzeczy prowadzi do choroby

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX