Izabella St. James nie unika tematu "Playboya", ale rzadko mówi, jak poznała Hugh Hefnera. "Dzwonił, zapraszał, ale trzymałam dystans"

18.06.2015 18:50
Izabella St. James, którą polscy widzowie poznali dzięki programowi TVN 'Żoy Hollywood' często opowiada o tym, jak mieszkało jej się w willi Hugh Hefnera. Rzadziej jednak mówi o tym, jak w ogóle go poznała. A historia jest ciekawa. Posłuchajcie sami!
Komentarze (5)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Eve

    Oceniono 9 razy 9

    Faktycznie, rzadko mówi o swojej znajości z hefnerem... Napisała o tym w książce i teraz ją promuje opowiadając wszem i wobec mieszkaniu z hef.

  • daraga

    Oceniono 8 razy 8

    Rodzice pewnie dumni. Taka skromna córcia, rok się opierała...Gratulacje dla tej pani, super życiowe osiągnięcie- robienie laski starcowi za parę dolców.

  • Gość: maggie one

    Oceniono 6 razy 4

    te usta.... omg... nie za fajne

  • Gość: q1

    0

    'Żoy Hollywood' - faktycznie dobry program

  • Gość: Maciejka

    Oceniono 1 raz -1

    Niech każdy robi to na co ma ochotę, jeśli jej było dobrze w takim układzie nikomu nic do tego. Osobiście uważam, że lepiej być z kimś kto o Cieie zadba w każdym aspekcje, tym finansowym także, niż męczyć się z jakimś nierobem w wynajmowanej kawalerce. Znalazłam fajnego inteligentnego starszego ode mnie faceta na stronie piekneibogaci.pl i kazdej dziewczynie poleciłabym taką znajomość, pozdrawiam:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX