Brad Pitt wygląda jak Johny Depp i to NIE JEST komplement. Ta fryzura, te okulary... Brad, dlaczego?

Johnny Depp zrobił niemałą furorę swoim niekorzystnym wyglądem, gdy ostatnio pojawił się na imprezie. Jednak łeb w łeb w wywieraniu złego wrażenia idzie z nim Brad Pitt. Nie wiemy, czy to przez niemodne okulary czy może przez nową fryzurę, ale 51-letni aktor sprawiał wrażenie zaniedbanego.

.

Więcej o:
Komentarze (10)
Brad Pitt wygląda jak Johny Depp i to NIE JEST komplement. Ta fryzura, te okulary... Brad, dlaczego?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: wiola

    Oceniono 4 razy 4

    swietnie wygląda! może faktycznie okulary moglby wybrać lepsze, ale i tak wygląda fantastycznie

  • Gość: Naz_niepoprawna

    Oceniono 3 razy 3

    Ktoś tu powinien się stuknąć w czoło i to mocno. A jak, waszym redachtorskim zdaniem, ma wyglądać facet po pięćdziesiątce? Jak młody bóg? Do tego zestawiacie obecne zdjęcie ze zdjęciami sprzed trzech dekad. Przy okazji, odnoszę wrażenie, że Pitt zaczyna na stare lata przypominać Roberta Redforda - czyli dobrze się trzyma.

  • goodbaby

    Oceniono 7 razy 3

    nie no.. Brad wygląda 100 razy lepiej od Johnnego.

  • baba_jaga

    Oceniono 2 razy 2

    Brat Pitt przy Johnnym Depp wygląda jak młody bóg ...........przed botoksem :p

  • Gość: obiektywny

    Oceniono 2 razy 2

    Mnie wcale ale to wcale nie przypomina niechlujnego i źle ubranego Deppa!

  • Gość: evv

    Oceniono 2 razy 2

    O straszne, faceci się starzeją... Jak to możliwe...? Gość wygląda bardzo dobrze, czego wy chcecie...

  • Gość: obiektywny

    Oceniono 1 raz 1

    Zaniedbany to jest Depp, wiecznie tłuste sfarbowane na czarno włosy, wieczny śmieszny makijaż, straszne zęby, brzydkie paznokcie, masa strasznej biżuterii i nadwaga, co przy jego wzroście i krótkich nogach jest niekorzystne i pocieszne... A Brad wyglądał baaardzo dobrze, wreszcie wygolony, w garniturze świetnie leżącym na jego wciąż smukłym ciele, wciąż śnieżnobiały uśmiech, wciąż gęsta czupryna z inna tylko niż zazwyczaj fryzurą, wreszcie bez kapelusza lub kaszkietu, zawsze uroczy i wyluzowany na czerwonym dywanie w przeciwieństwie do przymulonego Deppa. Okularki tez nie były najgorsze! Zeszczuplał do roli w filmie "War Machine". A porównywanie ostatnich zdjęć ze zdjęciami sprzed dziesięciu i dwudziestu lat jest śmieszne. Oby każdy 50-latek tak wyglądał!

  • Gość: zenek

    0

    chyba mamy zmierzch amerykańskich bogów ekranu małego i dużego. Tak cienko z ich całym przemysłem filmowym jeszcze chyba nie było... Tandeta i nędza wręcz się wylewa..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX