Nicole Kidman i Keith Urban to para o woskowych twarzach. Nie wszystko jednak chirurg wygładził...

Nicole Kidman i Keith Urban gościli na przyjęciu prasowym "Photograph 51". Wydawać by się mogło, że o ich gładkich niczym tafla lodu czołach powiedziano już wszystko. My zwróciliśmy jednak uwagę na to, jak bardzo kontrastują one z dłońmi i stopami. Od dzisiaj można więc powiedzieć, że nie tylko po rękach poznasz prawdziwy wiek kobiety, ale także po... stopach. Zobaczcie, jak wyglądali.

1.

Tego dnia Nicole Kidman miała na sobie smoking, do którego dobrała odkryte buty, dzięki czemu mogliśmy przyjrzeć się jej stopom. Jej czoło było - tak jak zresztą zawsze - gładkie, ale spójrzcie tylko na jej stopy i dłonie. Z łatwością można dostrzec na nich żyłki, czy drobne nierówności.

2.
Twarz i czoło Nicole Kidman pozostają nieruchome. Nawet gdy aktorka się uśmiecha.

3.
Ostatnio 'pasją' Nicole Kidman do poprawiania urody zaraził się też jej mąż, Keith Urban. Na jego czole również nie znajdziemy zmarszczek.

 

4.
Na twarzy Keitha Urbana również trudno dostrzec emocje. Jednak drobne nierówności zauważymy na jego rękach.

5.
Nawet, gdy Kidman otwiera usta, na jej twarzy nie znajdziemy ani jednej, nawet drobnej zmarszczki. Dobrze jednak, że w jej ciele są miejsca nietknięte ingerencją chirurga.

Więcej o:
Komentarze (1)
Nicole Kidman i Keith Urban to para o woskowych twarzach. Nie wszystko jednak chirurg wygładził...
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • zewszadiznikad

    0

    A mnie się podoba, że mam zmarszczki (jakby co, mam 34 lata i dość znaczne zmarszczki z powodu uczulenia i skrajnie suchej skóry). Nie chcę być wiecznie młoda ani nieludzko piękna.
    Zresztą naprawdę wyraziste twarze normalnych kobiet podobają mi się bardziej niż twarze żywych lalek takich jak modelki czy miss piękności.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX